Skocz do zawartości
Kasiaa92

zwiększenie szans

Rekomendowane odpowiedzi

witam  icon_smile.gif
Jestem studentką ratownictwa medycznego. Jednak wiem, że z pracą trudno zwłaszcza kobietom, dlatego zależy mi na podjęciu drugiego kierunku, który zwiększy moje szanse na zatrudnienie, ale niekoniecznie jako stricte ratownik medyczny. Myslałam o pedagogice-> edukacja dla bezpieczeństwa i Podyplomówki z zarządzania kryzysowe, lub bezpieczeństwo narodowe->zarządzanie kryzysowe i ochrona ludności. Myslicie, że to dobry pomysł? Gdzie później mogłabym pracować mając wykształcenie właśnie np z studia z zarządzania kryzysowego i ratownictwa?
Jakie inne, przede wszystkim spokrewnione z ratownictwem medycznym kierunki polecacie?
Bardzo mi zależy na jakiejkolwiek odpowiedzi z Waszej strony
Pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli rozważasz drugi kierunek jako dźwignię do szybszego znalezienia pracy to studia związane z bezpieczeństwem są dobrym pomysłem. Spójrz jakie jeszcze inne opcje masz w tym profilu: http://www.studia.net/bezpieczenstwo


Po bezpieczeństwie narodowym możesz znaleźć zatrudnienie w administracji publicznej, w organizacjach zajmujących się bezpieczeństwem obywateli i podmiotów gospodarczych, w zespołach do spraw reagowania kryzysowego,w jednostkach badawczych zajmujących się problematyką bezpieczeństwa.


 


Natomiast jeżeli masz zacięcie pedagogiczne i chcesz połączyć wiedzę ogólnopedagogiczną, socjologiczną i psychologiczną z zagadnieniami związanymi z bezpieczeństwem (min. narodowym, teorią edukacji dla bezpieczeństwa, zarządzaniem kryzysowe) to taką możliwość uzyskasz na tym pierwszym z wybranych kierunków. Zwróć tylko uwagę na to, że studia te mogą być przeznaczone głównie dla absolwentów szkół oficerskich i inżynierów: http://www.studia.net/uczelnie-studia?idf=11149&p=&n=uniwersytet-pedagogiczny-im-komisji-edukacji-narodowej-w-krakowie


Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Z tego co rozumiem to ratownictwo medyczne, które studiujesz to studia I stopnia (licencjackie) a kontynuować naukę chcesz na studiach II stopnia (magisterskie), ale tak, żeby były spokrewnione, zgadza się? 

chciałabym podjąć drugi kierunek, który byłby spokrewniony z ratownictwem typu pielęgniarstwo itp.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

chciałabym podjąć drugi kierunek, który byłby spokrewniony z ratownictwem typu pielęgniarstwo itp.

ale na studiach I stopnia - licencjackich? i liczyć na przepisanie ocen z przedmiotów pokrywających się, czy chcesz iść na studia mgr na kierunek pokrewny?

 

Jeśli chcesz studiować 2 kierunek podobny to pamiętaj, że to będą studia płatne, dlatego wrócę do propozycji dotyczącej studiów podyplomowych. Co Ty na to?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

ale na studiach I stopnia - licencjackich? i liczyć na przepisanie ocen z przedmiotów pokrywających się, czy chcesz iść na studia mgr na kierunek pokrewny?

 

Jeśli chcesz studiować 2 kierunek podobny to pamiętaj, że to będą studia płatne, dlatego wrócę do propozycji dotyczącej studiów podyplomowych. Co Ty na to?

tak, licencjackich

jeśli chodzi o studia podyplomowe to również rozważam tą opcję. Byłabym wdzięczna, gdyby ktoś przedstawił mi uczelnie, gdzie mogłabym podjąć się tych studiów, bo ciężko mi coś znaleźć w internecie

pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Hej, na naszym weselu mieliśmy około 120 gości i zamówiliśmy około 0,5 litra wódki na osobę, co okazało się wystarczające, choć niektóre stoły piły więcej niż inne. Warto też mieć zapas, bo lepiej żeby zostało, niż żeby zabrakło. Jeśli chodzi o wino, to wystarczyło nam mniej więcej jedna butelka na cztery osoby, bo nie każdy pił wino – większość wolała wódkę. Piwo zamówiliśmy tylko kilkadziesiąt puszek i bardziej na poprawiny, bo na weselu dominowały mocniejsze trunki. Uważaj na to, czy goście będą sami prowadzić samochody, bo to też zmienia ilość spożycia. https://poznanska10.pl/uncategorized/alkohol-na-wesele-jak-obliczyc-ilosc-i-uniknac-kosztownych-bledow/ Na stronie jest zresztą kilka porad na temat tego co warto jest postawić na stole.
    • Hej, ile wódki kupowaliście na wesele?  Jak również ile mieliście gości? Nie chcę kupować za dużo ale równeiż nie chce aby zabrakło
    • To wcale nie jest łatwy temat, bo przy krótszym, kameralnym przyjęciu granica między „swobodnie” a „sztywno zakończone” jest cienka. Twoja wizja obiadu z deserem jest spójna i jasna, ale rozumiem też podejście Twojego partnera – zimna płyta daje gościom przestrzeń, żeby jeszcze chwilę posiedzieć, porozmawiać i nie czuć się „wyproszeni” po deserze.   Można to rozwiązać w sposób, który nie brzmi jak komenda typu „zjeść i do domu”. Kluczem jest komunikacja w zaproszeniu lub przy przekazywaniu informacji w taki sposób, żeby to brzmiało jak troska o gości, a nie rozkład jazdy. Zamiast „koniec o 19:00”, można zaznaczyć, że przyjęcie ma formę krótkiej uroczystości w kameralnym gronie, potrwa mniej więcej do „późnego popołudnia/wczesnego wieczoru”, a na koniec będzie transport dla gości – jako ukłon w ich stronę, nie jako „wyjściówka”.   Twoja mama ma rację co do jednego: zimna płyta daje poczucie domknięcia spotkania. Można zrobić skromną wersję – kilka przekąsek na wspólnym stole, bez nadęcia i bez poczucia, że to „drugi etap” wesela. Goście wtedy sami naturalnie wyczują moment, kiedy zebrać się do domu.   Taki układ może wyglądać np. tak: • obiad • deser i kawa • swobodne rozmowy przy zimnej płycie, winie i lekkim alkoholu • pod koniec – luźna informacja, że transport będzie dostępny od konkretnej godziny, ale bez słów „koniec imprezy”   Jeśli planujesz do tego lekkie alkohole, które nie budują atmosfery „długiej imprezy”, tylko towarzyszą rozmowom, możesz zerknąć na propozycje win, które dobrze pasują do takiej formuły spotkania: http://www.alkoparty.pl/wina
    • Planujemy z narzeczonym tylko skromny obiad dla najbliższych i chciałabym, żeby spotkanie zakończyło się po deserze i kawie. Moja wizja jest prosta, ale partner i mama naciskają na dodanie zimnej płyty. Twierdzą, że bez przekąsek goście poczują się wyproszeni i nie będą mieli przestrzeni na swobodną rozmowę. Ja z kolei boję się, że takie „dojadanie” zmieni elegancki obiad w długą imprezę, a zależy mi na konkretnej godzinie zakończenia. Jak zakomunikować gościom ramy czasowe przyjęcia, żeby nie brzmiało to jak rozkaz opuszczenia lokalu? Czy powinnam ulec w kwestii jedzenia, żeby atmosfera była luźniejsza? Co o tym myślicie?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.