Skocz do zawartości
Kasiaa

Jaki kierunek wybrac ? FiR czy pielęgniarstwo ?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, skończyłam niedawno technikum, zastanawiam się na jakie studia iść. Nie interesuje się niczym szczególnym dlatego mam dylemat. Chciałabym iść na kierunek związany z resacjolizacją i pedagogiką ale mam paru znajomych którzy nie mają po tym pracy. Dlatego to odpada. Myślę także o FiR lub pielęgniarstwie , z matematyki miałam dobre oceny choć nie uważam żeby ona mnie jakoś  interesowała. Boję się że moge sobie na FiR nie poradzić. Lepszym kirunkiem będzie pielęgniarstwo ?  Po czym można znaleźć lepiej pracę ?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Po pielegniarstwie bez problemu powinnaś znaleźć pracę, jeśli nie w Polsce to na pewno zza granicą. Ta branża będzie się rozwijać i pracy nie powinno zabraknąć. 

FiR to kierunek zupełnie inny trzeba mieć duże zamiłowanie do matematyki i rachunkowości. Jest to żmudna praca i dość monotonna, trzeba to po prostu lubić. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Srednio lubie siedzieć dłużej w rachunkach i matematyce. A jeśli nie zdawałam na maturze biologi to mam szanse na przyjęcie mnie na kierunek pielęgniarski ? Na maturze zdawałam polski, matematyka, angielski i wos, dlatego że byłam w technikum i mało nas przygotowywali z biologi dlatego nie zdawałam jej na maturze.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że na pielęgniarstwo bez Studia na kierunku biologia masz szanse ale nie są one duże, przykładowe wymagania na pielęgniarstwo z Collegium Medicum UMK:

 

Wymagany przedmiot: Biologia albo Studia na kierunku chemia albo fizyka albo fizyka i astronomia albo matematyka albo geografia albo informatyka

 

 Przelicznik dla poziomu przedmiotu rozszerzony  p = 1,00 albo podstawowy  p = 0,60

 

Więc najlepiej jeśli zdawałbyś matematykę rozszerzoną, a Ty jaką zdawałaś?

 

P.S. Na położnictwie są takie same zasady jak na pielęgniarstwie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kierunki wymienione przez Ciebie są tak różne, że jest to wybór trochę między zjedzeniem kanapki, a włożeniem szpilek.

Jeżeli lubisz cyferki i chcesz mieć dobry fach w ręku, o dobrych możliwościach zarobkowych, to moim zdaniem Finanse i rachunkowość pasują tu idealnie.

Pielęgniarstwo jest dla osób lubiących pomagać innym ludziom, fajna praca i dająca dużo satysfakcji, ale nie można jej chyba wybierać z braku pomysłu na siebie, tylko z powołania...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Masz na miejscu w Kielcach dwie bardzo dobre uczelnie publiczne - UJK i Politechnikę Świętokrzyską, próbowałaś zorientować w ich ofercie?

Wydaje mi sie Ze politechnika jest lepsza, na UJK jest wiecej kierunków i bardziej sprecyzowane, na politechnice znalazłam jedynie ekonomie, poniewaz FIRu nie ma, co myślicie o tym ? opłaca się studiowac ekonomie ?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pewnie, że tak. Kierunek ekonomia jest szerszym kierunkiem niż FiR i również zawiera elementy finansów i rachunkowości.

Kierunek ekonomia wbrew potocznemu rozumieniu jest nauką społeczną. Analizuje i opisuje produkcję, dystrybucję oraz konsumpcję dóbr. Kandydat na ten kierunek studiów powinien interesować się bieżącymi wydarzeniami gospodarczymi i społecznymi. Dobry ekonomista powinien posiadać wiedzę ścisłą i humanistyczną, a poprzez logiczne myślenie umieć przeobrazić ją w praktykę rozwiązywania problemów gospodarczych.

 

Tu znajdziesz więcej informacji http://www.studia.net/ekonomia

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gdzie można m.in pracować po ekonomi ? I czy w Polsce jest praca dla ekonomistów ?

