Skocz do zawartości
Kasderd

Finanse i Inwestycje na UŁ czy FiR

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, zastanawiam się nad wyborem uczelni jak i kierunku. Zakładając wyniki z matury 60 z mat.roz. i podobnie z ang.roz co będzie rozsądnym wyborem? Chciałbym iść w stronę inwestowania w akcję, rynek Forex czy crypto. I tu pojawia się pytanie czy Finanse i Inwestycje na Uniwersytecie Łódzkim w rzeczywistości są powiązane z tymi zagadnieniami, jaki jest tam poziom, jak wygląda sprawa z praktykami. Jest to profil praktyczny co mi w teorii bardzo odpowiada, aczkolwiek spotkałem się z opiniami że profile praktyczne wcale nie są takie fajne jak w opisach. Z góry dziękuję za odpowiedzi. 

(A może ktoś poleci inna uczelnie na którą mam szansę się dostać :D 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A nie lepiej na I stopień wybrać po prostu ekonomii lub FiRu, dopiero na II stopniu zająć się finansami. 

Jest to zdecydowanie bardziej rozpoznawalny kierunek a przedmioty realizowane w toku studiów są właściwie identyczne. 

Czy to Ci pozwoli na pracę w zawodzie? Trudno powiedzieć. 

 

https://studia.pl/kierunki/ekonomiczno-biznesowe/finanse-rachunkowosc/

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Łukasz napisał:

Papuga

Najgorsze jest to ze na FIR lub ekonomii jest wiele przedmiotów, oraz nauki z zagadnień które mnie nie interesują, takich jak podatki czy o ubezpieczeniach, dodatkowo szczerze mówiąc chciałbym pracować jako analityk giełdowy lub makler wiec myślałem żeby zamiast iść na studia II stopnia to isc na kurs maklerski i uzyskać licencje. Wątpię więc ze będę robił magisterkę, jeżeli już FiR lub Kierunek ekonomia ze specjalnością związaną właśnie z inwestycjami zamiast finansów i inwestycji i dalej taki sam plan. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ale na tym kierunku też będziesz miał bardzo dużo przedmiotów które w ogóle nie są związane z kierunkiem studiów.

Analityk przeważnie jest po analizie danych lub matematyce. Takie finanse to trochę mało.

 

Nie stosuj cytatu post pod postem. Zapoznaj się z regulaminem forum.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Znaczy po siatce zajęć, widać że przedmiotów jest o wiele mniej i są bardziej sciśle związane z finansami jednak, no nic czyli Ty uważasz ze lepiej wyjdę idąc na zwykłe FiR lub ekonomie(duzym minusem tego wyboru jest to ze cieżko będzie mi sie dostać na lepszą uczelnie, ponieważ nie mam 3 rozszrzenia które sporo daje) . Dziekuje bardzo za odpowiedź. A czy może jest ktoś kto studiuje Finanse i Inwestycje w Łodzi i może sie wypowiedzieć na temat kierunku, jak i całego wydziału? 

 

image.thumb.png.8b3ac467f54ebcf9b8cd15b674fa8457.png ale 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Hej, na naszym weselu mieliśmy około 120 gości i zamówiliśmy około 0,5 litra wódki na osobę, co okazało się wystarczające, choć niektóre stoły piły więcej niż inne. Warto też mieć zapas, bo lepiej żeby zostało, niż żeby zabrakło. Jeśli chodzi o wino, to wystarczyło nam mniej więcej jedna butelka na cztery osoby, bo nie każdy pił wino – większość wolała wódkę. Piwo zamówiliśmy tylko kilkadziesiąt puszek i bardziej na poprawiny, bo na weselu dominowały mocniejsze trunki. Uważaj na to, czy goście będą sami prowadzić samochody, bo to też zmienia ilość spożycia. https://poznanska10.pl/uncategorized/alkohol-na-wesele-jak-obliczyc-ilosc-i-uniknac-kosztownych-bledow/ Na stronie jest zresztą kilka porad na temat tego co warto jest postawić na stole.
    • Hej, ile wódki kupowaliście na wesele?  Jak również ile mieliście gości? Nie chcę kupować za dużo ale równeiż nie chce aby zabrakło
    • To wcale nie jest łatwy temat, bo przy krótszym, kameralnym przyjęciu granica między „swobodnie” a „sztywno zakończone” jest cienka. Twoja wizja obiadu z deserem jest spójna i jasna, ale rozumiem też podejście Twojego partnera – zimna płyta daje gościom przestrzeń, żeby jeszcze chwilę posiedzieć, porozmawiać i nie czuć się „wyproszeni” po deserze.   Można to rozwiązać w sposób, który nie brzmi jak komenda typu „zjeść i do domu”. Kluczem jest komunikacja w zaproszeniu lub przy przekazywaniu informacji w taki sposób, żeby to brzmiało jak troska o gości, a nie rozkład jazdy. Zamiast „koniec o 19:00”, można zaznaczyć, że przyjęcie ma formę krótkiej uroczystości w kameralnym gronie, potrwa mniej więcej do „późnego popołudnia/wczesnego wieczoru”, a na koniec będzie transport dla gości – jako ukłon w ich stronę, nie jako „wyjściówka”.   Twoja mama ma rację co do jednego: zimna płyta daje poczucie domknięcia spotkania. Można zrobić skromną wersję – kilka przekąsek na wspólnym stole, bez nadęcia i bez poczucia, że to „drugi etap” wesela. Goście wtedy sami naturalnie wyczują moment, kiedy zebrać się do domu.   Taki układ może wyglądać np. tak: • obiad • deser i kawa • swobodne rozmowy przy zimnej płycie, winie i lekkim alkoholu • pod koniec – luźna informacja, że transport będzie dostępny od konkretnej godziny, ale bez słów „koniec imprezy”   Jeśli planujesz do tego lekkie alkohole, które nie budują atmosfery „długiej imprezy”, tylko towarzyszą rozmowom, możesz zerknąć na propozycje win, które dobrze pasują do takiej formuły spotkania: http://www.alkoparty.pl/wina
    • Planujemy z narzeczonym tylko skromny obiad dla najbliższych i chciałabym, żeby spotkanie zakończyło się po deserze i kawie. Moja wizja jest prosta, ale partner i mama naciskają na dodanie zimnej płyty. Twierdzą, że bez przekąsek goście poczują się wyproszeni i nie będą mieli przestrzeni na swobodną rozmowę. Ja z kolei boję się, że takie „dojadanie” zmieni elegancki obiad w długą imprezę, a zależy mi na konkretnej godzinie zakończenia. Jak zakomunikować gościom ramy czasowe przyjęcia, żeby nie brzmiało to jak rozkaz opuszczenia lokalu? Czy powinnam ulec w kwestii jedzenia, żeby atmosfera była luźniejsza? Co o tym myślicie?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.