Skocz do zawartości
Dagmara Ziomkowska

Resocjalizacja - Mój kierunek

Rekomendowane odpowiedzi

Polecam wszystkim wybór kierunku Pedagogika o specjalności Resocjalizacja. Dlaczego..? W dzisiejszych czasach coraz więcej osób jest niedostosowanych społecznie. Alkoholizm, narkomania, kradzieże, brak chęci na dalsza edukacje, rozboje.. Można by duużo tego wymieniać.. Potrzeba jest osób, które by potrafiły pomóc młodym ludziom, ale nie tylko im..

Po tej szkole można zdobyć nowe, ciekawe doświadczenia i bardziej zrozumieć ludzi i ich problemy. Praktyki, które są odbywane podczas studiów sa świetną nauką dla kazdego. Kuratorzy, pedagodzy, wychowawcy w ośrodkach dla młodzieży.. Oni sa teraz najbardziej potrzebni.

To jest ogólny zarys, w razie pytań, proszę o komentarze. Na każdy odpowiem.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Oj uwierz mi z roku na rok coraz większe zapotrzebowanie jest na tego typu wykształcenie. Spójrz na młodzież.. Większośc potrzebuje pomocy specjalistó, bo nie dają sobie rady nawet ze szkołą. Praca jest bardzo fajna - polecam ! Znajomości..? Jeżeli pójdziesz na praktyki np do sądu, w tym momencie sama pozyskujesz znajomości, ale wszystko zależy od Ciebie, Twojego charakteru, no a przede wszystkim chęci nauki i zdobywania wiedzy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W tej chwili nawet na praktyki ciężko się dostać... Zależy w jakim mieście się mieszka. Ja pochodzę z małego miasta...

ja tez pochodze z małego miasta - ok 6 tys. ludzi. Wybralam uczelnie mniej znana no i jak najblizej mojego miasteczka - ok 40km. A z praktykami nie mialam problemu, znalazlam sobie sama, ale jezeli bym nie mogla znalezc, to uczelnie zazwyczaj maja podpisane umowy z roznymi pracodawcami no i same kieruja gdzie odbyc praktyki.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nigdy o tym nie myślałam, jednak kierunek wydaje się być ciekawym. Jaką uczelnię wybrałaś? Jakie przedmioty należy zdawać na maturze, by móc to studiować?

Ja od zawsze marzylam aby isc na resocjalizacje, no i w koncu spelnilam marzenie. Uczelnie wybrałam najbliżej domu - PWSH "Pomerania". Studiuje zaocznie - zjazdy mam co dwa tygodnie, a czasami wychodzi tak, ze w miesiacu jade tylko na jeden weekend. Na maturze dodatkowo zdawałam biologie - co przydało mi się, ponieważ w pierwszym roku jest jeden przedmiot dotyczacy własnie Studia na kierunku biologia, wiec egzaminy bylo łatwiej zdawac.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zajęć więc nie jest tak dużo. To studia zaoczne, więc są one płatne. Czy czesne jest wysokie? W przybliżeniu?

Zajęć nie jest dużo i powiem Ci, że są bardzo fajne. Poza tym robią egzaminy w formie zerowej - czyli przed datą, gdzie powinien odbyć się egzamin. No i jeżeli zdasz masz więcej wolnego. Ja np mam wolne od końca stycznia do marca. Tak studia zaoczne sa płatne, mi dochodzą jeszcze dojazdy na uczelnie. Płacę 1800zł na semestr.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Oj, troszkę dużo.

Wyczytałam, że praca w szkolnictwie wiąże się z ukończeniem specjalności nauczycielskiej. To jak to w końcu jest? Będziesz mogła pracować jako pedagog szkolny, czy jedynie w sądownictwie?

Jako pedagog szkolny też będę mogła pracować, ponieważ kończę pedagogikę o specjalności resocjalizacja. Nie musze kończyć dodatkowych specjalności.

Tak za czesne dość dużo, ale dostajesz stypendia jeżeli masz dobre wyniki w nauce - 700zł miesiecznie, plus stypendium socjalne, jezeli masz małe dochody - 700zł miesiecznie, jezeli masz jakies wyniki w sporcie to kolejne stypendium - kwoty nie wiem, bo zaden ze znajomych nie dostaje.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wracając jeszcze do tematu samej resocjalizacji. Z pewnością jest co coraz bardziej potrzebne, coraz więcej ludzi "wypada" na boczny tor i to w coraz większym, bardziej patologicznym stopniu. Pytanie jest jednak inne. Czy po skończeniu wymarzonych studiów dasz sobie radę z rzeczywistością jaka Cię czeka? Czy poradzisz sobie z ludźmi myślącymi zupełnie inaczej? A może cała ta resocjalizacja to tylko mit i nie da się już tego na pewnym etapie zrobić? Jak zresocjalizować recydywistę podczas trzeciego wyroku?

