Skocz do zawartości
alakoala

Studiowanie na UMK w Toruniu

Rekomendowane odpowiedzi

Witam! 
Zastanawiam się nad działaniem doboru kandydatów na studia na UMK w Toruniu - mimo czytania wielu tłumaczeń o tym nadal średnio to rozumiem... :unsure:

Jeśli np. na kierunku, którym jestem zainteresowana jest przelicznik na biologię 0,60 i na język obcy 0,40 to po otrzymaniu wyników matur muszę je przemnożyć przez te przeliczniki? Ogólnie nie ma określonego z góry progu jaki jest jakby już "nie chętnie" widziany na jakimkolwiek kierunku, czy po prostu nie mogę takich informacji znaleźć?

Moim zdaniem działa to jako konkurs wyników kiedy już będzie czas składania papierów na studia i wszystko zależy od tego jak pójdzie maturzystom danego rocznika, a próg tak na prawdę jest całkowicie ruchomy - mógłby ktoś utwierdzić mnie w tych myślach? 

 

Pozdrawiam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam!

 

Czy jest ktoś może świadomy jak wygląda nauka na UMK w Toruniu - a konkretnie jeśli chodzi o kierunek biologii sądowej? Chciałabym wybrać się na ten profil i szukałam informacji w internecie na ten temat jednak im więcej tym lepiej i nadal jestem ciekawa czy ktoś może mi powiedzieć coś więcej. Chodzi mi o wygląd wykładów, czy studenci są zadowoleni z kierunku i możliwe późniejsze znalezienie pracy ;) 

Jeśli mieliście styczność z tym kierunkiem, znacie jakiekolwiek opinie, bądź macie jakieś zdanie na temat zarówno uczelni jak i samego kierunku byłabym bardzo wdzięczna za podzielenie się :) 

 

Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli pytasz o 1 kierunek na 1 uczelni to 1 temat.  Nie róbmy śmietnika z forum. 

1. Co do rekrutacji to tak. Próg przy obleganym kierunku zawsze będzie podyktowany najsłabszą osobą która się dostała. 

2. Co chciałabyś robić po tych studiach? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W porządku, dziękuje :)

Z tego co znalazłam to po takich studiach możliwe jest zatrudnienie jako na przykład: "pracownik laboratoriów kryminalistycznych, pracownik firm świadczących usługi eksperckie na rzecz sądownictwa, pracownik zakładów medycyny sądowej". Nie orientuję się tak właściwie czy panuje deficyt na takie stanowiska, to świeży pomysł dla mnie ale bardzo mnie zainteresował. Może nawet w policji znalazłaby się posada przy badaniach tego typu, co Pan sądzi?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, te wszystkie stanowska są możliwe. Natomiast sama praca w policji, tutaj i tak musisz przejść normalny system rekrutacji do policji, a później dopiero do odpowiedniego działu. To trudniejsze, niż się wydaje. 
Biologia sądowa to świetny kierunek, ale zawsze pierwszeństwo będą mieli absolwenci medycyny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oo, rozumiem. A orientuje się Pan może jeszcze jak ten kierunek funkcjonuje właśnie w Toruniu? Przejrzałam zakres obowiązków i plan lekcji ale widziałam tylko 1 opinię absolwenta :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to nowy kierunek, więc nie mam o nim opinii. Wiem, że dość trudno było się dostać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam! 

Mam problem/pytanie do ludzi znających się na takich rzeczach jak przenoszenie się z jednej uczelni na drugą. Mianowicie chodzi mi o to, iż jestem studentem filologii japońskiej w Łodzi (SAN) z tym, że Łódź jest zbyt daleko mojego rodzinnego miasta. W Toruniu mam rodzinę, u której mógłbym się zatrzymać i zamieszkać a do Gdańska mam o wiele bliżej. Nigdzie o tym nie czytałem ale mogę się domyślić, że SAN Łódź jest słabszą uczelnią niż UMK w Toruniu. Dlatego moje pytanie to - czy dałbym radę przenieść się tam po pierwszym semestrze NIE mając zdanej rozszerzonej matury z trzeciego języka ? (Dzwoniąc do dziekanatu dowiedziałem się, że uczeń musi mieć maturę z rozszerzenia innego języka niż Polski i Angielski) Z góry serdecznie dziękuję za pomoc, jest to dla mnie bardzo ważne dlatego proszę o odpowiedź od kogoś kto zna się na tym lepiej niż ja. POZDRAWIAM :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Raczej nie. To byłoby zbyt łatwe. Zwróć uwagę że każdy mógłby tak zrobić. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

EDIT: (dodam jeszcze może moje wyniki z matury, jeśli to ważne) :

PISEMNE : 

j.polski - 59% 

j.angielski (podstawa) - 100%

j.angielski (rozszerzenie) - 66%

matematyka - 36%

USTNE:

j.polski - 80%

j.angielski - 100%

 

(Tak, wiem, matematyka i polski kiepsko ale może trochę punktów dostanę za to)

Może ktoś też się orientuje jaki próg jest na UMK, dlatego je dodałem.

