Skocz do zawartości
Xitre

Mam problem z nauką. Czy studia są dla mnie?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.

Jestem tutaj nowy także proszę o wyrozumiałość.

Czuję się niezręcznie pisząc tutaj, no ale jednak zaryzykuję, ech..., jeśli jednak piszę w niewłaściwym miejscu to proszę aby ktoś przesunął temat.

Moja sytuacja wygląda tak, że posiadam (rocznikowo) 23 lata. Uczyłem się w LO, w Łodzi i do matury podchodziłem 3-4 lata temu, jednak jej nie poprawiałem.

Napisałem ją wtedy następująco (matura podstawowa): polski - 36%, matematyka - 17%, angielski - 68%.

Mój komentarz? Polski - wiem, że nie najlepiej, ale i tak się cieszę, że udało mi się zaliczyć.

Z matematyką od zawsze miałem spory problem (dodam, że jestem osobą niepełnosprawną i przedmioty ścisłe od zawsze sprawiały mi mega-trudność).

Angielski zaś mógłby być lepszy i jak dla mnie to jestem trochę zniesmaczony, no ale wychodzę z założenia, że to nie matura z angielskiego jest wyznacznikiem znajomości języka, a certyfikaty językowe. Tym bardziej, że matura którą zdawałem i tak była dla mnie dosyć dziwnie skonstruowana.

Do matury podchodziłem bez przygotowań, raczej na zasadzie kolejnego testu szkolnego. Ustnych nie zdawałem bo nie byłem przygotowany i prawdę mówiąc bałem się kompromitacji.

Przez te 3 lata nie poprawiałem matury w myśli że i tak jej nie zaliczę, więc po co mam się ośmieszać, po co mam podchodzić do ustnych egzaminów i się stresować.

I teraz mój problem się zaczyna. Nie mam pracy, a jednak chciałbym się dalej kształcić. Wprawdzie są szkoły policealne, ale nie ma tam nic co by mnie interesowało, dlatego do żadnej nie poszedłem, a jak już coś się znajdzie to są one drogie, i wtedy myślę sobie, że to się nie opłaca. Jasne, można chodzić na kursy, tyle, że sam nie wiem co chcę robić w życiu. Czegokolwiek bym nie wymyślił to wydaje mi się to bez sensu, lub nierealne, biorąc pod uwagę moje możliwości, a nie chciałbym jednak pracować za najniższą krajową, a niestety, ale nie jest to kwestią, że nie interesuje mnie praca jako magazynier czy pracownik produkcji. Ja po prostu nie mogę przy czymś takim pracować, biorąc pod uwagę moje orzeczenie i stan zdrowia (póki co mam grupę lekką).

Słyszałem, że na studia zaoczne/wieczorowe nie są brane tak bardzo wyniki z matur. Czy jakbym zdał tę matematykę na te 30%(+) [co mi się wydaje nierealne w te 2 pozostałe lata] to mógłbym się dostać na jakiś kierunek związany z grafiką komputerową (pod uwagę biorę uczelnie SAN oraz AHE/PUW w Łodzi), lub coś z branży IT (niekoniecznie informatyka, bo wiem, że tam trzeba jednak te przedmioty ścisłe ogarniać), lub jakikolwiek inny [ale praktyczny, o ile mogę tak to nazwać] kierunek artystyczny? Tyle, że nie mam za bardzo o tym pojęcia, więc nie wiem czy bym sobie poradził.

Słyszałem jednak, że są ludzie którzy i w wieku 30,40,50 lat podchodzą do matury i idą na studia. Nie wiem na ile jest to prawda, ale zawsze to jakieś pocieszenie jest. Tyle tylko, czy rzeczywiście tak jest? Czy tacy ludzie potem nie mają problemów ze znalezieniem pracy?

Przeglądałem różne oferty różnych szkół i żadne Cosinusy czy inne Omegi i Żaki mnie nie interesują. Są też co prawda szkoły nastawione konkretnie pod dany zawód, no ale taka szkoła oferuje naukę bez matury, jednak jestem do tego nastawiony mooocno sceptycznie. http://www.wssip.edu.pl/spir.php?m=9

Chciałbym robić coś ''konkretnego'' (zaznaczam też, że chciałbym pracować zagranicą - Europa oraz Azja), ale jednak w miarę swoich możliwości.

Myślałem też o tym czy by się nie zapisać na jakiś bootcamp programowania, lub zostać front-endem, ale raz, że się na tym nie znam, dwa to wiedza mi dosyć topornie wchodzi, i trzy to myślę o tym bardziej jako coś ''zabezpieczającego'', ale kurczę, nie wiem czy to dobry dla mnie wybór.

