Skocz do zawartości
Lucasoo815

Pomoc w wyborze kierunku studiów

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Piszę w imieniu mojej dziewczyny :) W maju będzie pisać maturę i zastanawia się nad wybraniem kierunku studiów lub szkoły policealnej. Aktualnie kończy kierunek humanistyczny (polski/historia) i zdaję rozszerzenie z j.polskiego. Bardzo lubi dzieci, interesuje się kosmetyką (maniquire, pediquire itd) makijaż, zabiegi twarzy itd. Nie posiada umysłu ścisłowca :) Myślała nad kierunkiem Pedagogika wczesnoszkolna, jednak znamy kilka osób z okolicy które ukończyły ten kierunek z dyplomem magisterskim i niestety nie mogą znaleźć pracy w tym kierunku i pracują w całkiem innych dziedzinach. Kolejnym pomysłem była szkoła kosmetyczna jednak z kolei jej rodzice nie są przekonani i mówią, że ciężko będzie jej pracę znaleźć po tym kierunku, i nie jest na to zdecydowana. Szukamy innych fajnych kierunków dla niej. Macie jakieś propozycje co do tego co można by jeszcze studiować? 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cześć, 

 

no przede wszystkim powinniście przejrzeć listę dostępnych kierunków studiów okołomedycznych:

www.studia.net/medyczne

 

i humanistycznych

www.studia.net/humanistyczne

 

Bardzo ciekawe i dające w przyszłości szanse na prace są studia filologiczne, np. filologia angielska, co o tym myślisz?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Kierunek kosmetologia to nie tylko manicure i pedicure, tylko naprawdę wiele innych specjalności tj:

to tylko kilka przykładowych specjalności. Warto, żeby dziewczyna poczytała sobie na ten temat http://www.kierunki.net/kosmetologiai rozeznała się przede wszystkim jakie uczelnie w okolicy prowadzą ten kierunek i jakie tam są specjalności a także jakie ewentualnie są mozliwości na znalezienie pracy. Wszystko zalezy od miejca, bo tam gdzie jest np dużo hoteli SPA to będzie większe zapotrzebowania na takich specjalistów, ale również jest coraz więcej gabinetów, które proponują takie usługi. 

 

Ciekawa też jest dietetyka http://www.studia.net/dietetyka

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A jakie miasta do studiowania bierze pod uwagę? Czasami można wymyślać najbardziej niesamowite opcje studiowania, ale okaże się, że w tym miejście, gdzie chce studiować - akurat iich nie ma. Zgadzam się z Łukaszem. że warto na początek przejrzeć kierunki humanistyczne i okołomedyczne.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Chodzi o Łódź tzn PŁ, UŁ i szkoły policealne w Łodzi lub miejscowość obok czyli Zgierz. O filologiach myśleliśmy. Przejrzymy jeszcze te listy studiów medycznych i humanistycznych. Agnieszko, dziękujemy również, za fajne pomysły jak wykorzystać zainteresowanie kosmetyką, na pewno przejrzymy te kierunki :) Jeśli jeszcze ktoś by miał jakieś pomysły to proszę o kolejne odpowiedzi :)

 

EDIT: Dodam, że dodatkowym problemem jest to, że dziewczyna nie zdaje nic dodatkowego poza polskim rozszerzonym a na większość studiów wymagają niestety biologi. Czy jeśli np było by za mało kandydatów to taka osoba może się dostać mimo, że nie spełnia wymogu czyli matura z biologi ? 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Niech Twoja dziewczyna weźmie pod uwagę politykę społeczną. To przyszłościowy kierunek, po którym można znaleźć pracę np. w III sektorze, czyli w organizacjach pozarządowych. Ogłoszenia o pracę często pojawiają się choćby na portalu ngo.pl. Jak tak przeglądam oferty uczelni pod kątem tego kierunku (interesuję się polityką społeczną), najlepiej prezentuje się WSP im. J. Korczaka. Zatrudnia znakomitych specjalistów z tej dziedziny, zresztą władze uczelni to wybitni politycy społeczni. No i specjalności, perspektywiczne i bardzo na czasie, np. przedsiębiorczość społeczna i CSR, koordynacja i Podyplomówki z zarządzania usługami społecznymi, coaching społeczny. Dla humanistów czy osób interesujących się naukami społecznymi, właśnie takie studia to szansa na znalezienie satysfakcjonującej pracy. Po wspomnianej wyżej anglistyce prawdopodobnie trudniej będzie zarobić na chleb :) Mnóstwo młodych osób zna angielski, to już nie jest żadna wyjątkowa umiejętność.   

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Hej, przeczytałam ten wątek i postanowiłam również napisać. Jestem obecnie studentką I roku studiów ( kierunek zdrowie publiczne) . W tamtym roku chciałam iść na kosmetologię, aczkolwiek za późno się do tego zabrałam. W tym roku zdawałam dodatkowo biologię, by w nastepnym roku zacząć studiować równolegle II kierunek i tu mam pewien dylemat. Na początku brałam pod uwagę tylko kosmetologię, ale od pewnego czasu zastanawiam się nad dietetyką. Jak myślicie który kierunek jest bardziej perspektywiczny?? Po którym kierunku jest większe zapotrzebowanie na rynku pracy ?? Jeszcze jedno, myśląc o kosmetologii, bardziej chciałabym się skupić na praktycznych rzeczach typu wizaż, elementy charakteryzacji, obawiam się troszkę chemii, przez dłuższy czas nie miałam z nią styczności. Może w związku z tym początkowo zapisać się do jakieś szkoły wizażu i spróbować z tą dietetyką ?? Co o tym myślicie??

