Skocz do zawartości
Kredka

Jaki kierunek i uczelnia?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

Mam wielki dylemat, ponieważ dostałam się na dwa kierunki na dwóch różnych uczelniach i o dwóch różnych profilach kształcenia. Jeden to kierunek finansowo- ubezpieczeniowy na UW a drugi to psychologia na UKSW. Serce i rozum nie współgrają ze sobą kompletnie, poza tym prestiż szkół także powoduje brak możliwości podjęcia jakiejkolwiek ostatecznej decyzji.

Zawsze interesowała mnie ludzka psychika, wpływ przeżyć i doświadczeń jednostki na jej sposób radzenia sobie w życiu. Poza tym lubię świadomość tego, że jestem w stanie komuś pomóc nawet zwykłą rozmową i odpowiednim podejściem. Z drugiej jednak strony zawsze lubiłam matematykę i większość mojej rodziny siedzi w ekonomii, finansach bądź budżetówce, więc zawsze mogłabym liczyć na ich pomoc w tej kwestii. Jednak siedzenie przed komputerem i uzupełnianie tabelek, czy też bycie księgową bądź osobą, która dzwoni po ludziach i namawia ich do zakupu jakiegoś ubezpieczenia nijak mnie nie pociąga. Jednakże zdaję sobie sprawę z tego, że po kierunku finansowym muszę liczyć się z tym, że jednak podejmę jakąś pracę biurową, ale świadoma wszelkich możliwości rozwoju po takim kształceniu nie jestem. Po psychologii na pewno chciałabym zostać psychoterapeutką, ale tu pojawia się jedno wielkie ALE, ponieważ szkoła psychoterapii trwa dodatkowe 4 lata ( czyli łącznie ze studiami 9) i trzeba liczyć na koszty oscylujące w okolicach 30 tyś.  Chciałabym jedynie wspomnieć, że rynek dla psychologów jest dość marny (wnioskując po informacjach dostępnych w internecie), samych studiujących o wiele więcej niż wynosi zapotrzebowanie, a praca po samej psychologii też mnie zbytnio nie pociąga, ponieważ nie widzę siebie w szkole z dziećmi czy w placówkach resocjalizacyjnych, dlatego definitywnie wolałabym zostać psychoterapeutką. Zdecydowanie jednak szybciej dorobię się czegokolwiek po finansach na UW. Co prawda nie dostanę wymarzonej pracy, ponieważ musiałaby ona polegać nie tylko na pracy i kontakcie z drugim człowiekiem, ale również zawierać możliwości podróży, nauki języków, dynamiczności, rozwoju osobistym i atmosferze, która nie byłaby odgórnie narzucona przez rozliczne ścisłe reguły, a także musiałaby zmuszać mnie do większej aktywności w moim życiu.

Tak czy inaczej, wiem że taka decyzja to nie koniec świata, ponieważ kierunek zmienić można zawsze, ale znając siebie nie będzie mi prosto zrezygnować z po roku nauki z jakiekolwiek kierunku, ponieważ jak już coś zacznę, to musze skończyć. Dlatego pojawia się moje pytanie, co byście mi doradzili i czym powinnam kierować się przy wyborze? Prestiżem szkoły, rynkiem pracy i możliwością zarobku? Przekonaniem czy rozsądkiem?

Z góry dziękuję za wszelką pomoc.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pierwsza i najważniejsza sprawa. Kieruj się tym co Cię interesuje a nie rynkiem pracy. Skąd wiesz co na rynku pracy będzie za 35 lat kiedy będziesz musiała pracować. Oczywiście że UW ma wyższa renomę ale czy UKSW ma taką niską? Raczej nie. Jak wybierzesz studia bez pasji to możesz ich nie skończyć. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Ja odkręcam mocniej grzejnik tylko w sypialni (i w sumie tylko tam mam parapet) kiedy rozstawiam pranie do suszenia, ale to też nie na full, tylko mniej więcej połowa mocy. Górę grzejnika zabezpieczam złożonym mokrym ręcznikiem lub kładę kilka par grubszych skarpet lub inną część garderoby, którą akurat wyprałam. Na tym parapecie u mnie stoi mix sukulentów, anthurium i nawet rhipsalis. Ale podkreślam, że przez większość czasu ten grzejnik mam przykręcony na minimum (1 na pokrętle). W Twoim przypadku najlepiej będzie na stałe zamontować na grzejniku jakiś ręcznik, wtedy większość roślin powinna dać radę, ale trzeba pamiętać, żeby go systematycznie moczyć i nie dopuszczać do całkowitego wyschnięcia. Lub tak jak wyżej, roślina tropikalna na podstawce z wodą plus ja bym przykryła czymś dodatkowo grzejnik, jeśli faktycznie tak mocno grzeje. Jeśli chciałabyś kupić rośliny, które będą dobrze rosły w Waszych warunkach polecam kontakt https://dom-roslin.pl/ Na miejscu powinni doradzić co najlepiej się przyjmie
    • Przy 200-300 złotych na osobę zmieszczasz się w nocleg, trzy posiłki i podstawowe atrakcje. Transport trzeba doliczyć osobno. Bez alkoholu będziesz oszczędzać. Jednodniówka taniej ale mniej integrujący czasu. Weekend lepiej sprawdza się bo ludzie się relaksują i rzeczywiście poznają się bliżej. 70 osób to spora grupa, musisz znaleźć miejsce które obsługuje takie liczby. Sprawdź cenniki kilku miejsc i porównaj co wchodzi w paczkę. Na  https://parkwola.com/firmowe-eventy-integracyjne mają przygotowane pakiety dla grup tego rozmiaru.  
    • Nie boli, ale od razu po polecam wziąć Ibuprom max - mnie po badaniu złapal ogromny ból Ale z tego co się orinetowałem to nie u każdego tak jest. Od siebie polecam zajrzeć sobie na strnoę: https://intimaclinic.pl/uroginekologia/cystoskopia/ Szerzej opisane jest tutaj to badanie.
    • Doradźcie proszę jakie rośliny mogą stać na parapecie nad kaloryferem który jest bardzo gorący?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.