Skocz do zawartości
lugaru

W maju zdaję maturę i nie wiem, co wybrać...

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie!

 

W nadchodzącym roku szkolnym będę zdawał maturę. Zapewne podobnie jak znaczna część maturzystów, nie za bardzo wiem, na jaki kierunek studiów powinienem się udać...

 

Chodzę do niezłego warszawskiego liceum (w drugiej dziesiątce stołecznego rankingu Perspektyw), do klasy z rozszerzoną historią i WOS-em - pokrywa się to z moimi zainteresowaniami, z tych przedmiotów też czuję się najmocniejszy. Można dodać, że dwukrotnie zdarzało mi się reprezentować szkołę na olimpiadzie z wiedzy o Polsce i świecie współczesnym (wprawdzie bez większych sukcesów).

 

Z tego by wynikało, że naturalny byłby wybór któregoś z kierunków "humanistycznych". Myślałem w szczególności o historii, którą się pasjonuje szczególnie (zagadnieniom związanym z WOS-em już nieco mniej, szczytowe zainteresowanie było w gimnazjum), ewentualnie dziennikarstwie (mam do niego smykałkę). Jednak czytam wszędzie, że kierunki typu politologia, socjologia, czy właśnie historia i dziennikarstwo są kuźnią bezrobotnych. Poza tym obawiam się, że idąc na historię będę miał jej przesyt i nabiorę do tej dziedziny niechęci (może nie na taką skalę, ale powoli coś takiego dzieje się u mnie z WOS-em).

 

Niby jest prawo, ale z jednej strony, tematyka prawnicza jakoś specjalnie mnie nie kręci, z drugiej - można też znaleźć informacje o przesycie na rynku i mizernych perspektywach na rynku pracy. Oprócz tego, na Uniwersytecie Warszawskim, z tego co widzę, na rok przyjmują aż 1200 osób (w tym 800 wieczorowych) i wszyscy ci mają zajęcia razem - obawiam się, że odnalezienie się w tym tłumie nie będzie dla mnie łatwe.

Niestety, kierunki techniczne raczej umiarkowanie wchodzą w grę. Nie jestem orłem z matmy (najczęściej dostaję tróje), tym bardziej z fizyki czy chemii. Z angielskiego jestem przyzwoity, ale nie rewelacyjny, a z drugim językiem - niemieckim - jest wyraźnie gorzej.

 

Widzę, że aby dostać się na SGH nie trzeba mieć wcale jakichś rewelacyjnych wyników (średnio ok. 63% z każdej z czterech matur starczy - myślę, że jest to w moim zasięgu). Ale odstrasza mnie masowość (te 1000 osób przyjętych na I rok), no i perspektywa pracy w korpo - mam wątpliwości, czy się do tego nadaję.

 

Co do Politechniki - widzę, że miałbym szansę dostać się na transport, ale też mam obawy, czy podołam (jak wspominałem - raczej nie jestem specjalnie mocny z matmy czy fizyki), i czy ogólne zainteresowanie problematyką transportu wystarczy. Poza tym, też czytałem różne opinie o tym kierunku studiów...

 

Przepraszam za bardzo osobisty ton, ale potrzebuję pomocy - u mnie nikt w rodzinie nie poszedł po zakończeniu szkoły na studia, właściwie nie mam za bardzo kogo się poradzić. Albo inaczej - padają rady tego typu, by pójść na jakieś studia typu stosunki międzynarodowe :rolleyes: (bo ciocia kończyła je po iluś latach zaocznie i dobrze je wspomina) - ale ani mnie to jakoś specjalnie nie pasjonuje, ani sam kierunek, z tego co czytam, super perspektyw na dobre zatrudnienie nie daje.

 

Będę bardzo wdzięczny za rady - w szczególności osób, które były w mojej sytuacji, a są teraz w trakcie studiów (a najlepiej już po) :) .

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hej. Jesli interesuje Cie dziennikarstwo to zdecydowanie polecam isc w ta strone. To nieprawda z tymi bezrobotnymi. Bezrobotni to Ci co studia przebimbali i przebalowali a teraz maja pretensje do calego swiata. Jak zlapiesz praktyki staze czy dorywcza prace to po studiach brdzie Ci duzo latwiej o prace. Jak przebalujesz 5 lat to o pracy zapomnij.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Niby tak, ale widzę, że sami dziennikarze niekoniecznie ukończyli ten kierunek, a on sam cieszy się raczej mieszanymi uczuciami (tak wynika z komentarzy ludzi z branży).

Poza tym, akurat w Warszawie jest z tym paradoksalnie dla mnie słabo - lokalnych mediów nie ma, a sportu (czyli mój "konik") to już w ogóle - w Gazecie Stołecznej (jedynej lokalnej gazecie) na sport jest jedna strona poświęcona w 99 procentach piłkarskiej Legii...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ale po dziennikarstwie nie trzeba pracować w gazecie. Sa portale, jest telewizja. Po dziennikarstwie jest bardzo duzo możliwości. Moim zdaniem zdecydowanie więcej niż po historii. Ludzie którzy sa dziennikarzami bez wyksztalcenia to po nich widac, ze brakuje im warsztatu

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dylemat z wyborem studiów to problem stary jak świat:) Popieram pomysł Łukasza abyś pomyślał o Dziennikarstwie, ale jak widzę Ty nie do końca jesteś do tego przekoanany...