Byłem też u szkolnego doradcy zawodowego. Autentycznie wtedy żem się rozpłakał na wizycie. Pani mi powiedziała, że mógłbym iść do szkoły policealnej jako technik realizacji dźwięku, ale... ech..., pozostawię to bez komentarza. :/

 

Powiedzcie mi co mam zrobić? Proszę o pomoc.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1. Praca.

Okej, ale gdzie mógłbym iść pracować? Ne ukrywam, że chciałbym zacząć od czegoś konkretnego, choć rodzice upierają się bym poszedł na np. infolinię.

2. Studia.

Jakie trzeba mieć wyniki z matur by mnie przyjęli? Obawiam się, że nawet jakby mnie przyjęli to pewnie bym sobie nie poradził. :( Co z maturą? Niestety, nie potrafię się sam do tego przygotować, materiał zapomniałem, a na korepetycje jednak wstyd mi iść gdy korepetytor zobaczy moje straaaaszne braki.

Co sądzisz o tej WSSIP?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ale czy gdybym chciał później pracować zagranicą (np. w Azji) lub nawet tutaj, to nikt nie będzie się czepiał, że skończyłem NIEpubliczną uczelnię? I czy serio jesteś pewnym, że wystarczy ją tylko zdać? Nawet na te równe 30 procent (matematyka)?

Biorąc pod uwagę me wyniki z matur, oraz to co napisałem, byłbyś w stanie doradzić w jakim kierunku powinienem iść?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1. Czyli rozumiem, że jednak najlepiej studiować zagranicą,  tak? Jak w Europie wygląda kwestia studiów zaocznych?  Czy muszę pisać maturę międzynarodową?

2. Jednak,  czy studia aby na pewno są dla mnie?  :( Jeśli nie,  to jak mogę się inaczej kształcić?

A może ktoś inny się wypowie?

 

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Jak wentylatory działają, a wywala temperaturę, to pewnie moduły mocy (IGBT) są już na wykończeniu albo pasta termoprzewodząca wyschła na kamień. Naprawa takich rzeczy to standardowa procedura, nikt przy zdrowych zmysłach nie kupuje od razu nowego falownika, zwłaszcza przy większych mocach, gdzie koszty idą w dziesiątki tysięcy. Najważniejsze to wysłać sprzęt do kogoś, kto daje realną gwarancję na naprawę, a nie tylko "przeczyści". Sam przerabiałem kilka serwisów i różnica w podejściu bywa ogromna, zwłaszcza jeśli chodzi o czas reakcji, bo każdy dzień przestoju to kasa. Jeśli chcesz sprawdzić, co dokładnie wchodzi w zakres profesjonalnego serwisu, warto jest zajrzeć tutaj: https://centrumregeneracji.pl/oferta/naprawa-elektroniki-przemyslowej/
    • Szukam namiarów na sprawdzony serwis elektroniki przemysłowej. Mamy na stanie falowniki, które wywalają błędy przegrzania, mimo że wentylatory chodzą. Czy to już czas na śmietnik, czy można to jakoś zregenerować?
    • Temat LED vs lampy błyskowe to wieczna dyskusja i każdy ma swoje zdanie, ale postaram się podejść do tego praktycznie. LED-y mają rzeczywiście tę ogromną zaletę że widzisz efekt na żywo, co bardzo ułatwia naukę i przyspiesza pracę w studio, zwłaszcza jeśli robisz też nagrania wideo. Kiedyś temperatury barwowe LED-ów były problemem, ale teraz producenci naprawdę dobrze to opanowali i możesz dostać CRI powyżej 95 bez problemu. Lampy błyskowe wciąż wygrywają jeśli chodzi o czystą moc i możliwość zamrożenia ruchu przy krótkim czasie naświetlania, więc do sportu czy dzieci się lepiej sprawdzają. Koszty eksploatacji są jednak niższe przy LED-ach, bo nie wymieniasz lamp błyskowych i zużywasz mniej prądu. Ja bym powiedział że dla większości zastosowań portretowych i produktowych LED-y są w zupełności wystarczające i naprawdę komfortowe w użyciu. Ceny ostatnio też spadły więc nie jest to już taka inwestycja jak kiedyś. Warto porównać konkretne modele i specyfikacje, bo różnice między producentami potrafią być spore - możesz to zrobić na przykład sprawdzając ofertę https://fotostudio360.com/ gdzie znajdziesz zarówno LED-y jak i tradycyjne lampy z pełnymi parametrami.   
    • Mam parterowke i dach na wiązarach. Puściłem rury od kanalowki między wiązary i przepuściłem przez g-k. Jeszcze nie mam jednostki. Prosta i przyjemna robota. Przy lanym stropie trudniej, ale warto w podwieszanym przed gk wrzucić rury Jeśli szukasz firmy, która Ci to zrobi, polecam kontakt z nimi: https://klimatyzator.net.pl/ Zajmuja się takimi realizacjami w Lublinie oraz okolicach.
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.