Skocz do zawartości
donismer18

Rezygnacja ze studiów?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

mam pewien problem. We wrześniu zacząłem studia na UKSW. Kierunek: informatyka i ekonometria. Niestety z różnych powodów na początku miałem trochę problemów. W tym momencie mam ogromne zaległości i obawiam się, że nie poradzę już sobie w tym roku. Próbowałem zabrać się do nauki przez święta, ale sam tego nie ogarnę w taki sposób. Poważnie zastanawiam się nad rezygnacją i o ile to możliwe rozpoczęciem studiów ponownie od następnego roku. Chciałbym was prosić o radę, czy normalnie mogę zrezygnować i ponownie rozpocząć studia bez żadnych problemów?

Dzięki

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No i tutaj jest mała zagadka, aczkolwiek nie chciałbym Cię wprowadzić w błąd, ale wiem, że za studia się nie płaci do jakiejś ilości punktów ECTS, na jakie te studia są zaplanowane, jeśli się okaże, że co roku rezygnujesz ze studiów, to może być tak, że już na 4 roku będziesz musiał za studia płacić sam, bo ministerstwo płaci tylko za studia do ograniczonej ilości ECTS - przewidzianej najczęściej na 5-6 lat studiów.

Najlepiej udaj się do działu informacji UKSW i spytaj, jak to z tymi ECTS jest - bo ja się tego dowiedziałem w grudniu i omal nie spadłem z krzesła, ale powiem jedno walcz, żeby się utrzymać, później będziesz załował, że jeszcze rok dłużej musisz studiować.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za odpowiedzi

Prawda jest taka, że trochę te studia zawaliłem. Po zawodach, na których doznałem kontuzji nie chciało mi sie uczyć. Studia wyglądają zupełnie inaczej niż nauka w liceum. Sam nie wiem w jakim miejscu jestem, mam większość kolokwiów niezaliczonych. A tak po za tym, chętnie bym zmienił nie tylko uczelnie, ale i kierunek. Pisałem do SGGW maila, czy bez problemów będę mógł od nowa rozpocząć studia u nich. Dostałem taką odpowiedź: "Po pozytywnym przejściu przez procedurę rekrutacyjną można będzie rozpocząć studia od początku. Konsekwencją jest zmniejszenie się puli punktów ECTS o te już wykorzystane na innej uczelni, a umożliwiających bezpłatne studiowanie".

Do tej pory myślałem, że wiem czym są punkty ECTS. Teraz wydaje mi się, że chyba się jednak myliłem. Moglibyście mi z tym pomóc? Ile takich punktów przysługuje każdemu, i ile z nich traci się po roku?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

:) ja do grudnia też myślałem, że wiem czym są punkty ECTS. Jednak do tego co było do tej pory doszły nowe funkcje ECTS, a dokładniej funkcje finansowe. W Polsce edukacja jest bezpłatna, w tym studia stacjonarne. Przy czym przy tych ostatnich zmieniło się to, że są bezpłatne do przewidzianej ilości punktów ECTS. Każdej osobie przyznaje się limit punktów ECTS - jest on uzależniony m.in. od kierunku, na którym się studiuje. W programie studiów licencjackich masz zaplanowane np. zdobycie 180 punktów ECTS - czyli tego minimum i za tyle płaci Ci na licencjacie ministerstwo. Jeśli po pół roku zrezygnujesz, a on był przewidziany na 30 punktów to z tej puli odchodzi CI 30 punktów.Do Twojego darmowego wykorzystania zostaje CI 150 punktów. Zaczynasz studia po pół roku przerwy na innym kierunku i masz tam do zdobycia 180 punktów na licencjacie, Ty za darmo robisz tylko 150, za 30 punktów musisz zapłacić. Oczywiście jest to tylko przykład - nie znam limitów ECTS na studia licencjackie, ale z tego co ja zrozumiałem to tak wygląda zarys tych zasad. Najlepiej udaj się do działu informacji swojej uczelni i dowiedz się o co chodzi.

