Skocz do zawartości
kuba9393

Który kierunek jest lepszy?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam :) jestem tutaj nowy i to pierwszy mój post, więc przede wszystkich chciałem się przywitać.

Założyłem tutaj konto, ponieważ zastanawiam się nad wyborem kierunku, na który pójdę studiować. Zawsze chciałem skończyć Mechanike i Budowę Maszyn, ale ostatnio słysze wiele różnych opini na temat tego kierunku, stąd moje pytania. Zmuszony jestem uczyć się na UTP w Bydgoszczy, ponieważ to najbliższe miasto, gdzie mogę studiować ten kierunek i jedyna techniczna szkoła w mojej okolicy. Jestem optymistycznie nastawiony co do uczelni, bo słyszałem dobre opinie o Wydziale Inżynierii Mechanicznej i w rankingu również jest wysoko, ale jeśli ktoś studiuje na UTP, konkretnie na WIM, lub ma tam znajomego to chętnie usłysze jeszcze coś o UTP :) Jestem zainteresowany kilkoma kierunkami, są to:

- mechanika i budowa maszyn,

- inżyneria odnawialnych źródel energii,

- mechanika inżynierii tworzyw (jednak narazie jest tylko I stopień, także jeśli nie ma w planach II to odpada),

Czy po mechanice i budowie maszyn mam szanse na znalezienie dzisiaj pracy, jako np. konstruktor CAD, czy to raczej mało prawdopoodbne? Kończył ktoś tutaj ten kierunek, albo zna kogoś, kto skończył? Jest sen uczyć się tego 5 lat, czy rynek już jest nasycony? Na jakie realne zarobki można liczyć?

Kierunek ma perspektywy, przez bezsensowne ograniczenia unijne (w rzeczywistości zwiększają wydzielanie CO2 o 70%), które zmuszają Polske do wprowadzania tego typu źródeł energii, elektrowni itd. Jednak tutaj praca jako konstruktor CAD (w Polsce) jest zapewne mało prawdopodobna, co sądzicie o tym kierunku?

Jeśli powstałby II stopień to chyba bym się zdecydował na ten kierunek, praca głównie jako konstruktor CAD i w regionie nie było by trudno o prace, ale co myślicie o skończeniu samego I stopnia? Dzisiaj to wystarczy?

Z góry dziękuje za jakąkolwiek odpowiedź i pozdrawiam! :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kolego jak nie wiesz jak co chcesz w życiu studiować to ja CI podpowiem.

Studia Inżynierskie : Mechanika i Budowa Maszyn
Studia Magisterskie : Technologie Podwodne na Politechnice Gdanskiej (tzw.Subsea System).

 

Bedziesz zajmował się projektowaniem urządzeń jak manifoldy, choke&kill line , głowice przeciwerupcyjne, głowice eksploatacyjne, hangery, wieszak do rur okładzinowych oraz zestawy do zatłaczania medium zabiegowych na offshore(wiercenia morskie)

Do tego polit.gdańska współpracuje z GE(General Electric) Oil & Gas oferując staż absolwencki oraz materiały do pracy MGR. Jest możliwość zatrudnienia w GE ponieważ w tym roku mają "ssanie". Ja studiuje troszkę innego a miałem propozycje pracy tam. Program dla absolwentów nazywa Edison Development Engineering Program. 7 msc ostry training a potem już z górki. Na początek na rękę 4000 tys. zł wiec nie jest źle. A to jest tylko opcja w kraju.Jak popracowałbyś jako Subsea Engineer przez rok to wierz mi bedziesz zasypywany ofertami (przynajmniej na obecna chwile  tak jest).

Przez problemy możesz pracować również w FMC Technolgies(maja siedzibe w Krakowie)

Przez studia szlifuj język angielski , wyjedz na Erasmusa(najlepiej na rok),rób sobie staże(PŁATNE!!!) przez wakacje, naucz się AutoCada 2D,3D , Inventora, udzielwaj sie kole naukowym(najlepiej spoboj sie w roli przewodniczacego jako sprawdzenia sie jako lidership) i bedzie dobrze :).

