Skocz do zawartości

Marcinn

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralna

O Marcinn

  • Tytuł
    Nowicjusz
  • Urodziny 03.02.1994

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Polska
  1. Dzięki wszystkim za odpowiedź Na pewno te rady pomogą mi w wyborze. Jak na razie skupiam się, żeby napisać mature jak najlepiej. Dzięki.
  2. Aha, chciałem jeszcze dodać że po studiach nie mam nic przeciwko wyjazdowi z Polski
  3. Witam ! Zawsze miałem problemy z wyborem, nawet wybieranie śniadania moze mi czasem zepsuć humor Dlatego też wybór studiów odkładałem tak długo jak się da, wbrew rozsądkowi. Jest to przecież decyzja która wpłynie na całe moje życie. Do rzeczy: Pierwszy rok w licuem spędziłem na mat-fiz, z głupoty niestety wyniki miałem bardzo słabe, zaliczylem na zasadzie ugody że zmienie profil na inny. Nie wynikało to z niechęci do matematyki, myśle że okres ten można nazwać "buntem młodzieńczym" po prostu, nie uczyłem się NIC i oceny były jakie były. Reszte liceum spędziłem na biol-chem, gdzie wrócił mi rozsądek i zacząłem pracować, z ocenami o wiele lepszymi, biologie nawet lubiłem, do chemii i matematyki (juz na podstawie) musiałem się zmuszać. Maturki napisałem na 70 % biologie, 67 % matematyke podstawowa, j.pol 87 % podstawa, angielski na 100 % (umiem go praktycznie jak PL, żałuje ze nie zdawałem Rozsz. poziomu) niestety chemie napisałem tragicznie bo na 30 %, może to zabrzmi jak szukanie sobie wymówek ale był to dla mnie ciężki okres tuz przed matura i mało sie uczyłem. Potem zostałem rok w domu który teraz dobiega końcu, w sumie moglem dostac sie gdzies z tymi wynikami, ale nie mogłem się zdecydować i po prostu "tak wyszło" że zostałem. Teraz ten rok dobiega końca, matury jakie mam w tym roku pisać to powtórka biologii i chemii oraz angielski rozszerzony. Pytanie: JAKIE STUDIA ??? Interesuje mnie psychologia, czytuje książki na ten temat oraz artykuł w internecie. Zaciekawił mnie też temat tzw. social engineering, na tyle że zacząłem te umiejętności czasem wykorzystywać w codziennym życiu z sukcesami. Lubie czytać i pisać opowiadania, artykuły itp. chociaż nigdy się tym profesjonalnie nie zajmowałem Angielski znam praktycznie jak Polski, języki ogólnie przychodzą mi z łatwością, pracowałem też dwa razy jako tłumacz na zlecenie dla firmy budowlanej i było okej. Nie przepadam za ścisłymi przedmiotami z rodzaju matematyki, fizyki czy chemii. Przepisywałbym zadania z matematyki jako środek nasenny... Zależy mi żeby była po studiach praca - może ktoś powie że to głupie ale po prostu nie chce być kolejnym smutnym robotnikiem z dyplomem magistra. Niestety im wiecej sie dowiaduje tym bardziej jest dla mnie oczywiste, że praca jest WYŁĄCZNIE po kierunkach ścisłych. Myśle o AGH kierunek chemia stosowana, jest tam mój dobry znajomy i poleca mi te studia. Ale czy dam rade skoro nie lubie matematyki i fizyki ? Alternatywnie biologia lub psychologia na UJ, ale przecież te kierunki to "fabryka bezrobotnych". Myślałem też o filologi, ale wydaje mi się to jednak ekstremalnie nudne, języków uczy mi sie łatwo i przyjemnie, ale sucha gramatyka to jest coś czego nienawidzę a tego jest tam ponoć pełno. Jestem w kropce ! Na prawde będe BARDZO wdzięczny za rady, w rodzinie mam bardzo wielu magistrów i nikt nie pracuje w zawodzie, chciałbym przerwać te rodzinną tradycje.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.