Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Witam!
Już dłuższy czas zastanawiam się nad tym ważnym wyborem, jednak postanowiłem napisać tutaj by ktoś w jakiś sposób mógł mi udzielić jakiś informacji. Jestem po liceum o rozszerzeniu matematyczno - fizycznym. Zainteresowały mnie kierunki typowo techniczne jednak mam obawy, że fizyka która tam będzie okaże się dla mnie za ciężka, jak dla mnie jest trudna do zrozumienia. Teorii mogę się nauczyć jednak z rozwiązywaniem zadań jest już większy problem. Matematyka natomiast u mnie wygląda tak, że jak czegoś nie zrozumiem muszę do tego przysiąść w domu i sam do tego dojdę.

Wyniki z matmy podstawowej ok.80-85% z rozszerzenia to nie wiem sam, ale rewelacji ogromnej to tam nie będzie.

 

Kierunki które mnie zainteresowały to budownictwo, które według opinii moich bliskich jest kierunkiem już przepełnionym i ciężka fizyka :( . Nie wiem co o tym sądzić. Drugim to ekoenergetyka jednak boję się tej fizyki którą mogę tam zastać. Ostatnim jest Podyplomówki z zarządzania inżynierskie i tu mam prośbę czy mógłby mi ktoś przedstwić jak ten kierunek wygląda i co można po nim robić?

 Czytałem już o nim, ale czy ktoś mógłby dodać coś więcej.

Za wszelką pomoc dziękuje! 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hej,

Fizyka bym sie tak bardzo nie martwił. Uczy sie jej ale wiedza ze szkoły średniej nie jest tak wymagana. Co do kierunków to kusisz sam zdecydować ponieważ to Ty wybierasz swoją przyszłość. Na wszystkich tych kierunkach podstawa jest matematyka.

Wszystkie kierunki sa obecnie przepełnione wiec tym bym sie nie kierował.

Nikt nie wie jak rynek pracy bedzie wyglądał za 40 lat kiedy będziesz musiał wciąż pracowac.

Podyplomówki z zarządzania inżynierskie to po prostu Podyplomówki z zarządzania o profilu technicznym, jednak to w dalszym ciagu Podyplomówki z zarządzania

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Na pierwszym miejscu wymieniłeś Budownictwo sądzę zatem, że najbardziej interesuje Cię ten kierunek. Moim zdaniem jest to bardzo dobry wybór. Budowlańców brakuje na rynku, więc możliwości zatrudnienia są duże. Studia nie są łatwe, ale jak piszesz jesteś w tanie spokojnie przysiąść i nauczyć się różnych tematów jak masz z nimi prolem. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W sumie to prawda jakoś najbardziej przyciąga mnie to budownictwo. Mam tylko problem czy ja jako że liczę na te 80% z podstawy i jakieś 30% z rozszerzonej matmy i fizyki będę w stanie dać sobie tam radę? Czy jest to bardziej rzucenie się na głęboką wodę? Patrząc na inne kierunki jakoś nie czuję większego zainteresowania.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Hej, na naszym weselu mieliśmy około 120 gości i zamówiliśmy około 0,5 litra wódki na osobę, co okazało się wystarczające, choć niektóre stoły piły więcej niż inne. Warto też mieć zapas, bo lepiej żeby zostało, niż żeby zabrakło. Jeśli chodzi o wino, to wystarczyło nam mniej więcej jedna butelka na cztery osoby, bo nie każdy pił wino – większość wolała wódkę. Piwo zamówiliśmy tylko kilkadziesiąt puszek i bardziej na poprawiny, bo na weselu dominowały mocniejsze trunki. Uważaj na to, czy goście będą sami prowadzić samochody, bo to też zmienia ilość spożycia. https://poznanska10.pl/uncategorized/alkohol-na-wesele-jak-obliczyc-ilosc-i-uniknac-kosztownych-bledow/ Na stronie jest zresztą kilka porad na temat tego co warto jest postawić na stole.
    • Hej, ile wódki kupowaliście na wesele?  Jak również ile mieliście gości? Nie chcę kupować za dużo ale równeiż nie chce aby zabrakło
    • To wcale nie jest łatwy temat, bo przy krótszym, kameralnym przyjęciu granica między „swobodnie” a „sztywno zakończone” jest cienka. Twoja wizja obiadu z deserem jest spójna i jasna, ale rozumiem też podejście Twojego partnera – zimna płyta daje gościom przestrzeń, żeby jeszcze chwilę posiedzieć, porozmawiać i nie czuć się „wyproszeni” po deserze.   Można to rozwiązać w sposób, który nie brzmi jak komenda typu „zjeść i do domu”. Kluczem jest komunikacja w zaproszeniu lub przy przekazywaniu informacji w taki sposób, żeby to brzmiało jak troska o gości, a nie rozkład jazdy. Zamiast „koniec o 19:00”, można zaznaczyć, że przyjęcie ma formę krótkiej uroczystości w kameralnym gronie, potrwa mniej więcej do „późnego popołudnia/wczesnego wieczoru”, a na koniec będzie transport dla gości – jako ukłon w ich stronę, nie jako „wyjściówka”.   Twoja mama ma rację co do jednego: zimna płyta daje poczucie domknięcia spotkania. Można zrobić skromną wersję – kilka przekąsek na wspólnym stole, bez nadęcia i bez poczucia, że to „drugi etap” wesela. Goście wtedy sami naturalnie wyczują moment, kiedy zebrać się do domu.   Taki układ może wyglądać np. tak: • obiad • deser i kawa • swobodne rozmowy przy zimnej płycie, winie i lekkim alkoholu • pod koniec – luźna informacja, że transport będzie dostępny od konkretnej godziny, ale bez słów „koniec imprezy”   Jeśli planujesz do tego lekkie alkohole, które nie budują atmosfery „długiej imprezy”, tylko towarzyszą rozmowom, możesz zerknąć na propozycje win, które dobrze pasują do takiej formuły spotkania: http://www.alkoparty.pl/wina
    • Planujemy z narzeczonym tylko skromny obiad dla najbliższych i chciałabym, żeby spotkanie zakończyło się po deserze i kawie. Moja wizja jest prosta, ale partner i mama naciskają na dodanie zimnej płyty. Twierdzą, że bez przekąsek goście poczują się wyproszeni i nie będą mieli przestrzeni na swobodną rozmowę. Ja z kolei boję się, że takie „dojadanie” zmieni elegancki obiad w długą imprezę, a zależy mi na konkretnej godzinie zakończenia. Jak zakomunikować gościom ramy czasowe przyjęcia, żeby nie brzmiało to jak rozkaz opuszczenia lokalu? Czy powinnam ulec w kwestii jedzenia, żeby atmosfera była luźniejsza? Co o tym myślicie?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.