Skocz do zawartości
poi44332211

Witam potrzebuję pilnej rady

Rekomendowane odpowiedzi

 Witam , otoż dostałem się na studia stacjonarne na biologie ale wiem ze za rok pojde na inne i chce zrezygnowac z nich ale sie przerazilem odnosnie tych punktow ECTS , czy jesli zalicze caly rok kierunku studiow biologia to czy jesli z niego zrezygnuje po tym zaliczeniu to czy musze placic za kolejny kierunek studiow stacjonarnych nawet jesli nie bede juz chodził na ten pierwszy ? jak to jest czy mam już zrezygnowac teraz na poczatku czy nie ? jestem zdezorientowany proszę o pomoc.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie będziesz za nic musiał płacić, już nie ma opłat za drugi kierunek. 

 

Przypuszczam, że będziesz starał się w przyszłym roku dostać na medycyne, czy tak?

Ja się nie dziwię, że idziesz na biologię, to świetna podstawa do takiego kierunku. Zamierzasz poprawiać maturę w przyszłym roku? 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Może i masz Łukasz trochę racji, ale gdybym ja chciała zdawać na medycynę ponownie (zakładając, że tak jest w tym przypadku, bo może wcale nie) to też poszłabym na rok na jakiś inny kierunek, który mi pomoże się dostać tam gdzie chce, no chyba że sytuacja życiowa zmusiłaby mnie do pracy. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja jednak staralbym się isc na takie studia, które chce skonczyc a w czasie tego roku zrobic cos innego. Tak wlasnie kiedys zrobilem.

Dziwne jest to, ze studenci uczelni prywatnych którzy placa za studia takich pomyslow nie maja.

Oczywiście, ze możesz studiować co chcesz przez ile lat chcesz się rob to na wlasny koszt

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Łukasz zgadzam się z Tobą, że wszyscy za to płacimy w podatkach, tak jak za wiele innych rzeczy, na które wcale nie mamy ochoty, chociażby za kampanie wyborcze itd... co dla mnie osobiście jest większą stratą kasy niż to, że ktoś idzie na studia na rok a potem zmienia kierunek, bo przynajmniej zdobywa wiedzę w tym czasie. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie do końca zmarnowane, bo wiedza w głowie zostaje, a to podobno jest bezcenne :) 

Ja wiem, że Ty byś tak nie zrobił, ale jeśli kiedyś Twoje dziecko będzie chciało tak zrobić to mu zabronisz? 

Ja trochę patrzę przez tan pryzmat może słusznie, a może nie ale jesli to miałoby pomóc w realizacji tego co chce w życiu robić to ja bym to popierała.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wszystko ok, tylko dlaczego z moich podatków a nie na własny koszt, dlaczego nie wybrać studiów niestacjonarnych czy prywatnych?

Jeśli ktoś nie dostał się na medycynę to znaczy, że miał braki w wiedzy, dlaczego za te braki ma zapłacić podatnik, a nie ktoś kto musi się douczyć?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nikogo nie potępiam, wskazuje tylko nieuczciwość takiego zagrania. Wiele razy słyszę również od Dziekanów, że ich studia są traktowane jako korepetycje czy przechowalnia, a oni na 2 roku mają problem z pensum, ze złożeniem grup. W tym czasie mogli by przyjąć kogoś innego na studia.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Taka "praktyka" była, jest i będzie... na wielu wydziałach biologiczno-chemicznych słyszę, że I rok to częściowo Ci co będą poprawiać maturę aby jeszcze raz na medycynę startować... Nic na to nie poradzimy i nie  ma co oceniać czy jets to dobre czy złe, wszystko zależy od punktu "siedzenia"... 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kwestia tego, że wbrew pozorom studia biologiczna czy chemiczne wcale do matury nie przygotują. Matura to czytanie tekstów ze zrozumieniem i zbyt duża, że tak powiem, wiedza może nawet przeszkadzać w niewymagającym myślenia przepisywaniu polecenia, a na studiach człowiek uczy się wiedzowo dużej ilości informacji. Poza tym często w okresie matur na studiach jest najgorętszy okres i nie wiadomo, za co się zabrać. Już lepiej przez rok pracować albo chodzić na kurs językowy, a do matury przygotować się samemu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Jak wentylatory działają, a wywala temperaturę, to pewnie moduły mocy (IGBT) są już na wykończeniu albo pasta termoprzewodząca wyschła na kamień. Naprawa takich rzeczy to standardowa procedura, nikt przy zdrowych zmysłach nie kupuje od razu nowego falownika, zwłaszcza przy większych mocach, gdzie koszty idą w dziesiątki tysięcy. Najważniejsze to wysłać sprzęt do kogoś, kto daje realną gwarancję na naprawę, a nie tylko "przeczyści". Sam przerabiałem kilka serwisów i różnica w podejściu bywa ogromna, zwłaszcza jeśli chodzi o czas reakcji, bo każdy dzień przestoju to kasa. Jeśli chcesz sprawdzić, co dokładnie wchodzi w zakres profesjonalnego serwisu, warto jest zajrzeć tutaj: https://centrumregeneracji.pl/oferta/naprawa-elektroniki-przemyslowej/
    • Szukam namiarów na sprawdzony serwis elektroniki przemysłowej. Mamy na stanie falowniki, które wywalają błędy przegrzania, mimo że wentylatory chodzą. Czy to już czas na śmietnik, czy można to jakoś zregenerować?
    • Temat LED vs lampy błyskowe to wieczna dyskusja i każdy ma swoje zdanie, ale postaram się podejść do tego praktycznie. LED-y mają rzeczywiście tę ogromną zaletę że widzisz efekt na żywo, co bardzo ułatwia naukę i przyspiesza pracę w studio, zwłaszcza jeśli robisz też nagrania wideo. Kiedyś temperatury barwowe LED-ów były problemem, ale teraz producenci naprawdę dobrze to opanowali i możesz dostać CRI powyżej 95 bez problemu. Lampy błyskowe wciąż wygrywają jeśli chodzi o czystą moc i możliwość zamrożenia ruchu przy krótkim czasie naświetlania, więc do sportu czy dzieci się lepiej sprawdzają. Koszty eksploatacji są jednak niższe przy LED-ach, bo nie wymieniasz lamp błyskowych i zużywasz mniej prądu. Ja bym powiedział że dla większości zastosowań portretowych i produktowych LED-y są w zupełności wystarczające i naprawdę komfortowe w użyciu. Ceny ostatnio też spadły więc nie jest to już taka inwestycja jak kiedyś. Warto porównać konkretne modele i specyfikacje, bo różnice między producentami potrafią być spore - możesz to zrobić na przykład sprawdzając ofertę https://fotostudio360.com/ gdzie znajdziesz zarówno LED-y jak i tradycyjne lampy z pełnymi parametrami.   
    • Mam parterowke i dach na wiązarach. Puściłem rury od kanalowki między wiązary i przepuściłem przez g-k. Jeszcze nie mam jednostki. Prosta i przyjemna robota. Przy lanym stropie trudniej, ale warto w podwieszanym przed gk wrzucić rury Jeśli szukasz firmy, która Ci to zrobi, polecam kontakt z nimi: https://klimatyzator.net.pl/ Zajmuja się takimi realizacjami w Lublinie oraz okolicach.
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.