Skocz do zawartości
klaudka16x

Sesja poprawkowa jak wygląda

Rekomendowane odpowiedzi

Bardzo proszę o pomoc, chciałą bym się dowiedzieć jak wygląda egzamin poprawkowy. Czy jest ustny czy pisemny, czy to zależy od tego jaki był egzamin w pierwszym terminie? Czy wchodzi się samemu czy dużo osób, ile trwa, ile czeka się na wyniki, kto ustala termin? Kto egzaminuje, czy tylko profesor czy jest ktoś jeszcze? 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

I jeszcze jedno pytanie, czy zdarza się w ostatnim semestrze nie zdać jakiegoś egzaminu z przedmiotu? Czy to raczej mało prawdopodobne? Wiem że aby móc się obronić w czerwcu trzeba mieć zaliczone wszystkie przedmioty plus seminarium, a co jeśli seminarium jest zaliczone a z jakiegoś przedmiotu się obleje? Kiedy jest poprawka i obrona? i co z absolutorium? Chodzi mi o to uroczyste rozdanie dyplomów, u nas jest zawsze w czerwcu, jeszcze przed zakończeniem sesji, czy jeśli nie zda się jakiegoś egzaminu to dyplomu na rozdaniu się nie otrzyma? 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pytanie jak wygląda ta poprawka. czasami zdarza się, że pierwsze oblanie jest bez wpisania do indeksu. wykładowca daje "drugie podejście". żeby mieć absolutorium trzeba mieć zaliczone wszystkie przedmioty. chociaż ja np. broniłem duplom pięć lat po absolutorium :) nie ma reguły odnośnie poprawek. to znaczy jeśli egzamin był ustny to zwykle i poprawka ustna. a jak egzamin pisemny to często zależy od tego ile osób nie zdało. jak mało, to zdarza się że poprawka jest ustna... poprawka jest z tym samym wykładowcą. ale potem może być jeszcze "komis" - czyli egzamin komisyjny, wtedy jest komisja - zwykle trzyosobowa. reasumując - musisz pogadać z wykładowcą. od niego wiele zależy.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

chodzi o normalną poprawkę pisemną, jak długo czeka się na wyniki? osób jest około 10, czy wchodzi się pojedynczo czy każdy osobno? a co z uroczystością rozdania kart absolutoryjnych, czy trzeba mieć zaliczone wszystkie egzaminy? Czy znacie przypadki że ktoś na ostatnim semestrze nie zdał jakiegoś przedmiotu i miał we wrześniu poprawkę?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

znam przypadki nawet opisywane tutaj na forum, że dziewczyna miała poprawkę komisyjną i jej nie zdała i oblała całe studia. Jeśli nie masz zaliczonych przedmiotów to nie możesz dostać dyplomu. Dziwne u Was to absolutorium, zawsze jest pół roku po zakończeniu studiów np. w listopadzie albo grudniu.  Co do egzaminu poprawkowego to egzaminujący sam ustala zasady poprawki, więc forma jest dowolna.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

USz, a ile czeka się na wynik z poprawki? No właśnie u na jest jeszcze zawsze przed obroną absolutorium i dostaje się na nim kartę absolutoryjną ( nie jest to dyplom potwierdzający ukończenie studiów) i nie wiem właśnie czy żeby takie dostać to też trzeba mieć zaliczone egzaminy

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Na wyniki z poprawki czeka się tyle ile na wyniki z egzaminu pierwsego, czyli tyle ile prowadzący będzie chciał, ogólnie powinno się to zamknąć w 2 tygodnie. Myślę, że jeśli to nie jest dyplom to zależy tylko od widzimisie Pań z dziekanatu, czyli powinnaś dostać. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Hej, na naszym weselu mieliśmy około 120 gości i zamówiliśmy około 0,5 litra wódki na osobę, co okazało się wystarczające, choć niektóre stoły piły więcej niż inne. Warto też mieć zapas, bo lepiej żeby zostało, niż żeby zabrakło. Jeśli chodzi o wino, to wystarczyło nam mniej więcej jedna butelka na cztery osoby, bo nie każdy pił wino – większość wolała wódkę. Piwo zamówiliśmy tylko kilkadziesiąt puszek i bardziej na poprawiny, bo na weselu dominowały mocniejsze trunki. Uważaj na to, czy goście będą sami prowadzić samochody, bo to też zmienia ilość spożycia. https://poznanska10.pl/uncategorized/alkohol-na-wesele-jak-obliczyc-ilosc-i-uniknac-kosztownych-bledow/ Na stronie jest zresztą kilka porad na temat tego co warto jest postawić na stole.
    • Hej, ile wódki kupowaliście na wesele?  Jak również ile mieliście gości? Nie chcę kupować za dużo ale równeiż nie chce aby zabrakło
    • To wcale nie jest łatwy temat, bo przy krótszym, kameralnym przyjęciu granica między „swobodnie” a „sztywno zakończone” jest cienka. Twoja wizja obiadu z deserem jest spójna i jasna, ale rozumiem też podejście Twojego partnera – zimna płyta daje gościom przestrzeń, żeby jeszcze chwilę posiedzieć, porozmawiać i nie czuć się „wyproszeni” po deserze.   Można to rozwiązać w sposób, który nie brzmi jak komenda typu „zjeść i do domu”. Kluczem jest komunikacja w zaproszeniu lub przy przekazywaniu informacji w taki sposób, żeby to brzmiało jak troska o gości, a nie rozkład jazdy. Zamiast „koniec o 19:00”, można zaznaczyć, że przyjęcie ma formę krótkiej uroczystości w kameralnym gronie, potrwa mniej więcej do „późnego popołudnia/wczesnego wieczoru”, a na koniec będzie transport dla gości – jako ukłon w ich stronę, nie jako „wyjściówka”.   Twoja mama ma rację co do jednego: zimna płyta daje poczucie domknięcia spotkania. Można zrobić skromną wersję – kilka przekąsek na wspólnym stole, bez nadęcia i bez poczucia, że to „drugi etap” wesela. Goście wtedy sami naturalnie wyczują moment, kiedy zebrać się do domu.   Taki układ może wyglądać np. tak: • obiad • deser i kawa • swobodne rozmowy przy zimnej płycie, winie i lekkim alkoholu • pod koniec – luźna informacja, że transport będzie dostępny od konkretnej godziny, ale bez słów „koniec imprezy”   Jeśli planujesz do tego lekkie alkohole, które nie budują atmosfery „długiej imprezy”, tylko towarzyszą rozmowom, możesz zerknąć na propozycje win, które dobrze pasują do takiej formuły spotkania: http://www.alkoparty.pl/wina
    • Planujemy z narzeczonym tylko skromny obiad dla najbliższych i chciałabym, żeby spotkanie zakończyło się po deserze i kawie. Moja wizja jest prosta, ale partner i mama naciskają na dodanie zimnej płyty. Twierdzą, że bez przekąsek goście poczują się wyproszeni i nie będą mieli przestrzeni na swobodną rozmowę. Ja z kolei boję się, że takie „dojadanie” zmieni elegancki obiad w długą imprezę, a zależy mi na konkretnej godzinie zakończenia. Jak zakomunikować gościom ramy czasowe przyjęcia, żeby nie brzmiało to jak rozkaz opuszczenia lokalu? Czy powinnam ulec w kwestii jedzenia, żeby atmosfera była luźniejsza? Co o tym myślicie?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.