Skocz do zawartości

keisuke0001

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralna

O keisuke0001

  • Tytuł
    Nowicjusz
  1. Mogę pokrótce opisać jak to wygląda w Dęblinie. Rekrutacja na szkolenie w ACSLu jest prowadzona po 3 semestrze. Warunkami koniecznymi do zakwalifikowania się są średnia 3,25 i ważna licencja PPL(A) (na te 20-30 osób jest przeważnie jedno miejsce przewidziane dla osoby, która tej licencji nie ma, z tym, że wtedy średnia wymagana skacze do około 4,5 co na tym kierunku jest bardzo trudne do osiągnięcia). Koszt licencji zależnie od aeroklubu i od samolotu na jakim latacie wahać się może od 20 do 25 tysięcy złotych. Licencję robicie na własny koszt i zaznaczam, że jest ona konieczna do tego, żeby w ogóle być wziętym pod uwagę przy rekrutacji, sama w sobie nie gwarantuje, że was przyjmą. Oprócz tego musicie rzecz jasna zrobić badania lotniczo-lekarskie na klasę pierwszą (najwyższą) i dalej postępowanie jest prowadzone w oparciu o średnią z 3 semestrów studiów oraz liczbę wylatanych godzin już po zdaniu licencji. Maksymalnie można ich wylatać 75 (możecie mieć ich więcej ale tylko te 75 będzie wzięte pod uwagę), oczywiście również za własną kasę, zatem sami już widzicie, że pilotaż cywilny to specjalność dla bogatych. W oparciu o te kryteria jest potem sporządzana lista osób przyjętych na szkolenie w ACSL. Z tej listy 2 miejsca są przeznaczone dla kandydatów na pilotów śmigłowców (ale to nie zawsze, w zeszłym roku np. rekrutacji na śmigłowce nie prowadzono), osoby z wyższymi lokatami mają pierwszeństwo w wyborze i mogą zadeklarować, czy chcą iść na samoloty czy na śmigłowce. Jeżeli z osób z listy nikt się nie zadeklaruje to na śmigłowce kieruje się osoby z 2 ostatnich miejsc. Następnie osoby, które zakwalifikowały się na szkolenie mają na 4 semestrze obowiązek zdać LGPS (Lotnicze Gimnastyczne Przyrządy Specjalne) czyli znane z filmów szkoleniowych o Dęblinie żyroskopy w których się kręcisz żeby poprawić wytrzymałość błędnika oraz tolerancję na przeciążenia. Po 4 semestrze natomiast odbywa się właściwa deklaracja specjalizacji, pilotaż mogą tutaj zadeklarować 2 grupy osób - pierwsza to ta, która przeszła całą opisaną wyżej procedurę rekrutacyjną i zakwalifikowała się na szkolenie w ACSLu, druga grupa to osoby, które przy wyborze specjalności zadeklarują się, że część praktyczną szkolenia będą realizowały za własne pieniądze w prywatnej szkole. Po wejściu na specjalizację (5 semestr) zaczyna się zabawa. Uczelnia wpompowuje was wtedy sporo pieniędzy bo całe szkolenie jest realizowane na jej koszt (oczywiście z jednym zastrzeżeniem - nie możecie z tego już zrezygnować, chyba, że chcecie zwracać koszta szkolenia). Na sam początek dostajecie kilka fantów które będziecie nosić podczas lotów - kombinezon trudnopalny Proppera model CWU 27 (taki sam jak noszą piloci amerykańskich sił powietrznych, koszt rzędu 1500 zł jak chcecie go kupić sami), buty taktyczne, czapeczkę z daszkiem i kurtkę lotniczą Alpha, fajne rzeczy zwłaszcza jeżeli lubicie się popisywać i chcielibyście się wozić po szkole jak Pan i władca budząc zazdrość młodszych roczników.Dalej ścieżka szkolenia zależy już od tego, czy traficie na samoloty czy śmigłowce. Jeżeli na samoloty to będziecie szkoleni do uzyskania licencji ATPL frozen wraz z uprawnieniami IR (lotów według wskazań przyrządów) oraz ME (na samoloty wielosilnikowe) i będziecie latać głównie na Diamondzie DA42. Frozen od pełnego ATPLa różni się tym, że macie zdany egzamin teoretyczny do licencji i po jego ukończeniu musicie wylatać określoną liczbę godzin już jako pilot zawodowy żeby go sobie "odblokować", dopiero wtedy stajecie się pełnoprawnym pilotem liniowym. Jeżeli natomiast będziecie na śmigłowcach sprawa wygląda trochę inaczej ponieważ wasza licencja, która uprawniała was do rekrutacji jest na samoloty. Licencję PPL(H) czyli turystyczną ale już śmigłowcową robicie w trakcie studiów na koszt uczelni. Uzyskacie ją mniej więcej w podobnym okresie co tytuł inżyniera i potem zaczynacie już szkolić się do licencji CPL(H) wraz z uprawnieniami IR. Latać będziecie głównie na śmigłowcu Guimbal Cabri G2 (ACSL posiada też Robinsony R44 ale póki co latają na nich tylko studenci wojskowi). Tyle z mojej strony co mogę wam powiedzieć. Zaznaczam, że nie jestem pilotem i wszystko co wam tutaj opisuję znam tylko i wyłącznie z teorii. Pozdrawiam
  2. keisuke0001