Tak czy inaczej wydaje mi się, że trzeba mieć niesamowicie silną psychikę ... zastanawiałaś się nad tym przed rozpoczęciem studiów?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

,,– Zainteresowanie studiowaniem resocjalizacji utrzymuje się na stałym poziomie, a nawet można powiedzieć o pewnej tendencji wzrostowej – mówi dr Justyna Leszka, dziekan Wyższej Szkoły Edukacji Integracyjnej i Interkulturowej w poznan.studia.net. – Wynika to z faktu, że w przedszkolach i szkołach zaczęto traktować dzieci ze środowisk zagrożonych, jak dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. W związku z tym placówki muszą organizować dla nich pomoc psychologiczno-pedagogiczną. A do tego potrzebni są pedagodzy z przygotowaniem z zakresu resocjalizacji." Źródło: http://praca.gratka.pl/tresc/art/resocjalizacja-to-nie-tylko-praca-w-zakladzie-karnym-11196.html Więc może się mylę i z pracą po tych studiach nie jest tak źle?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

myślę, że dorianek ma rację. chodzi po prostu o pasję. Nie ma się co oszukiwać, nikt nie robi takiego kierunku dla pieniędzy. Wydaje mi się, że ciekawą ofertę ma Akademia Ignatianum w krakowie. Ja tam studiuję na innym kierunku, ale widzę, że na resocjalizacji dużo się dzieje. I uczelnia dużo pomaga przy praktykach

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pasja to jedno, a wytrzymałość psychiczna i to, czy zwyczajnie nadajemy się do zawodu to drugie. Praca z, powiedzmy sobie szczerze-często-patologią, jest ciężka, ciężko dotrzeć do takich osób. Poza tym nie raz narażamy siebie na agresywne zachowania. Często jest to pomoc ludziom, którzy tej pomocy nie chcą. Trzeba umieć zbudować sobie autorytet i nie dać wejść na głowę. A z tymi wieloma ścieżkami pracy to nie wypowiadałabym się aż tak pozytywnie. Do szkoły ciężko się dostać, szczególnie jako pedagog (zazwyczaj jest jeden pedagog lub psycholog na cały zespół szkół, bo dyrekcja nie ma kasy na więcej takich pracowników) a z ośrodkami i placówkami psychologiczno-pedagogicznymi jest różnie.

Mam koleżankę, która pracuje w ośrodku odwykowym dla narkomanów, ale skończyła psychologię, a nie resocjalizację.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Czasami warto się udać do takiego ośrodka medox.org.pl by sprawdzić własne nerwy i wiedzieć czy się do tego nadajesz? Słyszałam, że takie osoby są bardzo różne! Czasami nerwowe, agresywne i powtarzające się. Do takich osób musisz posiadać "anielską cierpliwość"!

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Zapraszam do wypełnienia ankiety https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSdRtJzhdh7B2ZScwDXJRPwOtQMdcs-dELeMxMi32K4Pa5Vy7g/viewform   Dziękuję za poświęcony czas.
    • Nie potrafię zdecydować się na jeden z kierunków, bo obawiam się kilku rzeczy. Jestem osobą dokładną, sumienną. Nie lubię pracować z ludźmi, w przyszłości wolałabym pracować indywidualnie. Z jednej strony chciałabym ukończyć studia typowo ścisłe/inżynierskie, ale boję się, że nie dam rady i wykończę się przy tym psychicznie. Pod uwagę biorę matematykę/analizę danych/informatykę. Matematykę lubię, ale nigdy nie byłam żadnym pasjonatem czy geniuszem, na rozszerzeniu bez problemu dawałam radę na 4-5, ale to głównie zasługa mojej ciężkiej pracy no i nauczyciela. Teraz boję się, że mogłabym sobie zwyczajnie nie poradzić. Owszem, jestem osobą ambitną i pilną, ale gdy coś mnie przerasta, zwyczajnie wolę odpuścić niż zniszczyć sobie psychikę.  Informatyka jako kierunek wydaje mi się niby łatwiejsza niż matematyka, ale za nią z kolei nigdy szczególnie nie przepadałam ani nie miałam dużej styczności (klasa podstawowa). Rodzina namawia mnie na finanse i rachunkowość, ale perspektywa pracy w banku niezbyt mnie satysfakcjonuje. Mam wrażenie, że studia ścisłe zapewniłyby mi większą stabilność jeśli chodzi o pracę. Nie jestem jednak umysłem typowo ścisłym i stąd moje  wątpliwości. Czy ktoś mógłby doradzić mi coś sensownego w tej kwestii?
    • hej, Wybór studiów to ciężka sprawa, zwłaszcza jak rodzina naciska. ale musisz pamiętać, że to ty będziesz spędzał lata na tych studiach i potem w tej pracy. jeśli teraz matematyka cię wykańcza, to na inżynierii może być podobnie. Może spróbuj pogadać z rodziną na spokojnie, wytłumacz im, że robienie czegoś co cię męczy, nie przyniesie nic dobrego. Czasem warto zaryzykować i iść za tym, co nas interesuje. praca po studiach międzynarodowych czy europeistyce też może być fajna i dać możliwości, zwłaszcza jeśli masz do tego pasję.  Zawsze można pomyśleć o jakimś kompromisie, może znajdziesz kierunek, który łączy twoje zainteresowania z tym, czego rodzina by chciała. Na pewno nie idź na coś tylko dlatego, że inni tego chcą. to twoje życie i twoja przyszłość.    Pozdrawiam, Olek   
    • Witam. Czy jak progi punktowe ta politechnice Rzeszowskiej na kierunku Lotnictwo i kosmonautyka w poprzednim roku były 200, a ja mam 180-190 to mam szanse sie dostać?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.