Skocz do zawartości
login

Jaki kierunek wybrać

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich.

Zakładałem już podobny temat kiedyś lecz na studia idę dopiero w tym roku i chciałbym się Was poradzić w tej sprawie.

Przeglądając różne oferty pracy nie da się nie zauważyć  że poszukiwani są głównie ludzie po kierunkach informatycznych lub finanse/rachunkowość.

Ja akurat nie czuje żeby to były kierunki dla mnie. Może ewentualnie grafika komputerowa jest czymś w czym dał bym sobie radę.

Oprócz tego interesują mnie takie kierunki jak: Architektura i urbanistyka; Bez.Narodowe, wewnętrzne; Mechanika i budowa maszyn.

Jak uważacie - który z tych kierunków jest najbardziej przyszłościowy? Pytam ponieważ nie chcę żeby się okazało po skończeniu studiów że studiowałem drugą politologię. Tzn. kierunek w ogóle bez sensu wg.mnie.

Studiować zamierzam w Krakowie więc wszystkie uczelnie wojskowe jeśli chodzi o bezpieczeństwo odpadają bo w Małopolsce takich niestety nie ma. :(   

PS. nie wiem czy źle szukałem ale nie znalazłem żadnej uczelni w Małopolsce gdzie byłby kierunek - grafik komputerowy. Mógłby mnie ktoś oświecić?

Z góry dzięki za odp. :D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tutaj masz uczelnie z Małopolski, ktore prowadzą grafikę (nie ma to znaczenia czy komputerowa, czy nie. Bo na samym kierunku wybierzesz sobie specjalność np. grafika komputerowa)

http://krakow.studia.net/grafika

 

Grafikę na pewno warto studiować to samo dotyczy mechaniki i architektury. Co do bezpieczeństwa wewnętrznego to chciałbym Cię poinformować, że to dział politologii i historii, więc skoro politologia Cię nie interesuje to bezpieczeństwo pewnie też nie. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Architekturę i Urbanistykę możesz studiować na Politechnice Krakowskiej, a Mechanikę i Budowę Maszyn również na Politechnice Krakowskiej i na AGH

 

Natomiast Bezpieczeństwo narodowe znajdziesz między innymi na Uniwersytecie Jagiellońskim i Uniwersytecie Pedagogicznym, a Bezpieczeństwo wewnętrzne, także na Uniwersytecie Pedagogicznym, w Krakowskiej Akademii im. A. Frycza Modrzewskiego oraz w Wyższej Szkole Bezpieczeństwa Publicznego i Indywidualnego APEIRON.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A ja dodam od siebie, w związku z ogłoszeniami o pracę, że to, że częściej szuka się takich, a nie innych specjalistów, czasem świadczy bardziej o tym, że jest to niestabilna branża, w którą wpisana jest rotacja, aniżeli branża, w której brakuje ludzi do pracy :-)

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za odp. 

A powiedźcie nie jeszcze jak to jest z tym egzaminem na kierunek architektura i urbanistyka?

Bo ja słyszałem ze jeżeli ktoś (tak jak ja) nie uczył się takiego przedmiotu jak ,,rysunek techniczny,, to jest strasznie ciężko.

Nie chodzi o praca które trzeba narysować samemu w domu i przynieść tylko o egzamin. Co o tym sądzicie?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Hej, na naszym weselu mieliśmy około 120 gości i zamówiliśmy około 0,5 litra wódki na osobę, co okazało się wystarczające, choć niektóre stoły piły więcej niż inne. Warto też mieć zapas, bo lepiej żeby zostało, niż żeby zabrakło. Jeśli chodzi o wino, to wystarczyło nam mniej więcej jedna butelka na cztery osoby, bo nie każdy pił wino – większość wolała wódkę. Piwo zamówiliśmy tylko kilkadziesiąt puszek i bardziej na poprawiny, bo na weselu dominowały mocniejsze trunki. Uważaj na to, czy goście będą sami prowadzić samochody, bo to też zmienia ilość spożycia. https://poznanska10.pl/uncategorized/alkohol-na-wesele-jak-obliczyc-ilosc-i-uniknac-kosztownych-bledow/ Na stronie jest zresztą kilka porad na temat tego co warto jest postawić na stole.
    • Hej, ile wódki kupowaliście na wesele?  Jak również ile mieliście gości? Nie chcę kupować za dużo ale równeiż nie chce aby zabrakło
    • To wcale nie jest łatwy temat, bo przy krótszym, kameralnym przyjęciu granica między „swobodnie” a „sztywno zakończone” jest cienka. Twoja wizja obiadu z deserem jest spójna i jasna, ale rozumiem też podejście Twojego partnera – zimna płyta daje gościom przestrzeń, żeby jeszcze chwilę posiedzieć, porozmawiać i nie czuć się „wyproszeni” po deserze.   Można to rozwiązać w sposób, który nie brzmi jak komenda typu „zjeść i do domu”. Kluczem jest komunikacja w zaproszeniu lub przy przekazywaniu informacji w taki sposób, żeby to brzmiało jak troska o gości, a nie rozkład jazdy. Zamiast „koniec o 19:00”, można zaznaczyć, że przyjęcie ma formę krótkiej uroczystości w kameralnym gronie, potrwa mniej więcej do „późnego popołudnia/wczesnego wieczoru”, a na koniec będzie transport dla gości – jako ukłon w ich stronę, nie jako „wyjściówka”.   Twoja mama ma rację co do jednego: zimna płyta daje poczucie domknięcia spotkania. Można zrobić skromną wersję – kilka przekąsek na wspólnym stole, bez nadęcia i bez poczucia, że to „drugi etap” wesela. Goście wtedy sami naturalnie wyczują moment, kiedy zebrać się do domu.   Taki układ może wyglądać np. tak: • obiad • deser i kawa • swobodne rozmowy przy zimnej płycie, winie i lekkim alkoholu • pod koniec – luźna informacja, że transport będzie dostępny od konkretnej godziny, ale bez słów „koniec imprezy”   Jeśli planujesz do tego lekkie alkohole, które nie budują atmosfery „długiej imprezy”, tylko towarzyszą rozmowom, możesz zerknąć na propozycje win, które dobrze pasują do takiej formuły spotkania: http://www.alkoparty.pl/wina
    • Planujemy z narzeczonym tylko skromny obiad dla najbliższych i chciałabym, żeby spotkanie zakończyło się po deserze i kawie. Moja wizja jest prosta, ale partner i mama naciskają na dodanie zimnej płyty. Twierdzą, że bez przekąsek goście poczują się wyproszeni i nie będą mieli przestrzeni na swobodną rozmowę. Ja z kolei boję się, że takie „dojadanie” zmieni elegancki obiad w długą imprezę, a zależy mi na konkretnej godzinie zakończenia. Jak zakomunikować gościom ramy czasowe przyjęcia, żeby nie brzmiało to jak rozkaz opuszczenia lokalu? Czy powinnam ulec w kwestii jedzenia, żeby atmosfera była luźniejsza? Co o tym myślicie?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.