Skocz do zawartości
MateuszHS

Decyzja podjęta brak pomysłu :P

Rekomendowane odpowiedzi

Witam! Temat studiów przewijał się u mnie już kilkukrotnie. Często miałem skrajnie różniące się zdanie na ten temat, jednak zawsze lubiłem się rozwijać. Obecnie jestem już rok po szkole (Technikum Kelnerskie). Interesuję się kalisteniką, psychologią, żywieniem (dietetyką), buddyzmem.

 

O ile decyzja co do chęci podjęcia studiów została podjęta - tak chcę (a to już progres)  o tyle jestem w kropce co do KIERUNKU. Rozmyślałem ostatnio nad 3 opcjami: kierunki związane z żywnością i żywieniem człowieka, psychologią i biotechnologią.

 

Może napiszę coś więcej, co pozwoli bardziej mnie prześwietlić.

 

Często starałem się znajdować coraz to lepsze i prostsze sposoby na naukę, zawsze bolało mnie, ze w szkole za mało jest podstaw psychologii (jaką miałem w technikum). Widziałem ogromny sens w wszelkich ćwiczeniach jakie nam prezentowano, określaniu celów itd.. Starałem się skracać czas nauki, sprawiać by była przyjemna, uczyć się aktywnie (np. poprzez zabawę, w ruchu - jestem mocnym zwolennikiem takich rozwiązań). Lubiłem się nie zgodzić z nauczycielem i proponować inne rozwiązania.

 

Z drugiej znów strony lubię zgłębiać wiedzę na temat zdrowego odżywiania i aktywnego trybu życia. Dostrzegam fakt jak wiele ludzi jest słabo zorientowanych w temacie żywienia. Propaguję aktywny tryb życia, uprawianie sportu, zdrowe odżywianie się  (co wcale nie oznacza diet - one dla ludzi chorych). Sam doświadczyłem na sobie skutki zaprzestania spożywania pewnych pokarmów i ciągle ide dalej.

 

 

Pytam już od dłuższego czasu wielu osób odnośnie wyboru kierunków. Często też słyszę niezbyt przychylne opinie o zawodzie psychologa, czy też dietetyka. Sprawia to tylko, że z mojego mózgu robi się coraz większa papka...

 

Dlatego też postanowiłem swoje pytanie postawić tutaj na forum, dowiedzieć się więcej od osób siedzących w temacie, którzy - wierzę w to mocno - pomogą mi się określić dokładniej.

 

Interesują mnie studia tylko w Krakowie i tylko zaoczne.

 

Dziękuje i pozdrawiam serdecznie wszystkich forumowiczów.

 

PS: Mam nadzieje, ze w miarę zrozumiale napisałem.

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A słyszałeś kiedyś tylko pozytywne opinie na temat jakiegokolwiek zawodu? Każdy marudzi, ze jakiś zawód to jest taki i taki.

Na pewno warto studiować psychologie bo to świetny kierunek studiów ale do tego trzeba miec znaczne predyspozycje osobowościowe.

Co do dietetyki to może lepiej pomysleć nad jakimiś studiami związanymi tez z aktywnością na awf, może żywienie sportowe czyli studia właśnie na awf?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dietetyka to dobre studia, ale do tego trzeba mieć pasję i ciągle się dokształcać, bo tu rewizja wiedzy zachodzi bardzo szybko. Studia na awf to dobry pomysł, jeśli ktoś chce iść w łączenie dietetyki z aktywnością fizyczną.

 

A co do predyspozycji do psychologii to na te studia idzie masa osób z problemami psychicznymi chcąca sama się wyleczyć, stąd duże nagromadzenie niedoszłych psychologów u psychiatrów ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Często też słyszę niezbyt przychylne opinie o zawodzie psychologa, czy też dietetyka.