Moją radą jest aby  przy takim wyborze zawsze trzymać się swoich zainteresowań, nie myśl za dużo a co będzie po ukończeniu studiów (oczywiście trzeba o tym myśleć ale chodzi mi o to, aby ta wizja nie przesłaniała Ci wszystkiego), bo to się może zmienić z dnia na dzień, a co dopiero po 3 latach... nawet jak w Twojej miejscowości nie ma zbyt dużo mediów, to na pewno jest internet, a teraz on wiedzie prym we wszystkim, druk upada..., tv i radio trzymają się świetnie:) ale i one są w internecie:)

 

Historia to też dobty wybór, daje sporo możliwości na karierę np. w polityce:) nie koniecznie musisz po niej uczyć w szkole.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Stres przed kamerą ma każdy, uwierz mi:) z czasem się udaje go okiełznać:)

Na siłę nie ma co jednak forsować pomysłu z Dziennikarstwem.

Pomysł na Transport uważam za trafiony, podsyłam Ci link na ten temat: http://www.kierunki.net/transport

może przeanalizuj jeszcze logistykę: http://www.kierunki.net/logistyka

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A co myślisz o artykułach internetowych?

 

Jeśli masz robić na siłę transport albo zamiłowania dziennikarstwo to lepiej zrobić dziennikarstwo. Natomiast o samym kierunku transport mam świętną opinie. To jeden z lepszych kierunków, tylko, że tam jest dużo matematyki. Jeśli jednak jesteś gotów się z tym uporać to jak najbardziej.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Internet to dzisiaj orgomne mozliwości, zaczynając od zwykłego bloga, czy vloga można się rozwijać już od pierwszego roku studiów. Poza tym każda gazeta ma przynajmniej kącik sportowy, w każdym radiu są równiez audycje sportowe. W TV początkowo też nikt nie wpuści Cię od razu przed kamerę, na poczatku musiałbyś nauczyć się przydotowywać materiały do takiego programu, tam też jest jakaś ścieżka kariery. Ważne, żeby jak najwsześniej zdobywać doświadczenie. 

 

Tylko pytanie czy jesteś do tego przekonany? 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Ja odkręcam mocniej grzejnik tylko w sypialni (i w sumie tylko tam mam parapet) kiedy rozstawiam pranie do suszenia, ale to też nie na full, tylko mniej więcej połowa mocy. Górę grzejnika zabezpieczam złożonym mokrym ręcznikiem lub kładę kilka par grubszych skarpet lub inną część garderoby, którą akurat wyprałam. Na tym parapecie u mnie stoi mix sukulentów, anthurium i nawet rhipsalis. Ale podkreślam, że przez większość czasu ten grzejnik mam przykręcony na minimum (1 na pokrętle). W Twoim przypadku najlepiej będzie na stałe zamontować na grzejniku jakiś ręcznik, wtedy większość roślin powinna dać radę, ale trzeba pamiętać, żeby go systematycznie moczyć i nie dopuszczać do całkowitego wyschnięcia. Lub tak jak wyżej, roślina tropikalna na podstawce z wodą plus ja bym przykryła czymś dodatkowo grzejnik, jeśli faktycznie tak mocno grzeje. Jeśli chciałabyś kupić rośliny, które będą dobrze rosły w Waszych warunkach polecam kontakt https://dom-roslin.pl/ Na miejscu powinni doradzić co najlepiej się przyjmie
    • Przy 200-300 złotych na osobę zmieszczasz się w nocleg, trzy posiłki i podstawowe atrakcje. Transport trzeba doliczyć osobno. Bez alkoholu będziesz oszczędzać. Jednodniówka taniej ale mniej integrujący czasu. Weekend lepiej sprawdza się bo ludzie się relaksują i rzeczywiście poznają się bliżej. 70 osób to spora grupa, musisz znaleźć miejsce które obsługuje takie liczby. Sprawdź cenniki kilku miejsc i porównaj co wchodzi w paczkę. Na  https://parkwola.com/firmowe-eventy-integracyjne mają przygotowane pakiety dla grup tego rozmiaru.  
    • Nie boli, ale od razu po polecam wziąć Ibuprom max - mnie po badaniu złapal ogromny ból Ale z tego co się orinetowałem to nie u każdego tak jest. Od siebie polecam zajrzeć sobie na strnoę: https://intimaclinic.pl/uroginekologia/cystoskopia/ Szerzej opisane jest tutaj to badanie.
    • Doradźcie proszę jakie rośliny mogą stać na parapecie nad kaloryferem który jest bardzo gorący?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.