Skocz do zawartości
janga2050

Czołem wszystkim forumowiczom

Rekomendowane odpowiedzi

Czyli wakację od nauki się już skończyły, ale to będziesz miał idealne przetarcie przed studiami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czas na naukę jest zawsze. Pamiętam jak szedłem na studia tez pelen zapału. Teraz nie wiem czy miałbym sile zaczynać od nowa. Moze na jakies studia podyplomowe...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak zdałem maturę w 2013 roku, to złożyłem dokumenty na KUL, lecz z powodów zdrowotnych zrezygnowałem, w tym samym roku zacząłem uczęszczać do Szkoły Policealnej dla Dorosłych w mojej miejscowości, na kierunek taki jaki już wcześniej wspomniałem. Ale jak już problemy ze zdrowiem się skończyły, postanowiłem spróbować jeszcze raz i złożyłem papiery na UMCS. Zapał do nauki języków to ja miałem zawsze. Zanim poznałem francuski, miałem niemiecki,więc chciałem pójść na germanistykę, ale niestety w moim liceum utworzyli profil ogólny z rozszerzonym językiem francuskim. Ale teraz myślę,że to była dobra decyzja. Z języka francuskiego miałem same dobre oceny, więc to zaważyło na mojej decyzji o studiowaniu romanistyki również. Dzięki swojemu uporowi, a także mojej nauczycielce mogłem spełnić swoje marzenie. Jeszcze mi nie wywietrzało z głowy języka, więc większość pamiętam, więc się nie martwię. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mialem podobnie. Co prawda ja akurat nie dostałem się na prawo i zrobiłem sobie studium zanim poszedłem na studia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po za tym języki obce to moje hobby. W domu praktycznie na okrągło słucham, mówię w obcych językach. Najczęściej po francusku (żebym go nie zapomniał).  Ale także trochę po angielsku, niemiecku, a nawet rosyjsku, włosku, hiszpańsku. Zacząłem się uczyć trochę węgierskiego i tureckiego (tureckiego dzięki serialowi " Wspaniałe stulecie"). I tak na okrągło.  B)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

B) Po za tym w rodzinie mam trzech obcokrajowców: 2 Włochów i jednego Anglika. A że na studiach będę miał dodatkowo język włoski to mi się przyda (szczególnie w porozumiewaniu się z Włochami).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na pewno jezyki Ci się przydadzą. Z taka ich ilością to z pracą nie powinieneś miec problemów. Tylko dobrze przepracuj studia. Moze zalap sie do dorywczej pracy gdzies w tłumaczeniach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po ilości języków widać, że masz do tego predyspozycje, to teraz nic innego tylko to wykorzystywać ile się da. Zgadza się, że ze znajomością kilku języków z pracą nie będziesz miał problemów. 

Koniecznie myśl też o wyjeżdzie przynajmniej na jeden semestr na studia zagraniczne, bo to tym bardziej da Ci nowe możliwości. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie, koniecznie jedz na erasmusa. Jest możliwość pracy w tłumaczeniach, to trudna praca bo język specjalistyczny ale zawsze jest co w CV wpisać. Poszukaj w googlu tłumaczenia instrukcji obsługi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W pierwszym roku może być trudno z pracą, bo jednak zaczynasz studia no i został Ci rok studium do skończenia, więc będziesz miał sporo nauki. Także jak praca to raczej dorywcza staraj się brać pod uwagę swoje możliwości żebyś wszystko pogodził. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak ale taka praca w tłumaczeniach jest też dobra dla ćwiczenia i nauki języka, a można np. robić 1 tłumaczenie na tydzien

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Naturalnie, odpowiednie proporcje są bardzo ważne, tym bardziej, że przed nim połączenie studium i studiów, ale np. może taką pracę wykonać już po egzaminie dyplomwym w przyszłe wakacje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sam musi wyważyć co i jak zrobić żeby nie wziąć na siebie za dużo obowiązków

