Skocz do zawartości
UQXR39

Ponowna rekrutacja a dwa kierunki i leczenie

Rekomendowane odpowiedzi

Hej,

 

Z góry przepraszam jeżeli temat był już poruszony, ale nie byłam w stanie znaleźć nikogo z podobna sytuacja na forum.

Swoja przygoda ze studiami zaczęłam w październiku 2021, kiedy poszłam na medycyne i socjologie. Wszystko szlo dla mnie dobrze do Grudnia, kiedy zaczęłam mieć duże problemy ze zdrowiem (bezsenność silne bóle głowy , brzucha i omdlenia) przez które zaczęłam mieć nb. i problemy z nauka . Najpierw przez kilka tygodnii leczylam się u psychologa , a teraz zostałam skierowana do lekarza specjalisty i najpewniej skończy się na dłuższym leczeniem  lekami.

 

Obecnie studiuje na dwóch kierunkach na dwóch różnych uczelniach (medycynie i sociologii), przy czym socjologia jest odpłatna. Na żadnym z kierunku nie zdałem jeszcze przedmiotów i przez to nie powinno mi być naliczone punkty ECTS, przy czym na pierwszej uczelni został mi przyznany IOS ze względu na dwa kierunki, lecz Na początku program udało mi sie realizowac na obydwu uczelniach ale w trakcie leczenia udalo mi sie spełniać program w pelni tylko na jednej z uczelni. Poza obecnościami i egzaminami spełniłam wszystkie obligacje wobec obydwu uczelni.

 

Czy jeżeli zrezygnowałabym teraz z obydwu uczelni i chciała iść gdzieś indziej od przyszłego roku to, czy moja sytuacja mogłabym gdzieś zaszkodzić w przyszłej rekrutacji?

Czy w ogóle kogoś na przyszłej uczelni będzie obchodzić moje "przygoda" ?

 
 
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Łukasz napisał:

Nie rozumiem. Przecież ten temat był wiele razy wałkowany na forum. Poczytaj aktualne tematy o punktach ECTS i rezygnacjach.

Hej,

 

Wiem o punktach ECTS i że są  wykorzystane przy zaliczeniu przedmiotów. Wszystkie formalności poza egzaminami też rozliczyłam.

 

Chodzi mi  o to czy:

 

1. Jezeli miałabym iść gdzies po wyleczeniu się  to czy bedzie widać że studiowałam i rzuciłam 2 kierunki.

 

 2. Ten fakt może utrudnić mi dostanie się / być powodem do odrzucenia mnie przez inne uczelnie.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Łukasz napisał:

To też było na forum.

Okej dzięki. Zapoznałam się z tematami. Czyli dobrze rozumimi ,że jeżeli nie wykorzystałam swoich  punktów ECTS i uczelnia mnie nie ściga za opłaty czy książki to nie ma problemu i nikt na to nie spojrzy?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.





  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Leczę nie tyle co samą depresję, ale również i inne choroby natury psychicznej. Biorę leki od przeszło 3 lat. Oczywiście były zmieniane. Leki to nic złego i nie uzależniają! Osoby które tak twierdzą nigdy nie miały z nimi nic wspólnego, albo z jakiś przyczyn twierdzą tak, a nie inaczej. Przede wszystkim leki o którym mowa bierze co piąta osoba spotkana na ulicy. Nikt się tym chwalić nie musi, ale na owe leki ratują życie. Znam ludzi którzy brali owe leki, chodzili na terapię i było dobrze. Nagle przestali brać bo gdzieś tam od randomowej osoby usłyszeli, że one uzależniają itd.  Dzięki temu ich życie o mały włos się nie skończyło.. Ja leczę się nadal, bo u mnie to dość złożony temat. Gdyby te leki były takim problemem to nikt nie zgodziłby się abym podeszła do robienia prawa jazdy i innych. Dobrze dobrane leki ratują życie. W Krakowie polecam zapisanie się tutaj https://medonow.pl/
    • Czy ktoś z Was był w sytuacji, że terapia nie do końca wystarczała i trzeba było rozważyć inne opcje? Jakie macie doświadczenia z leczeniem i powrotem do „normalnego” funkcjonowania? Przy okazji, chętnie przyjmę polecenia specjalistów w Krakowie (psycholog, psychoterapeuta, psychiatra).
    • Przy takim modelu pracy mobilny wydaje się oczywistym wyborem ale ma jedną wadę - zależy od zasięgu sieci. Jak pracujesz w miejscach gdzie zasięg bywa słaby to może być problem przy finalizowaniu transakcji. Stacjonarny jest niezawodny w jednym miejscu ale do terenu musisz brać coś osobno. Część firm oferuje terminale które działają w obu trybach przez wifi w biurze i przez kartę SIM w terenie co brzmi jak kompromis dla twojego przypadku. Bateria w mobilnych wystarcza zazwyczaj na cały dzień przy normalnym użytkowaniu. Warto dopytać dostawcę o konkretne modele i ich możliwości zanim podejmiesz decyzję. Możesz porównać dostępne opcje na https://polskabezgotowkowa.pl/ szczególnie jeśli dopiero zaczynasz i chcesz wybrać coś na start bez przepłacania.
    • : Terminal stacjonarny czy mobilny - co lepsze dla kogoś kto czasem pracuje w terenie a czasem przyjmuje klientów na miejscu?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.