4 minuty temu, Łukasz napisał:

Raczej nie. To byłoby zbyt łatwe. Zwróć uwagę że każdy mógłby tak zrobić. 

Eeeh... rozumiem.. Dziękuję serdecznie za odpowiedź. Wygląda na to, iż mam duuuużo do nauki w tym roku, bo nie zamierzam się poddawać. Pozdrawiam ciepło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez Robert323
      Witajcie,
      jestem Robert i uczęszczam na pierwszy semestr filologii angielskiej. Miałem kilka lat przerwy od nauki, obecnie jestem w wieku 25 lat. Nigdy nie sądziłem że to napiszę ale mam potworne trudności z nauką i to swojego ulubionego przedmiotu. Dodatkowo wdarła się nerwica, której korzeni będę szukał z pomocą psychologa. Nerwica spowodowała też problemy rodzinne oraz skutecznie uniemożliwiła mi naukę upragnionego kierunku. Strasznie żałuję, bo strasznie starałem się aby dostać się na ten kierunek (rodzice też postawili ultimatum, abym się wreszcie ruszył :p ). Jest już koniec semestru a ja jestem daleko w tyle z przedmiotami, bo nie potrafiłem się ich kompletnie uczyć. Chodzę do psychologa i to pomaga, jednak nadal mam duże problemy w nauce. Jak się czuję dobrze, to śmigam z nauką, gdy mam nawroty (dosyć często) wtedy nawet powtórka nowych słówek staje się górą nie do przebycia. W tym poście nie chodzi o moje wypłakanie się czy coś w ten deseń, tylko zapytanie, co byście zrobili w moim przypadku. Mając 25 lat, zaczęte ulubione studia i chorobę, która to przekreśliła...
      Paru znajomych pisało abym wziął się w garść, bo ludzie z nie takimi problemami zdawali studia, lecz ja bardzo to przeżywam. Czuję że trochę wali mi się życie. :/
    • Przez kowal.k
      witam, 
      jestem na 1 roku studiów na UMK. Rozpoczęłam kierunek w październiku na studiach dziennych. Zdecydowałam się , że chcę skończyć ten rok , ale od października zacząć studiować inny kierunek na ten samej uczelni. Czy jeśli nie zdam sesji letniej i zimowej na kierunku X ( posiadam rozliczenie roczne) to przyjmą mnie na tej samej uczelni na wybrany  kierunek Y w lipcu przy następnej rekrutacji na semestr zimowy ? czy muszę przed rekrutacją zrezygnować z obecnego kierunku X ? Maturę napisałam b. dobrze więc na 100 % "przejdę " przez próg.  
    • Przez MartynaF
      Hej. Mój dylemat dręczy mnie od dłuższego czasu. Opiszę w miarę krótko na czym on polega. Liczę na zrozumienie i dobra radę 
      W 2009 świetnie zdałam maturę. Dostałam się na SGGW na Technologię żywności. Czar jednak prysl ponieważ zaszłam w ciążę.. Zostawiłam studia. Po urodzeniu dziecka w 2010 poszłam na Zarządzanie i inż.produkcji zaocznie. Tych studiów również nie skończyłam z przyczyn osobistych. Dałam sobie spokój ze szkola na kilka lat. Przez te wszystkie lata czynnie pracowałam i pracuje. Obecnie księgowość. W 2017r postanowiłam szybko zrealizować plan zdobycia wyższego wykształcenia i tak oto pisze właśnie prace licencjacka, jestem na 3roku zarządzania. To co mnie boli to to, że nie realizuje się w tym co lubiłam - biologia, chemia i pokrewne dziedziny. Nie wiem co robić dalej, gdzie iść na tą magisterkę? Czuję że to zarządzanie i ta praca papierkowa to jakaś wypadkowa mojej skomplikowanej przeszłości. Mam 28 lat. Czy nie za późno na zmianę branży? Zastanawiam się nad następującym rozwiazaniem: wrócić na mgr z Inż.produkcji lub z ochrony środowiska (Wseiz) i iść na podyplomowke z bezp.zywnosci na SGGW lub na PW na Technologie chem. Wiem że nie mam startu z licencjatem z zarządzania na zaoczne studia typu technologia żywności czy chemia lub pokrewne. Ale czy gdybym po moim licencjacie poszła najpierw na podyplomowke np z żywności to miałabym później większe szanse na przyjęcie na zaoczne studia mgr z tej dziedziny? Czy może jednak trzymać się już tych finansów skoro pracuje w tym kilka lat? A może da się to jakoś połączyć? Po maturze było jakoś prościej z tym wyborem.. Sam fakt że ja-klasowy kujon nie osiągnęłam nic w swojej specjalności również boli.. Może ktoś mnie oświeci bo zaczynam popadać w paranoje. Pozdrawiam 
    • Przez clobeus
      Witam! 
       
