Skocz do zawartości

sharell

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez sharell

  1. A czy analityka gospodarcza nie jest dość "okrojonym" kierunkiem? W sensie, czy mój wachlarz wyboru nie będzie dużo mniejszy niż np. po matematyce, ekonomii czy FiRze?
  2. Witam, jestem tegoroczną maturzystką. Do składania podań na studia zostało niewiele czasu, a ja wciąż jestem w kropce... Może zacznę od tego, że kierunek (mniej więcej) mam już nakreślony. Jestem umysłem typowo ścisłym, zawsze lubiłam w szkole matematykę i przedsiębiorczość. W przyszłości chciałabym zostać np. analitykiem finansowym czy coś takiego. Dlatego myślę, że najlepszy dla mnie kierunek to matematyka, wtedy specjalność wybieram jakąś finansową czy ubezpieczeniową. Przeraża mnie jednak mnogość negatywnych opinii na temat tego kierunku, ludzie piszą że to nudne studia, nauka inna niż w liceum, czy to prawda, nawet jeżeli bardzo lubiłam matematykę w szkole średniej? Druga sprawa, to uczelnia. Pochodzę z Koszalina (woj. zachodniopomorskie) i przeraża mnie fakt wyjazdu do obcego miasta. Nie mam żadnego znajomego, który wyjechałby ze mną. Uczę się b. dobrze (średnia powyżej 5.0 na koniec liceum), matura: rozszerzona z matematyki 80 kilka % (w tym roku była bardzo trudna), angielski rozszerzony słabo - ok. 60%, polski podstawka ok 50%. Celuję w jakąś lepszą uczelnię - UW, PW, UJ itp. Jednak boję się tej odległości od domu - Warszawa: daleko, duże, drogie miasto, nikogo nie znam; Kraków: bardzo daleko, mam rodzinę tam, ale i tak mieszkałabym pewnie w akademiku; Gdańsk: najbliżej, mam tam kuzyna, jednak uczelnia słabsza; Poznań: dość blisko, obce miasto, uczelnia słabsza. Proszę o jakieś porady, bo naprawdę nie wiem już, co mam robić... a czas goni.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.