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz sporo czasu, najważniejsze przed Tobą to egzamin dyplomowy i zaliczenie 1 roku, czyli dwóch pierwszych sesji a one na filologii są dość trudne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najpierw jednak chcę skończyć studium i studia, dopiero po tym zacznę myśleć dalej. Za dużo obowiązków też nie jest wskazane. A o pracy dorywczej jeszcze pomyśle. Z ciekawości tak często zaglądam na strony z ofertami pracy. A na Erasmusa pojadę na pewno, ale to wszystko jeszcze przede mną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaliczenie egzaminów są bardzo ważne. Ale powinienem sobie z tym dać radę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dasz sobie radę na pewno. Naprawdę warto myśleć o zdobywaniu doświadczenia podczas pracy, później pracodawca na takiego kandydata inaczej patrzy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nic na siłę nie ma co robic ale jesli znajdziesz czas w wakacje to czemu nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Pracodawca nie patrzy czy skończyłeś studia na uczelni prywatnej czy publicznej. Może warto skończyć tą ekonomię, a na mgr iść na studia "Analiza danych - Big Data"? Dodatkowo UŁ oferuje kierunek " Informatyka ekonomiczna". Studia na WSB o którym napisałeś ładnie brzmią, tak marketingowo, ale czy wynika z nich coś konkretnego? Jak już się przenieść to na typową Informatykę, a nie jakąś "w biznesie".  Dodatkowo uważam, że szkoda marnować czasu na studia stacjonarne, pracodawca patrzy przede wszystkim na doświadczenie i umiejętności. Studia to tylko papierek, więc na dobrą sprawę możesz teraz skończyć cokolwiek, a potem iść na coś konkretnego, jeśli już będzie wiadomo co się przyda. Ps. Ekonomistów jest pełno, nie jest to dobrze opłacalny zawód. Zdolny informatyk zawsze znajdzie pracę. 
    • Dokładnie, najwyższy wynik jest brany pod uwagę, resztą nie ma co się przemować. __________________________________
    • Witam, jestem na pierwszym semestrze, pierwszego roku ekonomii na UMK w Toruniu.  Bardzo lubię ekonomię, jednak też dużą pasję przejawiam do informatyki. Niestety z powodu ,tego że cała moja klasa w liceum się zadeklarowała, że nie będzie pisać rozszerzenia z informatyki, nie zdawałem rozszerzenia z infy na maturze, ponieważ nasz nauczyciel totalnie olał sprawę skoro nikt nie chciał rozszerzenia i nas nie uczył. Mam duży dylemat czy zostać na ekonomii na UMK czy przenieść się na informatykę w biznesie na specjalności inżynier systemów bazodanowych i hurtowni danych. Nauka na wsb zaczyna się od marca więc wsm idealnie. Dostałem się na marzec na wsb. Dodam że jedno i drugie studia to studia stacjonarne. Jestem umysłem ścisłym dodam. Też mi zależy, żeby dużo w przyszłości zarabiać, bo jeżeli chodzi o zainteresowanie to i ten i ten kierunek podobnie. Mogę wysłać plan lekcji, jeżeli ktoś chciałby więcej informacji .     Wydaję mi się, że większe pieniądze są po informatyce. Np. inżynier danych( data engineer) to jedna z moich prac marzeń a wsb na to pozwala, a zarobki to średnio 20k netto. Inżynier z informatyki w biznesie na specjalności inżynier systemów bazodanowych i hurtowni danych. Magister z informatyki w biznesie na specjalności data mining i podyplomowka z inżynierii danych. Po drodze certyfikat Microsoft i C1 z angielskiego. Ale jest to uczelnia prywatna, więc tego się trochę boję. Oczywiście współpracuje ona z wieloma firmami it ale nadal. Oczywiście dużo uczylbym się poza uczelnią, bo wiadomo że informatyki nie da się nauczyć tylko na uczelni.          Z drugiej strony po ekonomii są mniejsza zarobki, ale UMK to świetna uczelnia PUBLICZNA, normalnie po ekonomii się zarabia poniżej 10k, ale jakbym wybrał specjalność analityka gospodarcza i pouczył się programu R samodzielnie i kupił jakieś kursy e trapez na temat ekonometrii, to może w Warszawie bym dostał pracę jako analityk ekonomiczny/ makroekonomiczny i bym mógł zarobić około 15-20k.     Co sądzicie o tych kierunkach na tych uczelniach. Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie odpowiedzi i poświęcony mi czas.
    • @mateuszperon00@gmail.com, możesz zostać skreślony jeszcze w pierwszym miesięcu nauki z tytułu niepodjęcia studiów. Regulaminy różnie do tego podchodzą. Tylko co po legitce, jeżeli studencka jest ważna tylko semestr?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.