Skocz do zawartości

Invader

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralna

O Invader

  • Tytuł
    Nowicjusz
  • Urodziny 07.03.1995

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Głogów
  1. Myślałem raczej o stancji. Z tego co widziałem ceny nie są zbyt wysokie.
  2. Tak swoją drogą, można wiedzieć kiedy należy składać wnioski o stypendium socjalne na Uniwersytecie? Złożyłem już ostatnie dokumenty i nie chciałbym przegapić terminu.
  3. Jestem po technikum elektrycznym, jak wcześniej mówiłem znam dobrze angielski. Z tych umiejętności mógłbym skorzystać, chociaż w firmach elektrycznych chyba ciężko sobie dostosować godziny. Składałem podania na automatykę i robotykę do Zielonej Góry i Wrocławia, ale we Wrocławiu chyba się nie dostanę i zostanie mi kierunek drugiego wyboru. Nie wiem jeszcze gdzie ostatecznie pójdę, ale przy podjęciu pracy raczej dałbym radę nawet w droższym Wrocławiu. Na utrzymanie raczej dużo nie potrzebuję, bardziej na opłacenie mieszkania. Właściwie nie mam nic przeciwko pracowaniu wieczorami i na nocki. Mimo wszystko widzę, że nie jest aż tak źle ze znalezieniem pracy. Dzięki za rady
  4. Obecnie czekam na wyniki rekrutacji do Zielonej Góry i Wrocławia. Zielona Góra przedstawia się nieco taniej, ale i tak przydałoby się znaleźć jakieś źródło dochodu. I tu pytanie - jakiej pracy powinien szukać student dzienny pierwszego roku, żeby możliwie nie kolidowała z zajęciami, a szczególnie z obowiązkowymi ćwiczeniami i gwarantowała wynagrodzenie w granicach 500-1000zł lub więcej. Poza korepetycjami myślałem najbardziej o pracach dorywczych, albo pracy w supermarketach. I tutaj potrzebuję porady. Czy w pracy da się ustalić chociaż ten jeden dzień zarezerwowany na zajęcia? Może są inne propozycje pracy, których mógłbym szukać. Powinienem na coś uważać, lub zwracać uwagę?
  5. No z tego co widzę studiowanie poza miastem nie wydaje się aż takie niemożliwe. Znaleźć mieszkanie i współlokatora chyba jeszcze da się załatwić. Chciałem się jeszcze dowiedzieć, czy ciężko jest znaleźć taką pracę, żeby móc pogodzić ją z zajęciami? Zarobki właściwie nie grają tutaj dużej roli, bo w większości miejsc idzie dostać przynajmniej część potrzebnej kwoty. Czy może mam się tutaj szykować na opuszczanie niektórych zajęć? I jak dużo wcześniej powinienem się zacząć orientować co do pracy i mieszkania?
  6. Jestem świeżo po zakończeniu technikum elektrycznego i napisaniu matury. Nie mam jeszcze wyników, ale nie spodziewam się niczego niskiego, ani bardzo wysokiego. Egzamin zawodowy jeszcze przede mną, ale on przy rekrutacji mi nie pomoże. Jestem pewien, że chciałbym studiować automatykę i robotykę, raczej na studiach dziennych. Co prawda wyniki mogą mi jeszcze pozmieniać plany, ale obecnie moim głównym problemem jest wybranie miejsca studiów. Nie mogę się zdecydować pomiędzy dwoma opcjami: Jedną opcją jest nauka w moim mieście w PWSZ w Głogowie: Akurat mam na tyle szczęścia, że u siebie mogę studiować na wybranym kierunku, a wymagania rekrutacyjne nie powinny mi raczej sprawić problemu. Do tego mogę pozostać w domu, załatwić prawo jazdy i ogólnie korzystać z uzbieranych pieniędzy. Być może od czasu do czasu załapać się do pracy w zawodzie. Co prawda wydaje się dosyć ciekawie, ale wizja spędzenia kolejnych kilku lat w moim mieście, a już tym bardziej w moim domu naprawdę mi się nie uśmiecha i chciałbym się gdzieś wyrwać i usamodzielnić. Z drugiej strony mam do wyboru studia poza miejscem zamieszkania: Tutaj pierwsze co przychodzi do głowy to pewnie Wrocław, chociaż jestem otwarty na jakieś alternatywy. Tutaj jest akurat więcej problemów. Mogą się pojawić problemy z progiem rekrutacyjnym. Nie spodziewam się bardzo wysokich wyników, a progi na lepszych uczelniach mogą być nieco za wysokie. W tej kwestii muszę czekać na ogłoszenie wyników i rozeznać się w temacie. Do tego dochodzi problem z utrzymaniem. Szczerze wątpię w to, że mogę liczyć na dużą pomoc rodziny. Być może będę mógł otrzymywać moje alimenty, czyli do 500zł. Być może również stypendium socjalne. Obecnie mam uzbierane nieco pieniędzy, ale całość starczyłaby na jakieś trzy miesiące. Nie sądzę, żebym był w stanie wydać na jedzenie więcej niż 300-400 zł. Wynajem mieszkania raczej na spółkę, bez szaleństw z opłatami. Jestem w stanie przyciąć koszty na komunikacji miejskiej, czy imprezowaniu. Właściwie mam dosyć skromne potrzeby. Ogólnie myślę, że mógłbym się zamknąć w kwocie ok. 1000 zł na miesiąc. Ogólnie ciężko, ale przy przy podjęciu jakiejś pracy mogłoby się udać. No i przyjmuję możliwość wykorzystania swojej dosyć dobrej znajomości języka angielskiego. Kto wie, być może się przyda. Chciałbym zobaczyć choć odrobinę większego miasta i zacząć się usamodzielniać. Podsumowując, mam naprawdę spory problem z tym wyborem. Praktycznie wszystko wydaje się mi tu równoważyć. Byłbym bardzo wdzięczny za: -rady odnośnie wyboru miejsca studiów; -propozycje miast i uczelni w zasięgu Głogowa, Dolnośląskie (po prostu bez szaleństw, bilety kosztują ._.); -sugestie co do kosztów utrzymania się i pracy.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.