      Nie wiem czy powinienem tutaj pisać ale dobra. Obecnie jestem w Technikum Elektronicznym w 2 klasie Technik Elektronik, wiem że chce już wiązac przyszłość z IT, elektroniką itd. Ale moje pytanie ,,Jakie studia wybrać'' (Mieszkam w Rzeszowie więc bardziej licze na Politechnike Rzeszowską). Co się bardziej opłaca (Wiem nie powinienem pytać ,,co się bardziej opłaca'' bo pewnie napiszecie ,,Rob to co kochasz'', ale skoro ja bardzo lubie każdą z tych dziedzin, to która się bardziej opłaca, po czym łatwiej znaleźć pracę) Automatyka i Robotyka, Informatyka a może Elektronika i Telekomunikacja ? Liczę na waszą opinie w tej sprawie
       
      Pozdrawiam   
    • Przez Klaudia167
      Hej, jestem pierwszoklasista na studiach zaocznych. Wypadło mi wesele w jedna sobotę października i nie wiem co mam zeobic. Proszę o rade. Czy jeśli nie pojawię się na zajęciach będę mieć kłopoty?


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Witam. Od tygodni dręczy mnie dylemat w wyborze kierunku. Z tego co czytałem na różnych stronach, najbardziej mnie zainteresowały 3 kierunki: - Automatyka i Robotyka na Politechnice Śląskiej na wydziale Automatyki, Elektroniki i Informatyki - Biotechnologia (spec. Bioinformatyka) na Politechnice Śląskiej na wydziale Automatyki, Elektroniki i Informatyki - Inżynieria biomedyczna na Politechnice Śląskiej na wydziale Inżynierii biomedycznej Czytałem już  wiele na ten temat i dalej nie wiem co wybrać. Czekam jeszcze na jakieś dni otwarte czy coś, lecz nie wiem kiedy one się odbędą. Więc może znajdzie się tu parę osób, które skończyły lub słyszały jakieś opinie o danych kierunkach, i podzielą się informacjami :) Z tego co czytałem najbardziej mnie zaniepokoiły głosy o braku perspektyw zawodowych po biotechnologii i inżynierii biomedycznej w Polsce. Były to opinie z przed paru lat, więc może i to się zmieniło. Jestem po technikum mechatronicznym i ogólnie interesuję mnie automatyka, elektronika czy informatyka, nowoczesne technologie, SI itd., lecz w gimnazjum też lubiłem biologię i chemię i stąd też takie o to pomysły.  Z góry dzięki za pomoc :)  
    • Studia nie są żadnym wyznacznikiem inteligencji znam ludzi inteligentnych po szkołach zawodowych, a także takich którzy kończyli ze mną kierunek na publicznej uczelni zdobywając tytuł inżyniera na który nie zasługiwali. Interesuje cię fizjoterapia kończ to, a to że to prywatna uczelni to nic później i tak przyszła praca zweryfikuje ile z tych studiów wyniosłaś. 
    • Najłatwiej to wziąć się za naukę matematyki i udowodnić Pani że się myli lub tylko kuratorium.
    • Hej. Moja siostra jest tegoroczną maturzystką. Niestety jest problem z Panią od matematyki która chyba dla statystyk robi wszystko aby jak najmniej uczniów przystąpiło do matury. Jest ich w klasie 24 do matury przystępuje 18 i na półrocze są tylko 3 pozytywne oceny (nie wyższe niż 4) a po zliczeniu wszystkich jedynek jakie uczniowie mają z kartkówek i sprawdzianów z całego półrocza wychodzi ich aż około 80. Pani mówi ze i tak dopuści do matury tylko te osoby które ona chce i jeżeli ktoś sam nie zrezygnuje to ona sama wystawi na koniec jedynkę i nie podejdzie do matury. Pani dyrektor o wszystkim wie ale wcale nie reaguje. Dodam że 2 lata temu była bardzo podobna sytuacja z tą samą panią i wywierała na uczniach taką presję że ci wyciągali deklaracje ale odbywało się to w taki sposób ze było to wcale niezgodne z przepisami. Kazano podrzeć deklaracje bez żadnego podpisu i tyle. Wtedy rodzice zainterweniowali i zgłosili sprawę do kuratorium i oke, Ci od razu złożyli w szkole wizytę i trochę sytuacja wtedy się poprawiła (było to w lutym i po wizycie kuratorium pani powiedziała ze skoro oni dla niej tacy są i nasyłają na nią kuratorium to niech się sami przygotowują do matury). Ale jak widać nic to nie nauczyło tą Panią ani Panią dyrektor. Co można z tym zrobić?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.