Skocz do zawartości

Kirigato

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    24
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralna

O Kirigato

  • Tytuł
    Nowicjusz
  • Urodziny 08.11.1996

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Śląsk
  • Zainteresowania
    Języki obce, giełda.
  1. Odswiezam i dorzucam pytanie: Limit 12 miesiecy dotyczy nauki i praktyki, czy sa oddzielne limity? Czy moze moge skorzystac tylko z jednego rodzaju Erasmusa? 6 miesiecy nauki za granica + 6 miesiecy praktyki za granica = 12 miesiecy erasmusa. Przejdzie w taki sposob? :-)
  2. Ostatnie pare dni poswiecilem na research na ten temat. Dowiedzialem sie nastepujacych rzeczy, moze komus sie przyda: Twierdzenie ze zrobienie certyfikatu typu ACCA w polsce ma mniejsza wartosc niz w UK to mit. W koncu wydaje go ta sama organizacja na tych samych zasad. To tak, jakby twierdzic ze certyfikat jezykowy typu CPE / TOEFL / IELTS zdobyty w polsce nie rowna sie temu zdobytemu w UK. Papierek jest na tyle respektowany, ze to nim bede sie poslugiwac, a nie dyplomem ukonczenia studiow. Wiec jezeli bede w stanie wyroznic sie na rynku pracy, przez np. znajomosc jezykow, dobre staze i doswiadczenie, to nikt nie spojrzy na to ze ACCA zdobyte w Polsce. W koncu to jedna i ta sama organizacja. I de facto, uniwersytet mnie tylko przygotowywuje i zwalnia z paru egzaminow, sam certyfikat uzyskam jakies 3-4 lata po ukonczeniu studiow, bo wymaga paru lat praktyki zawodowej. Z uwagi na bardzo ciekawa oferte Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach (specjalizacja FiR: Accounting and Finance for Business - caly kierunek prowadzony w jezyku angielskim + 2 jezyki obce) i to czego dowiedzialem sie o ACCA, raczej zdecyduje sie na studia 30 min autobusem od domu, zamiast pakowac sie w kredyt. Podsumowujac, dowiadujec sie od osob posiadajacych ten certyfikat, jednego head-huntera i paru innych osob: Posiadajac ACCA, nie bede sie juz poslugiwal dyplomem, chyba ze z Harvardu.
  3. Dziekuje za wysoka wartosc merytoryczna odpowiedzi w stosunku do moich specyficznych pytan
  4. Przegladajac oferte Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach zauwazylem, ze daja mozliwosc zdobyca certyfikatu ACCA. Slyszalem juz na tym forum, ze jezeli ktos planuje emigracje, to kierunki typu Ksiegowosc czy FiR mijaja sie z celem. ACCA jednak jest certyfikatem rozpoznawanym w calym Commonwealth. Idac ta logika, czy jest jakas roznica pomiedzy studiowaniem FiR/Rachunkowosci w Polsce a w UK? Szukajac pierwszej pracy bede sie poslugiwal raczej certyfikatem ACCA niz dyplomem. Teraz mam w zasadzie 2 wybory: 1. Wziac rok przerwy zeby napisac 2 dodatkowe rozszerzenia na +/- 80% i wybrac sie na 4/5 letnie, drogie studia w UK, zdobywajac przy tym CPA. 2. Wybrac sie na 3/5 letnie studia w PL i zlapac sie ACCA. CPA wydaje mi sie, ze jest bardziej prestizowa certyfikacja, ale nie wiem czy warta czasu, pieniedzy i nerwow. Wiec jak Brytyjski pracodawca zobaczy 2 CV, polaka studiujacego w np. Glasgow z ACCA/CPA, i Polaka studiujacego w Katowicach z ACCA - bedzie na tym etapie wybrzydzal?
