Skocz do zawartości
Corek

Jaki kierunek studiów? Brak matematyki, samochody.

Rekomendowane odpowiedzi

Kiedy studiowałem historię, na pierwszych zajęciach wykładowca nam powiedział, że w UK najwięcej absolwentów trafia do bankowości. To było 20 lat temu i strasznie się z tego śmialiśmy, Do bankowości? Ale o co kaman? Chodzi o to, ze nie było pracy dla historyków? Tak można by pomyśleć po wrzuconym tutaj filmiku kabaretowym. "Jestem po historii i pracuję w banku". Buahahaha ale śmieszne. Jednak sedno było takie, że pracodawcy w bankach chętnie zatrudniali absolwentów historii, bo szybko się uczyli, mieli szerokie horyzonty i potrafili analizować związki przyczynowo skutkowe. To były te skille, które dawały studia. Wiedza historyczna była tylko materią, której stuenci uczyli się z przyjemnością. Więc skille praktyczne nabywali bezboleśnie. Pewnie byli i tacy absolwenci, którzy odrzucali oferty pracy z bankowości i szli pracować za znacznie mniejsze pieniądze do szkoły jako nauczyciele historii.

 

Jaki z tego wniosek? Po 20 latach na 200 osób ode mnie ze studiów nie wiem czy 20 osób pracuje jako nauczyciele. A znam wielu, którzy znaleźli sobie swoje miejsce w życiu. Mają fajną prace, nieźle zarabiają. Studia dały nam dużego kopa. Jeśli traktujesz jako sukces pracę "w zawodzie" - rzeczywiście są studia, które zwiększają prawdopodobieństwo takiej sytuacji. Np. informatyka. Ale jeśli ja bym poszedł na informatykę, to nawet jeśli bym ją skończył  (co mało prawdopodobne), to byłbym beznadziejnym informatykiem - pracując "w zawodzie". Jeśli jednak miarą sukcesu jest dla Ciebie fajna praca, zgodna z predyspozycjami i zainteresowaniami - wybierz studia które będziesz lubić. Nawet jeśli potem nie będziesz pracować "w zawodzie" - będziesz szczęsliwszym człowiekiem :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • To wcale nie jest łatwy temat, bo przy krótszym, kameralnym przyjęciu granica między „swobodnie” a „sztywno zakończone” jest cienka. Twoja wizja obiadu z deserem jest spójna i jasna, ale rozumiem też podejście Twojego partnera – zimna płyta daje gościom przestrzeń, żeby jeszcze chwilę posiedzieć, porozmawiać i nie czuć się „wyproszeni” po deserze.   Można to rozwiązać w sposób, który nie brzmi jak komenda typu „zjeść i do domu”. Kluczem jest komunikacja w zaproszeniu lub przy przekazywaniu informacji w taki sposób, żeby to brzmiało jak troska o gości, a nie rozkład jazdy. Zamiast „koniec o 19:00”, można zaznaczyć, że przyjęcie ma formę krótkiej uroczystości w kameralnym gronie, potrwa mniej więcej do „późnego popołudnia/wczesnego wieczoru”, a na koniec będzie transport dla gości – jako ukłon w ich stronę, nie jako „wyjściówka”.   Twoja mama ma rację co do jednego: zimna płyta daje poczucie domknięcia spotkania. Można zrobić skromną wersję – kilka przekąsek na wspólnym stole, bez nadęcia i bez poczucia, że to „drugi etap” wesela. Goście wtedy sami naturalnie wyczują moment, kiedy zebrać się do domu.   Taki układ może wyglądać np. tak: • obiad • deser i kawa • swobodne rozmowy przy zimnej płycie, winie i lekkim alkoholu • pod koniec – luźna informacja, że transport będzie dostępny od konkretnej godziny, ale bez słów „koniec imprezy”   Jeśli planujesz do tego lekkie alkohole, które nie budują atmosfery „długiej imprezy”, tylko towarzyszą rozmowom, możesz zerknąć na propozycje win, które dobrze pasują do takiej formuły spotkania: http://www.alkoparty.pl/wina
    • Planujemy z narzeczonym tylko skromny obiad dla najbliższych i chciałabym, żeby spotkanie zakończyło się po deserze i kawie. Moja wizja jest prosta, ale partner i mama naciskają na dodanie zimnej płyty. Twierdzą, że bez przekąsek goście poczują się wyproszeni i nie będą mieli przestrzeni na swobodną rozmowę. Ja z kolei boję się, że takie „dojadanie” zmieni elegancki obiad w długą imprezę, a zależy mi na konkretnej godzinie zakończenia. Jak zakomunikować gościom ramy czasowe przyjęcia, żeby nie brzmiało to jak rozkaz opuszczenia lokalu? Czy powinnam ulec w kwestii jedzenia, żeby atmosfera była luźniejsza? Co o tym myślicie?
    • Zabieg sam w sobie nie boli, będziesz czuła tak jakby był leczony ząb. Może się pojawić niewielki obrzęk po zabiegu (na 3cia dobę max) ale jeśli dostaniesz antybiotyk i leki przeciwobrzekowe powinno być ok  Jeśli chodzi o Warszawę polecam udanie się do Odent  https://odent.pl/ Aktualnie jeden z lepszych gabinetów jeśli chodzi o implanty. 
    • Czy ktos może wstawiał implant zeba w Warszawie?  Gdzie można się wybrać? Czy zabieg jest bolesny? 
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.