To tak w mega jednym skrócie.

 

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Hej, na naszym weselu mieliśmy około 120 gości i zamówiliśmy około 0,5 litra wódki na osobę, co okazało się wystarczające, choć niektóre stoły piły więcej niż inne. Warto też mieć zapas, bo lepiej żeby zostało, niż żeby zabrakło. Jeśli chodzi o wino, to wystarczyło nam mniej więcej jedna butelka na cztery osoby, bo nie każdy pił wino – większość wolała wódkę. Piwo zamówiliśmy tylko kilkadziesiąt puszek i bardziej na poprawiny, bo na weselu dominowały mocniejsze trunki. Uważaj na to, czy goście będą sami prowadzić samochody, bo to też zmienia ilość spożycia. https://poznanska10.pl/uncategorized/alkohol-na-wesele-jak-obliczyc-ilosc-i-uniknac-kosztownych-bledow/ Na stronie jest zresztą kilka porad na temat tego co warto jest postawić na stole.
    • Hej, ile wódki kupowaliście na wesele?  Jak również ile mieliście gości? Nie chcę kupować za dużo ale równeiż nie chce aby zabrakło
    • To wcale nie jest łatwy temat, bo przy krótszym, kameralnym przyjęciu granica między „swobodnie” a „sztywno zakończone” jest cienka. Twoja wizja obiadu z deserem jest spójna i jasna, ale rozumiem też podejście Twojego partnera – zimna płyta daje gościom przestrzeń, żeby jeszcze chwilę posiedzieć, porozmawiać i nie czuć się „wyproszeni” po deserze.   Można to rozwiązać w sposób, który nie brzmi jak komenda typu „zjeść i do domu”. Kluczem jest komunikacja w zaproszeniu lub przy przekazywaniu informacji w taki sposób, żeby to brzmiało jak troska o gości, a nie rozkład jazdy. Zamiast „koniec o 19:00”, można zaznaczyć, że przyjęcie ma formę krótkiej uroczystości w kameralnym gronie, potrwa mniej więcej do „późnego popołudnia/wczesnego wieczoru”, a na koniec będzie transport dla gości – jako ukłon w ich stronę, nie jako „wyjściówka”.   Twoja mama ma rację co do jednego: zimna płyta daje poczucie domknięcia spotkania. Można zrobić skromną wersję – kilka przekąsek na wspólnym stole, bez nadęcia i bez poczucia, że to „drugi etap” wesela. Goście wtedy sami naturalnie wyczują moment, kiedy zebrać się do domu.   Taki układ może wyglądać np. tak: • obiad • deser i kawa • swobodne rozmowy przy zimnej płycie, winie i lekkim alkoholu • pod koniec – luźna informacja, że transport będzie dostępny od konkretnej godziny, ale bez słów „koniec imprezy”   Jeśli planujesz do tego lekkie alkohole, które nie budują atmosfery „długiej imprezy”, tylko towarzyszą rozmowom, możesz zerknąć na propozycje win, które dobrze pasują do takiej formuły spotkania: http://www.alkoparty.pl/wina
    • Planujemy z narzeczonym tylko skromny obiad dla najbliższych i chciałabym, żeby spotkanie zakończyło się po deserze i kawie. Moja wizja jest prosta, ale partner i mama naciskają na dodanie zimnej płyty. Twierdzą, że bez przekąsek goście poczują się wyproszeni i nie będą mieli przestrzeni na swobodną rozmowę. Ja z kolei boję się, że takie „dojadanie” zmieni elegancki obiad w długą imprezę, a zależy mi na konkretnej godzinie zakończenia. Jak zakomunikować gościom ramy czasowe przyjęcia, żeby nie brzmiało to jak rozkaz opuszczenia lokalu? Czy powinnam ulec w kwestii jedzenia, żeby atmosfera była luźniejsza? Co o tym myślicie?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.