  5. Witam! Na podstawie uchwaly UE w Katowicach: http://www.ue.katowice.pl/fileadmin/_migrated/content_uploads/Uchwa%C5%82a_nr_64_2016__2017_I_stopie%C5%84_stacjonarnych_i_niestacjonarnych.pdf Nie jestem w 100% pewny, aplikujac licza sie tylko wyniki z dwoch przedmiotow (np. podstawowa matematyka + podstawa/rozszerzenie angielski), czy moge pomieszac podstawe i rozszerzenie z lewej rubryczki (napisac podstawe z matematyki i samo rozszerzenie z geografii - policza mi punkty za oba?)
  6. Zastanawiam się nad dwoma powyższymi kierunkami, może troche mnie nakierujecie. FiR brzmi jak.. no.. mieszanka Finansow i Rachunkowosci. Z jednej strony brzmi ciekawie, bo cos w stylu "2 kierunki w jednym", a potem na magisterce / podyplomowce mozna sie bardziej sprezycowac. Z drugiej strony jest powiedzenie, ze lepiej byc bardzo dobrym z jednej rzeczy, niz "po prostu dobrym" w dwóch dziedzinach, i to mi trochę męci w głowie. Składam podania na uniwersytety i mam ograniczoną liczbę wyborów, więc musiałbym się zdecydować, Finanse czy Finanse i rachunkowosc? Bardziej preferuje Finanse, ale FiR wydaje sie dawac szersza baze do dalszej edukacji i "przekwalifikowania" gdyby mi sie podczas studiow odwidzialo "a moze jednak rachunkowosc mnie bardziej interesuje...?". Tak z ciekawosci, co według Was jest "trudniejsze", Finanse czy Rachunkowosc? To by było nie najlepsze, ale jakies ulatwienie wyboru (oczywiscie celowalbym w to, co jest bardziej wymagajace, trzeba stawiac sobie wyzwania, a jak!). Milego wieczoru
  7. Nie umiałem znaleźć odpowiedniejszego działu, jeżeli jednak ten srednio pasuje, prosze o przeniesienie. Zalozmy, ze skoncze licencjat ~humanistyczny (nie wiem, jak bardzo jest to odroznianie w Polsce, mysle o studiach zagranicznych, tam jest jasno Bachelor of Arts / Bachelor of Science), np. hmm, Finanse. Czy mam szanse na studia magisterskie inzynierskie (Master of Science) w jakims przyblizonym kierunku (np. statystyka, etc), czy wtedy raczej moge kontynuowac tylko nauki humanistyczne?
  8. Idąc zasadą "ile warte za granicą", a co z Analityką Gospodarczą? W przeciwieństwie do Finansów / Rachunkowości, to powyższe brzmi jak coś, co jest pewną formą matematyki ogólnej, niezwiązanej z konkretnym krajem i przepisami. Kierunek taki oferuje Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach: http://www.ue.katowice.pl/fileadmin/user_upload/WZ/dziekanat/Anna_Sibielak/PREZENTACJE/AG_rekrutacja_2013_2014.pdf Zastanawiam się też, jak odbierać kierunek "Finanse menadżerskie", zupełna nowość, przynajmniej w Katowickim UE: http://www.ue.katowice.pl/fileadmin/user_upload/WZ/dziekanat/Anna_Sibielak/Kierunki_i_specjalno%C5%9Bci_2014_15/Prezentacja_Finanse_menedzerskie.pdf Pół finanse pół zarządzanie? Co o tym sądzicie? @Edit. Patrząc na program Finansów Menadżerskich, wygląda jak kolejne "wszystko i nic", od marketingu przez matematyke i rachunkowość na prawie kończąc.. Z drugiej zaś strony, to może być dobra podstawa edukacyjna, żeby załapać się do pracy za granicą i całej reszty doświadczenie i życie mnie nauczy. Analityka gospodarcza brzmi jednak bardziej "fachowo".
  9. Jedyny w pobliżu (Katowice), to International Business. Jestem raczej sceptyczny wobec tego typu kierunków, takie "wszystko i nic". A jak już miałbym wybrać się gdzieś dalej, utrzymywać się samemu i chodzić na płatny kierunek - to wolę już studiować za granicą.
