Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Tak jak w temacie.

 

Wiem, ze to zupełnie odrębne na początek profile w liceum, potem zupełnie inny rodzaj studiów, tutaj aplikacja, tam rezydentura, ale do rzeczy - czy adwokat w dzisiejszych czasach, jest jeszcze w stanie sie wybić i godnie zarabiać? Czy przez napływ studentów, absolwentów prawa szanse na dobre zarobki znikają? 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wiesz, pytam akurat tutaj na forum, szczególnie ciebie, bo masz ogromne doświadczenie (8550 postów, WOW.....). 

 

Ogólnie się przyjęło, że prawo straciło swój elitarny charakter już jakiś czas temu. Dużo historii o młodych adwokatach którzy mają problem po aplikacji itd.

 

Problem jest taki, że chętnie bym się wybrał właśnie na Prawo, ale boje się, że konkurencja jest tak ogromna, a zapotrzebowanie rynku tak małe, że po aplikacji, nawet zakładając własną kancelarię zwyczajnie nie będą to takie zarobki o jakich marzyłem. Zawsze wydawało mi się, że taki fajny adwokat, zarabia 10-20k, wszystko zależy od miasta, renomy, doświadczenia - czy myślisz, że cały czas jest to jeszcze możliwe?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tak. Jest to.mozliwe ale nikt nie wie co będzie za 10-20 a nawet 40 lat kiedy dalej będziesz aktywny zawodowo. Jesteś na forum to poczytaj historie różnych ludzi którzy kierowali się wybierając studia kasa i praca i teraz szukają od nowa. Kieruj się tym co Cie interesuje a będzie dobrze

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

O ile dostać się na dentystyczny idzie, chociaż progi są dość wysokie, to po studiach zrobić specjalizację  (a trzeba, jeśli się chce być ortodontą) jest bardzo trudno. MZ wyznaje zasadę, że jesli po stomatologii do prowadzenia gabinetu nie trzeba mieć specjalizacji, to większość jej nie zrobi. I nie dają miejsc ;)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Kawa napisał:

Specjalizacje stomatologiczne po kierunku stomatologii trudno zrobić, bo dają bardzo mało miejsc i większość nie robi. Specjalizacje po kierunku lekarskim robią prawie wszyscy, bo tu bez niej pracować generalnie trudno.

 Jak to wygląda na papierze jeśli chodzi o maturę.

 

Czy jeśli zakładam, mam 90% z Studia na kierunku biologia, 90% z chemii i daną uczelnie w zupełności to wystarcza, bo wymogi są takie jeśli chodzi o rozszerzenia, ale co z matematyką?

Przykładowo, z wszystkiego matura pójdzie ok,

zdaję: rozszerzona biologia i Studia na kierunku chemia

podstawy wszystkie piszę w okolicach 70-80%, to czy liczą się tylko rozszerzone przedmioty, czy patrzą na całość? Czy np jeśli z matematyki zawalę na 40%, bo kompletnie nigdy nie szła w parze z innymi przedmiotami, to jest szansa się dostać? Czy załóżmy dobrze zdane rozszerzenia, ale kompletnie źle napisana podstawa z matematyki 40% (załóżmy ze uczelnia nie wymaga w ogóle matematyki podst, ani rozsz) dyskwalifikuje w tym momencie? 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Liczą się te przedmioty, które są wymienione w uchwale rekrutacyjnej na stronie każdej uczelni. Ni mniej, ni więcej. Jeśli chcą podstawy z matematyki, to liczy się podstawa, najczęściej wtedy też rozszerzenie (x1, x2 lub z innym przelicznikiem). Jesli liczy się rozszerzenie z matematyki, to tylko rozszerzenie. Jeśli nic, to nic. Na stomatologię chyba nigdzie podstawowe biol i chem się nie liczą.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

22 minuty temu, Kawa napisał:

Liczą się te przedmioty, które są wymienione w uchwale rekrutacyjnej na stronie każdej uczelni. Ni mniej, ni więcej. Jeśli chcą podstawy z matematyki, to liczy się podstawa, najczęściej wtedy też rozszerzenie (x1, x2 lub z innym przelicznikiem). Jesli liczy się rozszerzenie z matematyki, to tylko rozszerzenie. Jeśli nic, to nic. Na stomatologię chyba nigdzie podstawowe biol i chem się nie liczą.

Wiem, że jestem ciemną masą :P czyli zakładam, jest tylko na ŚUM biologia i Studia na kierunku chemia wymagane rozszerzenie, więc oprócz podstawowych przedmiotów: polski, matematyka, angielski, nie ważne jak je napiszę (byle aby zdać haha :) ) mogę w 100% skupić się na Studia na kierunku biologia i chemii którą rozszerzam, bo będą tylko na te dwa przedmioty patrzeli? dobrze mnie rozumiecie hihi? :D 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem, jakie wymagania są na śum, ale jeśli tylko biol i chem, to na tych się skup. Ale jeśli są uczelnie z niższymi progami wymagające matematyki chociażby podstawowej, to warto punktów nałapać, bo możesz się dostać tam, a na śum nie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Ja odkręcam mocniej grzejnik tylko w sypialni (i w sumie tylko tam mam parapet) kiedy rozstawiam pranie do suszenia, ale to też nie na full, tylko mniej więcej połowa mocy. Górę grzejnika zabezpieczam złożonym mokrym ręcznikiem lub kładę kilka par grubszych skarpet lub inną część garderoby, którą akurat wyprałam. Na tym parapecie u mnie stoi mix sukulentów, anthurium i nawet rhipsalis. Ale podkreślam, że przez większość czasu ten grzejnik mam przykręcony na minimum (1 na pokrętle). W Twoim przypadku najlepiej będzie na stałe zamontować na grzejniku jakiś ręcznik, wtedy większość roślin powinna dać radę, ale trzeba pamiętać, żeby go systematycznie moczyć i nie dopuszczać do całkowitego wyschnięcia. Lub tak jak wyżej, roślina tropikalna na podstawce z wodą plus ja bym przykryła czymś dodatkowo grzejnik, jeśli faktycznie tak mocno grzeje. Jeśli chciałabyś kupić rośliny, które będą dobrze rosły w Waszych warunkach polecam kontakt https://dom-roslin.pl/ Na miejscu powinni doradzić co najlepiej się przyjmie
    • Przy 200-300 złotych na osobę zmieszczasz się w nocleg, trzy posiłki i podstawowe atrakcje. Transport trzeba doliczyć osobno. Bez alkoholu będziesz oszczędzać. Jednodniówka taniej ale mniej integrujący czasu. Weekend lepiej sprawdza się bo ludzie się relaksują i rzeczywiście poznają się bliżej. 70 osób to spora grupa, musisz znaleźć miejsce które obsługuje takie liczby. Sprawdź cenniki kilku miejsc i porównaj co wchodzi w paczkę. Na  https://parkwola.com/firmowe-eventy-integracyjne mają przygotowane pakiety dla grup tego rozmiaru.  
    • Nie boli, ale od razu po polecam wziąć Ibuprom max - mnie po badaniu złapal ogromny ból Ale z tego co się orinetowałem to nie u każdego tak jest. Od siebie polecam zajrzeć sobie na strnoę: https://intimaclinic.pl/uroginekologia/cystoskopia/ Szerzej opisane jest tutaj to badanie.
    • Doradźcie proszę jakie rośliny mogą stać na parapecie nad kaloryferem który jest bardzo gorący?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.