Z góry dziękuję za pomocne rady

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem spokojnie możesz iść na kosmetologię i jest ona lepszym rozwiązaniem niż dietetyka, chociaż jeśli chodzi o możliwości rozwoju to oba kierunki je dają. Co do chemii to uczelnia zdaje sobie sprawę z tego, że studenci tych kierunków nie mieli do czynienia z chemią i dają ją od podstaw i na dość łatwym poziomie. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że zarówno kosmetologia, jak i dietetyka to dobry wybór. I podobny charakter pracy - albo otwierasz swój gabinet - i masz po jakimś czasie (jeśli zdobędziesz odpowiednią renomę) wtedy zyskujesz szanse na dobre zarobki. Albo lądujesz jako podywkonawca, a wtedy z pracą i zarobkami może być krucho.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Hej, na naszym weselu mieliśmy około 120 gości i zamówiliśmy około 0,5 litra wódki na osobę, co okazało się wystarczające, choć niektóre stoły piły więcej niż inne. Warto też mieć zapas, bo lepiej żeby zostało, niż żeby zabrakło. Jeśli chodzi o wino, to wystarczyło nam mniej więcej jedna butelka na cztery osoby, bo nie każdy pił wino – większość wolała wódkę. Piwo zamówiliśmy tylko kilkadziesiąt puszek i bardziej na poprawiny, bo na weselu dominowały mocniejsze trunki. Uważaj na to, czy goście będą sami prowadzić samochody, bo to też zmienia ilość spożycia. https://poznanska10.pl/uncategorized/alkohol-na-wesele-jak-obliczyc-ilosc-i-uniknac-kosztownych-bledow/ Na stronie jest zresztą kilka porad na temat tego co warto jest postawić na stole.
    • Hej, ile wódki kupowaliście na wesele?  Jak również ile mieliście gości? Nie chcę kupować za dużo ale równeiż nie chce aby zabrakło
    • To wcale nie jest łatwy temat, bo przy krótszym, kameralnym przyjęciu granica między „swobodnie” a „sztywno zakończone” jest cienka. Twoja wizja obiadu z deserem jest spójna i jasna, ale rozumiem też podejście Twojego partnera – zimna płyta daje gościom przestrzeń, żeby jeszcze chwilę posiedzieć, porozmawiać i nie czuć się „wyproszeni” po deserze.   Można to rozwiązać w sposób, który nie brzmi jak komenda typu „zjeść i do domu”. Kluczem jest komunikacja w zaproszeniu lub przy przekazywaniu informacji w taki sposób, żeby to brzmiało jak troska o gości, a nie rozkład jazdy. Zamiast „koniec o 19:00”, można zaznaczyć, że przyjęcie ma formę krótkiej uroczystości w kameralnym gronie, potrwa mniej więcej do „późnego popołudnia/wczesnego wieczoru”, a na koniec będzie transport dla gości – jako ukłon w ich stronę, nie jako „wyjściówka”.   Twoja mama ma rację co do jednego: zimna płyta daje poczucie domknięcia spotkania. Można zrobić skromną wersję – kilka przekąsek na wspólnym stole, bez nadęcia i bez poczucia, że to „drugi etap” wesela. Goście wtedy sami naturalnie wyczują moment, kiedy zebrać się do domu.   Taki układ może wyglądać np. tak: • obiad • deser i kawa • swobodne rozmowy przy zimnej płycie, winie i lekkim alkoholu • pod koniec – luźna informacja, że transport będzie dostępny od konkretnej godziny, ale bez słów „koniec imprezy”   Jeśli planujesz do tego lekkie alkohole, które nie budują atmosfery „długiej imprezy”, tylko towarzyszą rozmowom, możesz zerknąć na propozycje win, które dobrze pasują do takiej formuły spotkania: http://www.alkoparty.pl/wina
    • Planujemy z narzeczonym tylko skromny obiad dla najbliższych i chciałabym, żeby spotkanie zakończyło się po deserze i kawie. Moja wizja jest prosta, ale partner i mama naciskają na dodanie zimnej płyty. Twierdzą, że bez przekąsek goście poczują się wyproszeni i nie będą mieli przestrzeni na swobodną rozmowę. Ja z kolei boję się, że takie „dojadanie” zmieni elegancki obiad w długą imprezę, a zależy mi na konkretnej godzinie zakończenia. Jak zakomunikować gościom ramy czasowe przyjęcia, żeby nie brzmiało to jak rozkaz opuszczenia lokalu? Czy powinnam ulec w kwestii jedzenia, żeby atmosfera była luźniejsza? Co o tym myślicie?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.