  10. Celujesz w dość wąską dziedzine. Działa to często tak, że prace ciężko złapać, ale jak już ją dorwiesz, to za ładne pieniądze. Im bardziej wąska dziedzina, tym większe pieniądze, ale również tym większa szansa, że wraz z każdą nową posadą będziesz się przeprowadzać.
  11. Wlasnie dlatego robie wszystko zeby sie wyroznic, chociazby iloscia znanych jezykow Dodatkowo "popularny" kierunek jest tymbardziej dodatkowa motywacja, zeby robic dodatkowe rzeczy i jak najbardziej sie rozwijac, zeby wybic sie "ponad przecietnosc". Kierunki chemiczne moze i są pożądane, ale nie ma sensu robić czegoś, co "nie pociąga", tylko dla tego żeby wcelować w wyższą średnią zarobków. Nie mówiąc o tym, że jestem już w klasie maturalnej, więc teraz ciężko mi już skakać o 180stopni "gdzie studiowac". Celuje w swietnie napisany jezyk obcy (wszystkie probne matury rozszerzone 94%+) i przyzwoita matematyke. Myśle że może być już za późno na dumanie o specjalistycznych kierunkach które wymagają często matury z chemii czy fizyki
  12. No tak, rzeczywiście. Rozumiem, że skorzystanie z Erasmus+ nie dyskwalifikuje mnie z zwłykłego Erasmusa? Uff :-)
  13. Po co mi aż tyle języków? Najprościej chyba powiedzieć, bo lubie, a skoro hobby w jakiś sposób pomoże mi w pracy, to czemu by nie? No i przede wszystkim chce być konkurencyjny na zagranicznym rynku pracy, a jeden dodatkowy język nigdy mi nie zaszkodzi. Celuje w podstawową dla mnie trójkę, te języki chce opanować na bardzo wysoki poziom: Angielski - nie muszę chyba tłumaczyć Francuski - interesuje mnie życie w UK, gdzie ten język jest ceniony, oraz w Kanadzie, gdzie francuski jest drugim językiem urzędowym. Hiszpański - światowy język, również ceniony na zachodzie. Później, jeżeli miałbym ciągle chęci, to pewnie dla własnej satysfakcji celowałbym w inne języki, albo podjął się Chińskiego. Nigdy nie wiem gdzie mnie życie wyrzuci, a rozsądnie dobrany dodatkowy język nigdy nie będzie balastem Załóżmy, że podjąłbym się studiów w Polsce i celował w coś ~Ekonomicznego na zachodzie, jakie kierunki możnaby studiować w Polsce, które by "nie traciły wartości" po przejsciu granicy? W pewnym momencie myślałem nad matematyką, ale raczej nie jest to przedmiot, za którym przepadam.
  14. Witam! W swojej szkole średniej, to jest Technikum Ekonomicznym, brałem udział w praktykach zagranicznych w ramach programu Erasmus, był to jeden miesiąc w Irlandii. Zastanawiam się, jak to się ma do "z Erasmusa można skorzystać tylko jeden raz". Tzn, Erasmus na poziomie studiów oferuje wymiany 3-12 miesięcy. Czy ten jeden miesiąc w szkole średniej już przekreślił mnie z możliwości skorzystania z "dluzszej wersji" tego programu na studiach?
  15. Nie rozumiem fragmentu o certyfikatach, czemu ich liczba miałaby być ograniczona? Mam dobrze zdane CAE, przyzwoicie zdany DELF (Francuski) i nie widzę powodu, dlaczego nie mógłbym zdawać np. hiszpańskiego DELE. Możesz proszę rozwinąć swoje wątpliwości? Nawiązując do fragmentu z wiadomości, którą gdzieś na forum wyłapałem "Jesli chodzi o FiR to praktycznie odpada. Zagranica jest zupelnie inny system rachunkowy i prawny wiec trudno Ci bedzie po studiach w Polsce. ". Rozumiem, że tak samo działa +/- wszedzie? To znaczy, studiując FiR w Francji, raczej ciężko będzie mi z tym dyplomem w chociażby UK?
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.