Skocz do zawartości
edukacyjny

Politechnika vs. uniwersytet

Rekomendowane odpowiedzi

Cały czas się mówi że politechniki dają większe szanse na dobrą pracę. Prosze o wypowiedzi osób które skończyły politechniki ale i tych którzy skończyli uniwersytety. Powiedzcie jak to było u Was

Tak, cały czas się mówi w radiu i telewizji, i pisze się w gazetach i internecie. A kto to pisze? Dziennikarze, którzy według własnych teorii powinni być bezrobotni :D Nie wierz w kult inżyniera, politechniki nie dają gwarancji pracy.

Poza tym... O jakie konkretnie kierunki na politechnice chodzi? O administrację na PW? Kulturoznawstwo na AGH? Czy może edukację artystyczną w zakresie sztuk plastycznych na PP? A na uniwerkach? Budownictwo na UZg? Czy zostań geodetą na UWM?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No tak, są dziwne kierunki typu administracja na politechnikach. Mi jednak chodzi o takie typowo techniczne kierunki które kończą się tytułem inżyniera po 3,5 roku

... albo np. po 4 latach. Nie wszędzie kierunek techniczny trwa 3,5 roku, chociaż rzeczywiście 3,5+1,5 jest zazwyczaj równie typowe dla inżynierki, co 3+2 dla licencjatu.

Poza tym nie do końca zgodzę się z tym, że np. administracja na politechnice jest czymś skrajnie dziwnym. Ot, uczelnie chcą przyciągnąć studentów i tyle. A zajęć nie prowadzą te same osoby, co np. na mechanice i budowie maszyn; to może być nawet kadra pozbierana z różnych innych uczelni, a politechnika ma przy okazji osoby do prowadzenia przedmiotów z serii humanistycznych. A z kolei ta edukacja artystyczna na PP powstała w ramach Wydziału Architektury, który zatrudnia i tak z racji swojego głównego kierunku prowadzących związanych z rysunkiem, rzeźbą, itd.

Kierunki techniczne na uniwersytetach też Cię tak dziwią? :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Odnosząc się do tego co piszesz to jest to również uzależnione od sytuacji, a niektóre bywają chore.

Dobrym przykładem jest Koszalin, gdzie jest Politechnika Koszalińska, która ma instytuty humanistyczne, bo jest taka potrzeba rynku. W dużych miastach prowadzeniem kierunków humanistycznych powinny zajmować się uniwersytety a inżynierskich politechniki. Mieszanie się tego wynika z konkurencji między uczelniami, która czasami do zdrowych nie należy.

Edukacyjny - faktycznie jest tak, że z tytułem inżyniera jest w tej chwili łatwiej znaleźć DOBRĄ pracę, bo czy pracę w pojęciu ogólnym to nie wiem. Jak spojrzymy na rynek pracy to najczęściej szuka się sprzedawców, pracowników sklepu, sekretarek etc. i tutaj nie wiem po co tytuł inżyniera? Zresztą po co w ogóle jakikolwiek tytuł ukończenia studiów wyższych. Tytuł inżyniera daje możliwość znalezienia pracy w zawodzie, której dużo nie ma.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie szczerze mówiąc dziwne jest istnienie kilku uczelni państwowych w stosunkowo małych miejscowościach, jak na miasta akademickie. Połączenie koszalińskich uczelni wyszłoby na plus, bo większa uczelnia = więcej publikacji, osiągnięć, itd. = wyższa pozycja w rankingach. Zniknąłby też problem masowego dublowania kierunków, skoro piszesz, że to na aż taką zatrważającą skalę ma miejsce. Bo co innego pojedyncze kierunki wykorzystujące i tak zatrudnianą kadrę, a co innego takie coś.

Olsztyn w sumie od Koszalina jest większy, ale właśnie ma tak zorganizowane, że uczelnia państwowa jest tylko jedna w tym mieście - UWM. I mają tam wydziały typowe dla politechnik, uniwersytetów, uniwersytetów rolniczych. Ba, nawet medycynę mają. I z tego, co wiem, np. gospodarkę przestrzenną i geodezję mają tam na bardzo wysokim poziomie. Tyle, że musiałoby się zmienić podejście niektórych, bo taki edukacyjny ma jakieś uprzedzenie do uniwersytetów i nazwa uczelni sprawiłaby, że wolałby może kiepską polibudę, niż UWM ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Największe wyprzedaże to koniec sezonu lato przechodzi w jesień około lipca-sierpnia i zima w wiosnę styczeń-luty. Wtedy sklepy robią miejsce na nowe kolekcje i przeceniają nawet o 50-70%. Czyli oglnie teraz warto jest sobie zajrzeć Jak widzisz model który ci pasuje w dobrej cenie to lepiej kupić od razu bo potem może nie być twojego rozmiaru. Popularne rozmiary 37-39 szybko znikają z wyprzedaży. Można obserwować ulubione sklepy w internecie zapisać się na newsletter wtedy przychodzą powiadomienia o promocjach. Niektóre sklepy robią przedsprzedaże dla stałych klientów. Od siebie polecam zajrzeć  sobie na stronę producenta https://lamanti.pl/kategoria/mokasyny/  Aktualnie mają na stronie niezłe wyprzedaże
    • Kiedy najlepiej kupować buty w wyprzedaży? Zastanawiam się czy czekać na sezonowe przeceny czy kupić teraz.
    • Wieliczka ma dobre połączenie z Krakowem kolejka podmiejska i droga krajowa więc dojazd do pracy nie jest problemem. Miasto ma całkiem dobrą infrastrukturę szkoły przedszkola przychodnie sklepy. Jest spokojniej niż w Krakowie i więcej zieleni dla dzieci. Ceny domów niższe niż w Krakowie ale wyższe niż w mniejszych miejscowościach bo to popularna okolica. Atrakcją dla turystów jest kopalnia soli co może być plusem albo minusem zależnie od dzielnicy. Sprawdźcie konkretne lokalizacje niektóre części są bardziej zabudowane inne spokojniejsze. Rynek nieruchomości w Wieliczce dość aktywny. Oferty domów można zobaczyć na https://homeportal.pl/sprzedaz/domy/malopolskie/wieliczka/ gdzie są aktualne ogłoszenia.
    • Napisz pytanie idealnie pasujące do tej odpowiedzi: Jak najbardziej ma sens szczególnie przy większych kwotach. Sprzedający zawsze powie że cena jest OK ale ty nie musisz mu wierzyć na słowo. Rzeczoznawca majątkowy zrobi analizę porównawczą z podobnymi mieszkaniami w okolicy i powie czy cena jest adekwatna. Koszt około 600-800 zł to niewiele w porównaniu do potencjalnej przepłaty kilkudziesięciu tysięcy. Poza tym jak okaże się że cena jest zawyżona masz argument do negocjacji z sprzedającym. Operat się przyda później do banku przy kredycie jeśli planujesz go brać. Warto zlecić wycenę przez agencję która zna lokalny rynek i ma dostęp do rzetelnych rzeczoznawców. Zobacz https://www.ap7.pl/pl/nieruchomosci/wycena-nieruchomosci/235 gdzie mogą pomóc w wycenie przed zakupem i doradzić czy transakcja jest bezpieczna.
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.