Z tego wynika, że im później rezygnujesz tym większą cześć punktów darmowych tracisz i więcej będziesz musiał zapłacić za studia.

Mam nadzieję, że pomogłem.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tak pomogłeś, dzięki.

Mam jednak jeszcze jedno pytanie. Czy w takim razie jest różnica czy zrezygnuje teraz, czy w maju? Jeżeli nie ma to żadnego znaczenia, to będę próbował jeszcze wszystko pozaliczać. Gdyby jednak sie okazało, że jakaś różnica istnieje, to chyba wolalbym teraz sobie odpuścić.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W roku akademickim 2012/2013 zaczelam studia stacjonarne lecz moge nie zaliczyc wszystkich przedmiotów (dwóch) . czy jeśli zaczne nowe studia od października będe musiałą za nie płacić? Czy wykorzystalam jakies ects? Czy wszystkie? Czy tylko te z przedmiotów które zaliczyłam? Czy jeśli zrezygnuje przed końcem sesji poprawkowej nie wykorzystam tych ects?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam, W takim razie mam bardzo wazne pytanie. W wakacje zlozylam swoje dokumenty na dwie rozne uczelnie, na dwa rozne kierunki. Otatecznie wybralam jeden kierunek, na ktory chodzilam jeden semestr i zrezygnowalam przed sesja, jednak przez pierwsze dwa miesiace bylam studentką dwóch kierunkow, . Czy w takiej sytuacji punkty przepadaja z obu uczelni? Innymi slowy, jak wyjsciowa liczba punktow to np 180, to nie mam juz 60 punktow? (licząc 2 kierunki * 30 pukntow ECTS)

Pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam, mam pytanie. Rozważam zmianę kierunku studiów, ale studiuję dziennie więc mam też zajęcia w-fu, nie chcialabym żeby po rezygnacji przepadła mi ta ocena. Chcialabym się dowiedzieć czy mogłabym np. chodzić tylko na wf i na nic wiecej i czy ta ocena bylaby wpisana do indeksu pomimo tego, ze nie uczeszczałabym na pozostałe zajęcia. Prosze o odpowiedź! :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W październiku 2012 zaczęłam studia na UJ, jednak już w listopadzie musiałam opuścić Kraków z powodów zdrowotnych. Teraz chciałabym zacząć tam studia na nowym kierunku, ale nie wiem, czy będę musiała za to płacić. Chodziłam tylko miesiąc na zajęcia, nie podeszłam do żadnych kolokwiów, zaliczeń, a tym bardziej sesji. Nie wiem czy nadal jestem na liście studentów i co powinnam zrobić, żeby zrezygnować. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W październiku 2012 zaczęłam studia na UJ, jednak już w listopadzie musiałam opuścić Kraków z powodów zdrowotnych. Teraz chciałabym zacząć tam studia na nowym kierunku, ale nie wiem, czy będę musiała za to płacić. Chodziłam tylko miesiąc na zajęcia, nie podeszłam do żadnych kolokwiów, zaliczeń, a tym bardziej sesji. Nie wiem czy nadal jestem na liście studentów i co powinnam zrobić, żeby zrezygnować. 

Wątpię, żebyś była jeszcze na liście studentów. O skreśleniu z listy powinni Cię powiadomić listownie. Jeśli nic nie dostałaś, to powinnaś się skontaktować z dziekanatem. Nie wydaje mi się, żebyś musiała płacić w takim wypadku.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Na UJ zdaje się, że jest roczny system rozliczenia za naukę, a nie semestralny - stąd zapewne jeszcze brak powiadomienia o skreśleniu z listy studentów. Jeśli zależy Ci na odzyskaniu papierów przed rekrutacją, to po prostu skontaktuj się w tej sprawie z dziekanatem, a nie czekaj, aż on odezwie się pierwszy. 

 

Zresztą podobno niepodejście do egzaminów i zaliczeń = brak ECTS przypisywanych zdanym przedmiotom = niewykorzystanie punktów z darmowej puli ECTS.

