Skocz do zawartości
Davi

Połączenie Informatyki i Finansów studia inżynierskie

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć, 

kierunków o podobnym profilu, ale inżynierskim może nie jest dużo, ale popatrz sobie tutaj: http://www.studia.net/techniczne

 

Masz wypisane wszystkie kierunki techniczne (większość z nich to inż.) być może któryś pokrewny Cię zainteresuje. 

np. kierunek nie ekonomiczny ale z czymś jeszcze niż tylko z informatyką:

Informatyka stosowana z komputerową nauką o materiałach

 

Ale może powiedz dlaczego szukasz po takich kryteriach, może powiedz coś więcej będzie nam  łatwiej pomóc.

Jakie studia Cię interesują, co chcesz po nich robić, w jakim regionie?

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie moją pasją jest informatyka, ekonomia i ogólnie finanse. Dlatego albo chcialbym 1 kierunek infa na inz a drugi na magisterke finanse albo ekonomia. Najlepiej jak by byl taki kierunek laczony na inzyniera ale chyba takowego nie ma.

Jeżeli chodzi o studia inżynierskie to chyba tylko informatyka na Politechnice. Kierunek ekonomia i pokrewne zazwyczaj są licencjackie. Jednakże tytuł to nie wszystko, na Politechnikach większość kierunków ma podwaliny inżynierskie, zwłaszcza na I roku. Pomysł w informatyką inżynierską a potem magisterką z ekonomii wydaje się dobry. Da Ci to spory zastrzyk wiedzy i kompetencji IT, których na łączonych studiach może brakować. Możesz też pomyśleć też o podyplomomówkach w przyszłości. 

 

Możesz się zastanowić nad połączeniem IT z zarządzaniem projektami, to wydaje się dobra kombinacja, ale takie rzeczy to raczej na Zarządzaniu.

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie całkiem ciekawe kierunki mają na Politechnice Wrocławskiej http://www.wiz.pwr.wroc.pl/1696763,1.dhtml czy ta Informatyka czy Inżynieria Systemów bardzo mi się podobają, a inżynier to dlatego że jak bym się zniechęcił do studiowania to zawsze ten inż będzie przed imieniem i nazwiskiem :).

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ogólnie moją pasją jest informatyka, ekonomia i ogólnie finanse. Dlatego albo chcialbym 1 kierunek infa na inz a drugi na magisterke finanse albo ekonomia. Najlepiej jak by byl taki kierunek laczony na inzyniera ale chyba takowego nie ma.

Skoro chciałbyś połączyć finanse z informatyką, to jeszcze zostaje pytanie jakie ma to być połączenie. Jeśli chcesz informatykę wykorzystać jako narzędzie, a ekonomię i finanse jako przedmiot swojej przyszłej pracy, to może analityka gospodarcza? Jest jeszcze coś takiego jak informatyka gospodarcza, ale to w Szczecinie: http://www.kierunki.net/informatyka-gospodarcza

 

Myślę, że nie powinieneś tak dużego znaczenia przypisywać studiom inżynierskim, ograniczasz sobie wtedy pole właściwie tylko do samej studia.net/informatyka, a Kierunek ekonomia i finanse zostają Ci tylko jako studia II stopnia, drugi kierunek lub podyplomowe.

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Twój pomysł jest dobrym rozwiązaniem, najpierw zrobienie studiów inżynierskich z studia.net/informatyka, a poźniej mgr z kierunków ekonomicznych to rozwiązanie optymalne jeszcze z jednego względu. Dajesz sobie przynajmniej 3 lata czasu, żeby zastanowić się co dalej. W czasie tych 3 lat wiele może ulec zmianie, mogą zmienić się Twoje zainteresowania - chociaż nie muszą, możesz dostrzec kierunek bardziej dla Ciebie wlaściwy, a może podejmiesz decyzję o zupełnie innym kierunku studiów. Moim zdaniem powinieneś rozważyć studia z samej studia.net/informatyka (niekoniecznie inżynierskie) i zostawić sobie 3 lata na decyzję o kolejnych krokach, a masz wtedy wiele rozwiązań - chociażby studia podyplomowe, czy studia II stopnia, czy łączone studia podyplomowe ze studiami drugiego stopnia co również moze być później dobrym rozwiązaniem:)

