Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

Mam ogromny problem ze zmiennymi i wskaźnikami, Temat mojej pracy to Rodzina jako podstawowe środowisko wychowawcze w młodszym wieku szkolnym.

 

Zmienne zależne ? 

Wiek

6-7 lat;

8-9 lat;

10-11 lat

Płeć

Dziewczynka;

Chłopczyk

Częstotliwość spędzania czasu wolnego z rodzicami

Często

rzadko

Formy spędzania czasu z rodziną 

 

wielkość rodziny

mama i tata

mama tata 1 rodzeństwo

mama tata więcej rodzeństwa

 

Zmienne niezależne ?

LP Zmienna niezależna

Wskaźnik

Środowisko rodzinne

 

 

 

 

 

                                                        

 - sytuacja materialna rodziny

Rodzina:

Pełna

Niepełna

Zastępcza

 

Dobra

Zła

Relacje w rodzinie

Dobre

Złe

 

Problem : stwierdzenie, że rodzina jest środowiskiem wychowawczym

problemy szczegółowe - Czy rodzice zapewniają dzieciom poczucie bezpieczeństwa?

- Czy rodzice spędzają z dzieckiem czas wolny?

- Czy rodzice mają wpływ na cechy osobowości dziecka?

- Czy dziadkowie, świetlica może zastąpić dziecku dom rodzinny?

 

hipotezy  „Rodzina jest podstawowym środowiskiem wychowawczym wśród uczniów klasy I-III Szkoły Podstawowej 

 

H1 – Uważam, że rodzice zapewniają dziecku poczucie bezpieczeństwa, „są zawsze blisko”,

H2 – Sądzę, że rodzice spędzają z dzieckiem czas wolny w postaci różnych gier, zabaw, podczas odrabiania lekcji domowych, czy nawet wspólnie oglądanie telewizji czy wyjazdy poza miasto

H3 – Moim zdaniem rodzice mają wpływ na cechy osobowości dziecka, na to jak się zachowują.

H4- Przypuszczam, że domu rodzinnego nic i nikt nie zastąpi ale dziadkowie jak i świetlica może pomóc w wychowaniu dziecka, zapewniając mu opiekę podczas gdy rodzice są w pracy.

             

 

Bardzo proszę o pomoc

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A nie masz jakiegoś innego wykładowcy na roku, do którego mogłabyś pójść na dyżur i pogadać

Nie potrafię Ci tak pomoc.

Widzę, ze H1 do H4 sa źle sformułowane. Jeśli stawiasz hipotezę to nie wolno Ci pisać "uważam, ze" czy "przypuszczam" to wie sie samo w sobie bo to hipoteza której masz bronić.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Hej, na naszym weselu mieliśmy około 120 gości i zamówiliśmy około 0,5 litra wódki na osobę, co okazało się wystarczające, choć niektóre stoły piły więcej niż inne. Warto też mieć zapas, bo lepiej żeby zostało, niż żeby zabrakło. Jeśli chodzi o wino, to wystarczyło nam mniej więcej jedna butelka na cztery osoby, bo nie każdy pił wino – większość wolała wódkę. Piwo zamówiliśmy tylko kilkadziesiąt puszek i bardziej na poprawiny, bo na weselu dominowały mocniejsze trunki. Uważaj na to, czy goście będą sami prowadzić samochody, bo to też zmienia ilość spożycia. https://poznanska10.pl/uncategorized/alkohol-na-wesele-jak-obliczyc-ilosc-i-uniknac-kosztownych-bledow/ Na stronie jest zresztą kilka porad na temat tego co warto jest postawić na stole.
    • Hej, ile wódki kupowaliście na wesele?  Jak również ile mieliście gości? Nie chcę kupować za dużo ale równeiż nie chce aby zabrakło
    • To wcale nie jest łatwy temat, bo przy krótszym, kameralnym przyjęciu granica między „swobodnie” a „sztywno zakończone” jest cienka. Twoja wizja obiadu z deserem jest spójna i jasna, ale rozumiem też podejście Twojego partnera – zimna płyta daje gościom przestrzeń, żeby jeszcze chwilę posiedzieć, porozmawiać i nie czuć się „wyproszeni” po deserze.   Można to rozwiązać w sposób, który nie brzmi jak komenda typu „zjeść i do domu”. Kluczem jest komunikacja w zaproszeniu lub przy przekazywaniu informacji w taki sposób, żeby to brzmiało jak troska o gości, a nie rozkład jazdy. Zamiast „koniec o 19:00”, można zaznaczyć, że przyjęcie ma formę krótkiej uroczystości w kameralnym gronie, potrwa mniej więcej do „późnego popołudnia/wczesnego wieczoru”, a na koniec będzie transport dla gości – jako ukłon w ich stronę, nie jako „wyjściówka”.   Twoja mama ma rację co do jednego: zimna płyta daje poczucie domknięcia spotkania. Można zrobić skromną wersję – kilka przekąsek na wspólnym stole, bez nadęcia i bez poczucia, że to „drugi etap” wesela. Goście wtedy sami naturalnie wyczują moment, kiedy zebrać się do domu.   Taki układ może wyglądać np. tak: • obiad • deser i kawa • swobodne rozmowy przy zimnej płycie, winie i lekkim alkoholu • pod koniec – luźna informacja, że transport będzie dostępny od konkretnej godziny, ale bez słów „koniec imprezy”   Jeśli planujesz do tego lekkie alkohole, które nie budują atmosfery „długiej imprezy”, tylko towarzyszą rozmowom, możesz zerknąć na propozycje win, które dobrze pasują do takiej formuły spotkania: http://www.alkoparty.pl/wina
    • Planujemy z narzeczonym tylko skromny obiad dla najbliższych i chciałabym, żeby spotkanie zakończyło się po deserze i kawie. Moja wizja jest prosta, ale partner i mama naciskają na dodanie zimnej płyty. Twierdzą, że bez przekąsek goście poczują się wyproszeni i nie będą mieli przestrzeni na swobodną rozmowę. Ja z kolei boję się, że takie „dojadanie” zmieni elegancki obiad w długą imprezę, a zależy mi na konkretnej godzinie zakończenia. Jak zakomunikować gościom ramy czasowe przyjęcia, żeby nie brzmiało to jak rozkaz opuszczenia lokalu? Czy powinnam ulec w kwestii jedzenia, żeby atmosfera była luźniejsza? Co o tym myślicie?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.