    Studia na LAW

    Witam, jako iż studiuję na tej uczelni już trochę czasu to postaram się na twoje pytania odpowiedzieć 1. Kwestia progów - nie przejmuj się tym, dostanie się na studia cywilne nie jest obecnie żadnym problemem, w zeszłym roku było tak mało chętnych, że zdecydowano się przeprowadzić czwartą turę rekrutacji, listę przedmiotów masz na stronie uczelni, wystarczy, że jeden z nich będziesz miała napisany na przyzwoitym poziomie i raczej możesz być spokojna. Fizyka nie jest wymagana, zamiast niej możesz sobie wybrać matematykę lub geografię. Od razu jednak zaznaczam, że fizyka jest na dzień dobry do zdania na pierwszym semestrze więc, chcesz czy nie, nie wykręcisz się od niej. 2. Musisz mieć na uwadze, że chociaż dostać się jest łatwo, to nie są to studia lekkie i przyjemne. Co prawda nie cisną aż tak, jak na lotnictwie, ale w dalszym ciągu sporo ludzi rezygnuje. 3 semestr jest zdecydowanie jednym z najcięższych, trochę się stresu najesz, ale jeśli przez to przebrniesz, to najgorsze masz już za sobą. 3. Jeśli interesuje cię nawigacja, bo masz ambicję zostać kontrolerką, to od razu Ci mówię nie nastawiaj się na to. Większość osób idąc na ten kierunek spodziewa się, że po nim od razu trafi na wieżę, w bardzo niewielu przypadkach tak się dzieje. 4. LAW jest uczelnią słabo zorganizowaną, nie chcę za dużo na ten temat pisać, dość powiedzieć, że wiele rzeczy działa tutaj niestety dość chaotycznie, zwłaszcza takie kwestie jak organizacja praktyk. 5. Musisz mieć na uwadze, że Dęblin to mała, piętnastotysięczna mieścina pośrodku niczego, której cały sens istnienia obraca się wokół wojska i tej uczelni. Siłą rzeczy nie uświadczysz tutaj wielkomiejskiego życia, galerii handlowych i innych rzeczy, które idą w pakiecie ze studiami w Warszawie czy innym dużym mieście. Dla mnie osobiście nie jest to żadnym problemem, ale wiem, że są ludzie, dla których może to stanowić poważny mankament. Jeśli do takich ludzi należysz to musisz to wziąć pod uwagę. Podsumowując, na pewne rzeczy trzeba być zawczasu gotowym, na inne trzeba się po prostu uodpornić, jeśli jednak lotnictwo było dla ciebie kiedykolwiek bliskim tematem, to prawdopodobnie polubisz te studia i jakoś się tu odnajdziesz.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.