 

Zdążyłaś w sumie w ogóle podpisać umowę z uczelnią?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja mam podobny problem co donismer18, (też we wrześniu zaczęłam studia na UKSW) i również chcę zacząć te studia na nowo. Czy ktoś mógłby mi podpowiedzieć gdzie mogłabym wystosować pismo z zapytaniem i otrzymać na 100% prawdziwą informację dotyczącą ewentualnych opłat itd. W dziekanacie każdy mówi co innego, a przecież musi być ktoś kto "ogarnia" te wszystkie nowe ustawy (które dotyczą studentów w całym kraju) ...
z góry dzięki za pomoc 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli sie nie mylę to punkty ects są wykorzystane jesli ktoś podszedł do sesji. Jeśli ktos studiował miesiąc albo dwa to chyba nie naliczono mu punktów. Do skonczenia studiów licencjackich potrzeba określonej liczby punktów (np 180 za 3 lata nauki), punkty są za zdane przedmioty a nie za takie, na które się chodziło lub nie. Poza tym radzę się skontaktować z dziekanem od spraw studenckich, on na pewno ogarnia o co chodzi.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Zapraszam do wypełnienia ankiety https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSdRtJzhdh7B2ZScwDXJRPwOtQMdcs-dELeMxMi32K4Pa5Vy7g/viewform   Dziękuję za poświęcony czas.
    • Nie potrafię zdecydować się na jeden z kierunków, bo obawiam się kilku rzeczy. Jestem osobą dokładną, sumienną. Nie lubię pracować z ludźmi, w przyszłości wolałabym pracować indywidualnie. Z jednej strony chciałabym ukończyć studia typowo ścisłe/inżynierskie, ale boję się, że nie dam rady i wykończę się przy tym psychicznie. Pod uwagę biorę matematykę/analizę danych/informatykę. Matematykę lubię, ale nigdy nie byłam żadnym pasjonatem czy geniuszem, na rozszerzeniu bez problemu dawałam radę na 4-5, ale to głównie zasługa mojej ciężkiej pracy no i nauczyciela. Teraz boję się, że mogłabym sobie zwyczajnie nie poradzić. Owszem, jestem osobą ambitną i pilną, ale gdy coś mnie przerasta, zwyczajnie wolę odpuścić niż zniszczyć sobie psychikę.  Informatyka jako kierunek wydaje mi się niby łatwiejsza niż matematyka, ale za nią z kolei nigdy szczególnie nie przepadałam ani nie miałam dużej styczności (klasa podstawowa). Rodzina namawia mnie na finanse i rachunkowość, ale perspektywa pracy w banku niezbyt mnie satysfakcjonuje. Mam wrażenie, że studia ścisłe zapewniłyby mi większą stabilność jeśli chodzi o pracę. Nie jestem jednak umysłem typowo ścisłym i stąd moje  wątpliwości. Czy ktoś mógłby doradzić mi coś sensownego w tej kwestii?
    • hej, Wybór studiów to ciężka sprawa, zwłaszcza jak rodzina naciska. ale musisz pamiętać, że to ty będziesz spędzał lata na tych studiach i potem w tej pracy. jeśli teraz matematyka cię wykańcza, to na inżynierii może być podobnie. Może spróbuj pogadać z rodziną na spokojnie, wytłumacz im, że robienie czegoś co cię męczy, nie przyniesie nic dobrego. Czasem warto zaryzykować i iść za tym, co nas interesuje. praca po studiach międzynarodowych czy europeistyce też może być fajna i dać możliwości, zwłaszcza jeśli masz do tego pasję.  Zawsze można pomyśleć o jakimś kompromisie, może znajdziesz kierunek, który łączy twoje zainteresowania z tym, czego rodzina by chciała. Na pewno nie idź na coś tylko dlatego, że inni tego chcą. to twoje życie i twoja przyszłość.    Pozdrawiam, Olek   
    • Witam. Czy jak progi punktowe ta politechnice Rzeszowskiej na kierunku Lotnictwo i kosmonautyka w poprzednim roku były 200, a ja mam 180-190 to mam szanse sie dostać?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.