Skocz do zawartości
MM97

Matematyka- jaką uczelnię polecacie

Rekomendowane odpowiedzi

Witam :)

Pomimo to, że od dawna lubiłam matematykę, na maturze zdawałam tylko poziom podstawowy. Było to związane z tym, że chwilowo zainteresowałam się dietetyką i bardzo chciałam ją studiować. Jednak szybko zmieniłam zdanie. Dietetyka mnie ciekawi, jednak nie wiążę z tym zawodem swojego przyszłego życia. Pomyślałam więc o matematyce. Od zawsze był to mój ulubiony przedmiot w szkole, z którym zresztą radziłam sobie bardzo dobrze. Wiem, że na studiach jest dużo ciężej, ale myślę, że dałabym sobie radę. Problem w tym, że na maturze zdawałam tylko matematykę podstawową. Będę mieć z niej około 90-94%. Z rozszerzeń wybrałam tylko angielski (liczę na wynik około 70%) i biologię- ale ona raczej się nie przyda. Czy mam szansę gdzieś się dostać? Jeśli tak, to gdzie warto złożyć papiery? Zależy mi nie tylko na tym abym się dostała (bo wiadome że są uczelnie na które nie ma chętnych), ale także na tym, żeby studiowanie było przyjemne, a wykładowcy dobrze tłumaczyli. Jako specjalizację, chciałabym wybrać coś związanego z ekonomią, gdyż właśnie ukończyłam technikum ekonomiczne i chcę rozszerzyć swoją wiedzę. Może ktoś był w podobnej sytuacji i potrafi doradzić? 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

O ile miejsc wolnych na matematykę jest sporo o tyle mogą nie chcieć na nią przyjmować z podstawą z matematyki, nawet jeśli będą wolne miejsca. Podzwoń po dziekanatach i poszukaj w sieci na jakich uczelniach mogą nie wymagać rozszerzenia z matematyki. Będzie Ci bardzo trudno się na tych studiach utrzymać. Możesz jeszcze to nadrobić bo do października jest sporo czasu. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dziękuję za odpowiedź :)
Nawet nie wiedziałam, że tak może być, że matematyka rozszerzona jest konieczna. Myślałam, że po prostu, zdając podstawową będę miała mniej punktów, a tym samym gorszą, ale nie zerową, szansę na dostanie się na studia. Znalazłam pewien ranking (nie wiem tylko z którego roku), w którym jest napisane m.in. że na matematykę na UMK w Toruniu dostali się wszyscy kandydaci. Czy wie Pan coś o tej uczelni?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • To wcale nie jest łatwy temat, bo przy krótszym, kameralnym przyjęciu granica między „swobodnie” a „sztywno zakończone” jest cienka. Twoja wizja obiadu z deserem jest spójna i jasna, ale rozumiem też podejście Twojego partnera – zimna płyta daje gościom przestrzeń, żeby jeszcze chwilę posiedzieć, porozmawiać i nie czuć się „wyproszeni” po deserze.   Można to rozwiązać w sposób, który nie brzmi jak komenda typu „zjeść i do domu”. Kluczem jest komunikacja w zaproszeniu lub przy przekazywaniu informacji w taki sposób, żeby to brzmiało jak troska o gości, a nie rozkład jazdy. Zamiast „koniec o 19:00”, można zaznaczyć, że przyjęcie ma formę krótkiej uroczystości w kameralnym gronie, potrwa mniej więcej do „późnego popołudnia/wczesnego wieczoru”, a na koniec będzie transport dla gości – jako ukłon w ich stronę, nie jako „wyjściówka”.   Twoja mama ma rację co do jednego: zimna płyta daje poczucie domknięcia spotkania. Można zrobić skromną wersję – kilka przekąsek na wspólnym stole, bez nadęcia i bez poczucia, że to „drugi etap” wesela. Goście wtedy sami naturalnie wyczują moment, kiedy zebrać się do domu.   Taki układ może wyglądać np. tak: • obiad • deser i kawa • swobodne rozmowy przy zimnej płycie, winie i lekkim alkoholu • pod koniec – luźna informacja, że transport będzie dostępny od konkretnej godziny, ale bez słów „koniec imprezy”   Jeśli planujesz do tego lekkie alkohole, które nie budują atmosfery „długiej imprezy”, tylko towarzyszą rozmowom, możesz zerknąć na propozycje win, które dobrze pasują do takiej formuły spotkania: http://www.alkoparty.pl/wina
    • Planujemy z narzeczonym tylko skromny obiad dla najbliższych i chciałabym, żeby spotkanie zakończyło się po deserze i kawie. Moja wizja jest prosta, ale partner i mama naciskają na dodanie zimnej płyty. Twierdzą, że bez przekąsek goście poczują się wyproszeni i nie będą mieli przestrzeni na swobodną rozmowę. Ja z kolei boję się, że takie „dojadanie” zmieni elegancki obiad w długą imprezę, a zależy mi na konkretnej godzinie zakończenia. Jak zakomunikować gościom ramy czasowe przyjęcia, żeby nie brzmiało to jak rozkaz opuszczenia lokalu? Czy powinnam ulec w kwestii jedzenia, żeby atmosfera była luźniejsza? Co o tym myślicie?
    • Zabieg sam w sobie nie boli, będziesz czuła tak jakby był leczony ząb. Może się pojawić niewielki obrzęk po zabiegu (na 3cia dobę max) ale jeśli dostaniesz antybiotyk i leki przeciwobrzekowe powinno być ok  Jeśli chodzi o Warszawę polecam udanie się do Odent  https://odent.pl/ Aktualnie jeden z lepszych gabinetów jeśli chodzi o implanty. 
    • Czy ktos może wstawiał implant zeba w Warszawie?  Gdzie można się wybrać? Czy zabieg jest bolesny? 
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.