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Hej, na naszym weselu mieliśmy około 120 gości i zamówiliśmy około 0,5 litra wódki na osobę, co okazało się wystarczające, choć niektóre stoły piły więcej niż inne. Warto też mieć zapas, bo lepiej żeby zostało, niż żeby zabrakło. Jeśli chodzi o wino, to wystarczyło nam mniej więcej jedna butelka na cztery osoby, bo nie każdy pił wino – większość wolała wódkę. Piwo zamówiliśmy tylko kilkadziesiąt puszek i bardziej na poprawiny, bo na weselu dominowały mocniejsze trunki. Uważaj na to, czy goście będą sami prowadzić samochody, bo to też zmienia ilość spożycia. https://poznanska10.pl/uncategorized/alkohol-na-wesele-jak-obliczyc-ilosc-i-uniknac-kosztownych-bledow/ Na stronie jest zresztą kilka porad na temat tego co warto jest postawić na stole.
    • Hej, ile wódki kupowaliście na wesele?  Jak również ile mieliście gości? Nie chcę kupować za dużo ale równeiż nie chce aby zabrakło
    • To wcale nie jest łatwy temat, bo przy krótszym, kameralnym przyjęciu granica między „swobodnie” a „sztywno zakończone” jest cienka. Twoja wizja obiadu z deserem jest spójna i jasna, ale rozumiem też podejście Twojego partnera – zimna płyta daje gościom przestrzeń, żeby jeszcze chwilę posiedzieć, porozmawiać i nie czuć się „wyproszeni” po deserze.   Można to rozwiązać w sposób, który nie brzmi jak komenda typu „zjeść i do domu”. Kluczem jest komunikacja w zaproszeniu lub przy przekazywaniu informacji w taki sposób, żeby to brzmiało jak troska o gości, a nie rozkład jazdy. Zamiast „koniec o 19:00”, można zaznaczyć, że przyjęcie ma formę krótkiej uroczystości w kameralnym gronie, potrwa mniej więcej do „późnego popołudnia/wczesnego wieczoru”, a na koniec będzie transport dla gości – jako ukłon w ich stronę, nie jako „wyjściówka”.   Twoja mama ma rację co do jednego: zimna płyta daje poczucie domknięcia spotkania. Można zrobić skromną wersję – kilka przekąsek na wspólnym stole, bez nadęcia i bez poczucia, że to „drugi etap” wesela. Goście wtedy sami naturalnie wyczują moment, kiedy zebrać się do domu.   Taki układ może wyglądać np. tak: • obiad • deser i kawa • swobodne rozmowy przy zimnej płycie, winie i lekkim alkoholu • pod koniec – luźna informacja, że transport będzie dostępny od konkretnej godziny, ale bez słów „koniec imprezy”   Jeśli planujesz do tego lekkie alkohole, które nie budują atmosfery „długiej imprezy”, tylko towarzyszą rozmowom, możesz zerknąć na propozycje win, które dobrze pasują do takiej formuły spotkania: http://www.alkoparty.pl/wina
    • Planujemy z narzeczonym tylko skromny obiad dla najbliższych i chciałabym, żeby spotkanie zakończyło się po deserze i kawie. Moja wizja jest prosta, ale partner i mama naciskają na dodanie zimnej płyty. Twierdzą, że bez przekąsek goście poczują się wyproszeni i nie będą mieli przestrzeni na swobodną rozmowę. Ja z kolei boję się, że takie „dojadanie” zmieni elegancki obiad w długą imprezę, a zależy mi na konkretnej godzinie zakończenia. Jak zakomunikować gościom ramy czasowe przyjęcia, żeby nie brzmiało to jak rozkaz opuszczenia lokalu? Czy powinnam ulec w kwestii jedzenia, żeby atmosfera była luźniejsza? Co o tym myślicie?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.