Skocz do zawartości
yrq91652

Gdzie studiować i mieszkać?

Rekomendowane odpowiedzi

Zastanawiam się nad studiami zaocznymi. Chcę więc studiować tam, gdzie planuję żyć i mieszkać. Nie lubię ogromnych miast, więc co byście polecili? Warszawa, Wrocław, Kraków itp. odpada.

 

Któreś z miast Trójmiasta, Szczecin, Toruń, Olsztyn, coś innego? 

 

Jakie byście polecili uczelnie na studia zaoczne w Trójmieście? 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Łukasz napisał:

Trójmiasto jest również bardzo duze. 

Bardziej polecilbym swój Torun. Jest UMK a to jedna z najlepszych uczelni w Polsce. Do tego z pracą nie jest źle. Jest blisko do Bydgoszczy a tam sporo osób pracuje. 

Trójmiasto niby jest duże, ale sama Gdynia już niekoniecznie. Myślałem o Gdyni i WSB Gdynia. Jest jakaś różnica między WSB Gdynia, a Gdańsk? Chodzi mi raczej o poziom i "renomę". 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 25.12.2017 o 07:39, Łukasz napisał:

Trójmiasto jest również bardzo duze. 

Bardziej polecilbym swój Torun. Jest UMK a to jedna z najlepszych uczelni w Polsce. Do tego z pracą nie jest źle. Jest blisko do Bydgoszczy a tam sporo osób pracuje. 

Na UMK jakieś takie nudne kierunki wg. mnie, chyba, że coś polecasz.

A WSB Toruń?

Widzę, że Toruń o wiele tańszy od Trójmiasta, to też jakiś plus. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Patrzę sobie teraz UMK dokładniej.

Jedyne co jest fajne to Podyplomówki z zarządzania, ta akredytacja AACSB ma jakieś znaczenie swoją drogą?

http://econ.umk.pl/zarzadzanie5

Podyplomówki z zarządzania niby wydaje się fajne, ale nie wiem czy warto? Słyszałem od wielu osób, że po zarządzaniu tylko McDonalds...  

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, Łukasz napisał:

Tak jak wspominałem. Studia pracy nie dają. Moim zdaniem na zarządzaniu można zdobyć wartościową wiedzę- bardzo dobre i szerokie fundamenty z zakresu ekonomii i zarządzania.

Nie rozumiem co to znaczy nudna kierunki? Im większy wynalazek tym wąska wiedza. 

Nudne w takim sensie, że w moim odczuciu nie interesujące mnie nic a nic. Ze wszystkich kierunków z UMK niestacjonarnych to Podyplomówki z zarządzania jest jedynym, który ma coś co mnie ciekawi w jakimś tam stopniu. 

To że studia pracy nie dają to wiem, aby po prostu mieć po tym jakieś perspektywy i możliwości. O tyle mi chodzi. 

UMK wygląda na bardzo solidną uczelnię, 9 w kraju i 5 wśród Uniwersytetów. Wynajem mieszkań nie jest drogi, opłaty za studia niestacjonarne w porównaniu do innych uczelni nawet o 1000 złotych tańsze. Myślisz, że warto rozważyć Podyplomówki z zarządzania? I czemu używają słowa moduł? Na przykład Podyplomówki z zarządzania, moduł inwestycyjno-nieruchomościowy. Czemu nie nazywa się to specjalizacja? Tak z ciekawości pytam. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Proponują coś takiego jak zrobić kierunek logistyka (lic) I stopnia, a potem kontynuować to na Podyplomówki z zarządzania (mgr) o specjalności Podyplomówki z zarządzania Logistyką. Piszą, że to daje przewagę na rynku pracy dzięki ukończeniu dwóm kierunkom. 

A nie lepiej jest skupić się na jednym kierunku i skończyć i licencjat i magisterkę na jednym kierunku? 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1. Żadnej przewagi nie daje ukończenie dwóch kierunków- w takim przypadku. 

