Skocz do zawartości
DanielKeczup

Studia Logistyka?

Rekomendowane odpowiedzi

Elo :)
   Mam 22 lata. Od 3 lat jeźdzę Ciężarówką międzynarodówka. Ciągnik siodłowy + Naczepa. Jestem niestety po LO... :( I chciałbym iść na studia. Mam zdaną maturę. Myślałem na temat kierunek logistyka i potem specjalizacje TRANSPORT. Jest Coś takiego ? Oczywiście mówię tutaj, że ZAOCZNIE bo nadal chcę pracować :).

Ktoś coś jakieś wypowiedzi albo coś?

Warto nie warto ? Angielski umiem dość dobrze od 3 lat jeźdzę tą Ciężarówką ale nie myślę wiecznie jeździć... jeszcze tak do 5-8 lat i nara.... A koło 30 by trzeba było rodzinę założyć te sprawy a nie mam zamiaru jeździć..., :D

już 3 lata jak ten pies w budzie mieszkam ale ile można :D Rodzinę kiedyś trzeba będzie założyć

Sam nie wiem co chcę w życie robić :D Ale na pewno do 60 nie chcę jeździć ciężarówką... do 30 MAX  !

ale dalej coś ciężarówkami wysyłanie, rozplanowywanie tras itp to mi się podoba, jako spedytor praca np

Kolega ma ojca który najpierw 10 lat jeździł na międzynarodówce potem rok pracował w biurze skumał o co chodzi w tym i nawet bez studiów założył własną firmę wynajmuje tiry i planuje wyjazdy i fajną kasę trzepie...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

kierunek logistyka to bardzo dobry wybór, a w Twoim przypadku to już w ogóle, biorąc pod uwagę pracę, którą wykonujesz. 
 
Tu http://www.kierunki.net/logistykaznajdziesz krótki opis tego kierunku i listę uczelni, które go prowadzą. Wiele zależy od tego, gdzie mieszkasz, no i jak masz ustalone wolne z pracodawcą, zjeżdżasz do Polski na każdy weekend? 
 
Co do specjalności, to sporo zależy od uczelni, w Wyższej Szkole Logistyki w poznan.studia.net znajdziesz takie:

O logistyce poczytasz też tutaj: http://forum.studia.net/forum/111-logistyczne/

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam !

        Mieszkam w Krapkowicach ( Woj Opolskie ). Zawsze żjeżdzam Piątek 22.00 plus minus czasami sobota 4 rano ale wyjeżdzam zawsze poniedziałek 6 rano też plus minus. Myslałem Opole albo Wrocław ? Bo z Krapkowic to do Opola mam 20 minut drogi.... Co polecicie ? Zawsze można się przeprowadzić gdzieś :D Maturę zdawałem 4 lata temu. Mam nawet dobrze zdaną bo wiem, że z matmy miałem 92% ale podstawa i Angielski dość dobrze ale to na pewno zaocznie :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chodzi o logistykę to możesz zobaczyć również ofertę UTH w Warszawie (moja uczelnia). Tutaj mamy logistykę międzynarodową oraz logistykę transporu. Wszystko jest opisane na ich stronie internetowej więc nie będę kopiować :) Mam nadzieje, że znajdziesz swoją drogę bo widać, że chcesz, więc powodzenia :).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Hej, na naszym weselu mieliśmy około 120 gości i zamówiliśmy około 0,5 litra wódki na osobę, co okazało się wystarczające, choć niektóre stoły piły więcej niż inne. Warto też mieć zapas, bo lepiej żeby zostało, niż żeby zabrakło. Jeśli chodzi o wino, to wystarczyło nam mniej więcej jedna butelka na cztery osoby, bo nie każdy pił wino – większość wolała wódkę. Piwo zamówiliśmy tylko kilkadziesiąt puszek i bardziej na poprawiny, bo na weselu dominowały mocniejsze trunki. Uważaj na to, czy goście będą sami prowadzić samochody, bo to też zmienia ilość spożycia. https://poznanska10.pl/uncategorized/alkohol-na-wesele-jak-obliczyc-ilosc-i-uniknac-kosztownych-bledow/ Na stronie jest zresztą kilka porad na temat tego co warto jest postawić na stole.
    • Hej, ile wódki kupowaliście na wesele?  Jak również ile mieliście gości? Nie chcę kupować za dużo ale równeiż nie chce aby zabrakło
    • To wcale nie jest łatwy temat, bo przy krótszym, kameralnym przyjęciu granica między „swobodnie” a „sztywno zakończone” jest cienka. Twoja wizja obiadu z deserem jest spójna i jasna, ale rozumiem też podejście Twojego partnera – zimna płyta daje gościom przestrzeń, żeby jeszcze chwilę posiedzieć, porozmawiać i nie czuć się „wyproszeni” po deserze.   Można to rozwiązać w sposób, który nie brzmi jak komenda typu „zjeść i do domu”. Kluczem jest komunikacja w zaproszeniu lub przy przekazywaniu informacji w taki sposób, żeby to brzmiało jak troska o gości, a nie rozkład jazdy. Zamiast „koniec o 19:00”, można zaznaczyć, że przyjęcie ma formę krótkiej uroczystości w kameralnym gronie, potrwa mniej więcej do „późnego popołudnia/wczesnego wieczoru”, a na koniec będzie transport dla gości – jako ukłon w ich stronę, nie jako „wyjściówka”.   Twoja mama ma rację co do jednego: zimna płyta daje poczucie domknięcia spotkania. Można zrobić skromną wersję – kilka przekąsek na wspólnym stole, bez nadęcia i bez poczucia, że to „drugi etap” wesela. Goście wtedy sami naturalnie wyczują moment, kiedy zebrać się do domu.   Taki układ może wyglądać np. tak: • obiad • deser i kawa • swobodne rozmowy przy zimnej płycie, winie i lekkim alkoholu • pod koniec – luźna informacja, że transport będzie dostępny od konkretnej godziny, ale bez słów „koniec imprezy”   Jeśli planujesz do tego lekkie alkohole, które nie budują atmosfery „długiej imprezy”, tylko towarzyszą rozmowom, możesz zerknąć na propozycje win, które dobrze pasują do takiej formuły spotkania: http://www.alkoparty.pl/wina
    • Planujemy z narzeczonym tylko skromny obiad dla najbliższych i chciałabym, żeby spotkanie zakończyło się po deserze i kawie. Moja wizja jest prosta, ale partner i mama naciskają na dodanie zimnej płyty. Twierdzą, że bez przekąsek goście poczują się wyproszeni i nie będą mieli przestrzeni na swobodną rozmowę. Ja z kolei boję się, że takie „dojadanie” zmieni elegancki obiad w długą imprezę, a zależy mi na konkretnej godzinie zakończenia. Jak zakomunikować gościom ramy czasowe przyjęcia, żeby nie brzmiało to jak rozkaz opuszczenia lokalu? Czy powinnam ulec w kwestii jedzenia, żeby atmosfera była luźniejsza? Co o tym myślicie?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.