Poczytaj sobie o ekonomii jeszcze tutaj: http://www.studia.net/ekonomia

choć ja osobiście jestem wśród zwolenników FiR:) bo uważam, że taka sprecyzowana wiedza i konkretne umiejętności, są najcenniejsze, a popyt na finansistów czy księgowych będzie się zwiększał: http://www.studia.net/finanse-i-rachunkowosc

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Hej, na naszym weselu mieliśmy około 120 gości i zamówiliśmy około 0,5 litra wódki na osobę, co okazało się wystarczające, choć niektóre stoły piły więcej niż inne. Warto też mieć zapas, bo lepiej żeby zostało, niż żeby zabrakło. Jeśli chodzi o wino, to wystarczyło nam mniej więcej jedna butelka na cztery osoby, bo nie każdy pił wino – większość wolała wódkę. Piwo zamówiliśmy tylko kilkadziesiąt puszek i bardziej na poprawiny, bo na weselu dominowały mocniejsze trunki. Uważaj na to, czy goście będą sami prowadzić samochody, bo to też zmienia ilość spożycia. https://poznanska10.pl/uncategorized/alkohol-na-wesele-jak-obliczyc-ilosc-i-uniknac-kosztownych-bledow/ Na stronie jest zresztą kilka porad na temat tego co warto jest postawić na stole.
    • Hej, ile wódki kupowaliście na wesele?  Jak również ile mieliście gości? Nie chcę kupować za dużo ale równeiż nie chce aby zabrakło
    • To wcale nie jest łatwy temat, bo przy krótszym, kameralnym przyjęciu granica między „swobodnie” a „sztywno zakończone” jest cienka. Twoja wizja obiadu z deserem jest spójna i jasna, ale rozumiem też podejście Twojego partnera – zimna płyta daje gościom przestrzeń, żeby jeszcze chwilę posiedzieć, porozmawiać i nie czuć się „wyproszeni” po deserze.   Można to rozwiązać w sposób, który nie brzmi jak komenda typu „zjeść i do domu”. Kluczem jest komunikacja w zaproszeniu lub przy przekazywaniu informacji w taki sposób, żeby to brzmiało jak troska o gości, a nie rozkład jazdy. Zamiast „koniec o 19:00”, można zaznaczyć, że przyjęcie ma formę krótkiej uroczystości w kameralnym gronie, potrwa mniej więcej do „późnego popołudnia/wczesnego wieczoru”, a na koniec będzie transport dla gości – jako ukłon w ich stronę, nie jako „wyjściówka”.   Twoja mama ma rację co do jednego: zimna płyta daje poczucie domknięcia spotkania. Można zrobić skromną wersję – kilka przekąsek na wspólnym stole, bez nadęcia i bez poczucia, że to „drugi etap” wesela. Goście wtedy sami naturalnie wyczują moment, kiedy zebrać się do domu.   Taki układ może wyglądać np. tak: • obiad • deser i kawa • swobodne rozmowy przy zimnej płycie, winie i lekkim alkoholu • pod koniec – luźna informacja, że transport będzie dostępny od konkretnej godziny, ale bez słów „koniec imprezy”   Jeśli planujesz do tego lekkie alkohole, które nie budują atmosfery „długiej imprezy”, tylko towarzyszą rozmowom, możesz zerknąć na propozycje win, które dobrze pasują do takiej formuły spotkania: http://www.alkoparty.pl/wina
    • Planujemy z narzeczonym tylko skromny obiad dla najbliższych i chciałabym, żeby spotkanie zakończyło się po deserze i kawie. Moja wizja jest prosta, ale partner i mama naciskają na dodanie zimnej płyty. Twierdzą, że bez przekąsek goście poczują się wyproszeni i nie będą mieli przestrzeni na swobodną rozmowę. Ja z kolei boję się, że takie „dojadanie” zmieni elegancki obiad w długą imprezę, a zależy mi na konkretnej godzinie zakończenia. Jak zakomunikować gościom ramy czasowe przyjęcia, żeby nie brzmiało to jak rozkaz opuszczenia lokalu? Czy powinnam ulec w kwestii jedzenia, żeby atmosfera była luźniejsza? Co o tym myślicie?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.