2. przewagę daje ukończene logistyki i filologii

3. prawdopodobnie nie mają pozwolenia na II stopień na logistykę

4. Nie mówię, że jest to złe rozwiązanie. Zrób l stopień drugi zrobisz najwyżej gdzieś indziej

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że Podyplomówki z zarządzania o specjalności Informatyka. Licencjat i magisterka. To jest to co mnie ciągnie właśnie. A to, że ktoś gada, że Podyplomówki z zarządzania nie jest przyszłościowe i to takie kulturoznawstwo w innej formie to głupoty gada. Biorę co mi się podoba. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mieszkanie i studia to jedna sprawa, później jeszcze kwestia znalezienia dobrej pracy. A tu małe miasta nie są już tak konkurencyjne jak większe ośrodki. Ja też studiowałem w Toruniu i potwierdzam, że to miasto dobre do życia, ale rynek pracy pozostawia wiele do życzenia. Chociaż cały czas myślę, że może na starość wrócę do grodu Kopernika.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Zapraszam do wypełnienia ankiety https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSdRtJzhdh7B2ZScwDXJRPwOtQMdcs-dELeMxMi32K4Pa5Vy7g/viewform   Dziękuję za poświęcony czas.
    • Nie potrafię zdecydować się na jeden z kierunków, bo obawiam się kilku rzeczy. Jestem osobą dokładną, sumienną. Nie lubię pracować z ludźmi, w przyszłości wolałabym pracować indywidualnie. Z jednej strony chciałabym ukończyć studia typowo ścisłe/inżynierskie, ale boję się, że nie dam rady i wykończę się przy tym psychicznie. Pod uwagę biorę matematykę/analizę danych/informatykę. Matematykę lubię, ale nigdy nie byłam żadnym pasjonatem czy geniuszem, na rozszerzeniu bez problemu dawałam radę na 4-5, ale to głównie zasługa mojej ciężkiej pracy no i nauczyciela. Teraz boję się, że mogłabym sobie zwyczajnie nie poradzić. Owszem, jestem osobą ambitną i pilną, ale gdy coś mnie przerasta, zwyczajnie wolę odpuścić niż zniszczyć sobie psychikę.  Informatyka jako kierunek wydaje mi się niby łatwiejsza niż matematyka, ale za nią z kolei nigdy szczególnie nie przepadałam ani nie miałam dużej styczności (klasa podstawowa). Rodzina namawia mnie na finanse i rachunkowość, ale perspektywa pracy w banku niezbyt mnie satysfakcjonuje. Mam wrażenie, że studia ścisłe zapewniłyby mi większą stabilność jeśli chodzi o pracę. Nie jestem jednak umysłem typowo ścisłym i stąd moje  wątpliwości. Czy ktoś mógłby doradzić mi coś sensownego w tej kwestii?
    • hej, Wybór studiów to ciężka sprawa, zwłaszcza jak rodzina naciska. ale musisz pamiętać, że to ty będziesz spędzał lata na tych studiach i potem w tej pracy. jeśli teraz matematyka cię wykańcza, to na inżynierii może być podobnie. Może spróbuj pogadać z rodziną na spokojnie, wytłumacz im, że robienie czegoś co cię męczy, nie przyniesie nic dobrego. Czasem warto zaryzykować i iść za tym, co nas interesuje. praca po studiach międzynarodowych czy europeistyce też może być fajna i dać możliwości, zwłaszcza jeśli masz do tego pasję.  Zawsze można pomyśleć o jakimś kompromisie, może znajdziesz kierunek, który łączy twoje zainteresowania z tym, czego rodzina by chciała. Na pewno nie idź na coś tylko dlatego, że inni tego chcą. to twoje życie i twoja przyszłość.    Pozdrawiam, Olek   
    • Witam. Czy jak progi punktowe ta politechnice Rzeszowskiej na kierunku Lotnictwo i kosmonautyka w poprzednim roku były 200, a ja mam 180-190 to mam szanse sie dostać?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.