 

Chyba nie chodzi tutaj o sam zawód, tylko raczej o nikłą szansę pracy w wyuczonym fachu. No bo ilu może być psychologów czy dietetyków? Tym bardziej, że porady psychologiczne i dietetyczne leżą poza kręgiem zainteresowań i możliwości finansowych większości społeczeństwa, a stanowiska typowo badawcze (uczelnie, instytuty) to jeszcze większy margines. Skoro tak jest, to kto i po co miałby zatrudniać masy psychologów i dietetyków? Pytanie retoryczne. Zawody psychologa i dietetyka nie są złe, ale po prostu nie istnieje realne zapotrzebowanie na wielu specjalistów tych dziedzin. Mimo tego, takie kierunki studiów i specjalności prowadzą najróżniejsze uczelnie, które potrafią przyjąć nawet 200 i więcej osób na rok, co tylko pogarsza sytuację obecnych i przyszłych absolwentów.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W sumie, to zaczynam się zastanawiać, czy przyczyna mojego mętliku nie jest aby spowodowana ilością negatywnych opinii zasłyszanych o studiach. Sam się mogę przyznać i przez krótki czas zaczynałem je łykać, jednak po uruchomieniu myślenia i obserwacji szybko zacząłem zmieniać to podejście.

 

Tak jak mówisz wychodzi na to, ze ja właśnie zbyt dużo tych "łatek" nazbierałem. Może za dużo krawców miałem w swoim otoczeniu :(

 

Swoją drogą jestem już coraz bardziej przekonany do dietetyki, która mnie kręci niesamowicie. Moje pytanie na dzień dzisiejszy jest takie. Jaką uczelnie możesz/możecie polecić jeśli chodzi o ten właśnie kierunek?

 

Cały czas aktualne jest kryterium: Zaoczne, Kraków.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Ja odkręcam mocniej grzejnik tylko w sypialni (i w sumie tylko tam mam parapet) kiedy rozstawiam pranie do suszenia, ale to też nie na full, tylko mniej więcej połowa mocy. Górę grzejnika zabezpieczam złożonym mokrym ręcznikiem lub kładę kilka par grubszych skarpet lub inną część garderoby, którą akurat wyprałam. Na tym parapecie u mnie stoi mix sukulentów, anthurium i nawet rhipsalis. Ale podkreślam, że przez większość czasu ten grzejnik mam przykręcony na minimum (1 na pokrętle). W Twoim przypadku najlepiej będzie na stałe zamontować na grzejniku jakiś ręcznik, wtedy większość roślin powinna dać radę, ale trzeba pamiętać, żeby go systematycznie moczyć i nie dopuszczać do całkowitego wyschnięcia. Lub tak jak wyżej, roślina tropikalna na podstawce z wodą plus ja bym przykryła czymś dodatkowo grzejnik, jeśli faktycznie tak mocno grzeje. Jeśli chciałabyś kupić rośliny, które będą dobrze rosły w Waszych warunkach polecam kontakt https://dom-roslin.pl/ Na miejscu powinni doradzić co najlepiej się przyjmie
    • Przy 200-300 złotych na osobę zmieszczasz się w nocleg, trzy posiłki i podstawowe atrakcje. Transport trzeba doliczyć osobno. Bez alkoholu będziesz oszczędzać. Jednodniówka taniej ale mniej integrujący czasu. Weekend lepiej sprawdza się bo ludzie się relaksują i rzeczywiście poznają się bliżej. 70 osób to spora grupa, musisz znaleźć miejsce które obsługuje takie liczby. Sprawdź cenniki kilku miejsc i porównaj co wchodzi w paczkę. Na  https://parkwola.com/firmowe-eventy-integracyjne mają przygotowane pakiety dla grup tego rozmiaru.  
    • Nie boli, ale od razu po polecam wziąć Ibuprom max - mnie po badaniu złapal ogromny ból Ale z tego co się orinetowałem to nie u każdego tak jest. Od siebie polecam zajrzeć sobie na strnoę: https://intimaclinic.pl/uroginekologia/cystoskopia/ Szerzej opisane jest tutaj to badanie.
    • Doradźcie proszę jakie rośliny mogą stać na parapecie nad kaloryferem który jest bardzo gorący?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.