Skocz do zawartości

Astros

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    10
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralna

O Astros

  • Tytuł
    Nowicjusz
  1. Ok, rozumiem. Mam jeszcze jedno pytanie czy, gdybym chciał napisać maturę z jeszcze jakiegoś przedmiotu i przy okazji spróbował poprawić sobie ten, który już pisałem, to gdybym napisał gorzej niż za pierwszym razem, to czy będzie liczył się tylko ten lepszy pierwszy wynik?
  2. To zarządzanie i nowe technologie w sferze publicznej jednak nie jest takie dobre. Nie wiem co teraz mam robić. Ostatnio miałem wykład na administracji z historii najnowszej Polski i nie wiem do czego mi to się , albo kucie prawa chociaż i tak prawnikiem nie będzie. Mam teraz 3 opcje: zostać na administracji, nie pójść na studia, pójść na zaoczne np. na zarządzanie na Uniwersytet Rolniczy, bo do 7 października trwa tam rekrutacja (albo też rolnictwo stacjonarnie). Co mam zrobić ostatecznie?
  3. Nie chcę dać za wygraną, dlatego znalazłem jeszcze zarządzanie i nowe technologie na Igantianum w Krakowie, bo tam mają jeszcze rekrutację uzupełniającą do 9 września. Wydaje mi się on najsensowniejszy z ich humanistycznej oferty, bo owszem zakrawa o administrację, ale jest też związany z zarządzaniem, z komputerami też trochę. Jest on tam tylko na poziomie licencjackim, ale przez to można potem poszukać czegoś innego na magisterskie.
  4. Przez całe liceum byłem przekonany, że pójdę na historię, bo bardzo mnie ciekawiła (ona i wos), a uczyłem je się sam, bo byłem na profilu wos-geografia, z których też zdawałem, dlatego myślałem - na co mi jeszcze rozszerzony angielski, więc go nie zdawałem (a jest on niestety w Krakowie na kierunki ekonomiczne tak bardzo uwzględniany), a pod koniec szkoły zacząłem czytać po forach o studiach historycznych i doszło do mnie, że po historii nie ma innej pracy niż nauczyciel, a etaty w szkole i tak pozajmowane i wynagrodzenie marne. I wtedy grunt pod nogami mi się zawalił. Nie wiedziałem kompletnie na co iść. Inżynierskie, pedagogiki i kierunki, na które nie mogłem się dostać ze względu na zdawane przedmioty odpadały. No i w końcu z braku laku padło na tą administrację... Teraz jest mi źle z faktem, że będę musiał ją studiować. Nie wiem co ja będę z niej miał, i po co tyle trudu w nią włożę? Wcześniej miałem nadzieję, że mogę jeszcze po licencjacie iść na coś innego. A teraz z tego co widzę to rekrutacja trwa jeszcze tylko na słabe albo dość trudne kierunki.
  5. Kurde, teraz to musztarda po obiedzie! Jak nie od samego początku, ponieważ nie zdawałem przedmiotów branych pod uwagę na uniwersytecie ekonomicznym. Ach... :/ :[
  6. Tak, wiem, że nie dają zawodu. Ale studiuję, żeby mi w jakieś dziedzinie było łatwiej o pracę, żebym miał jakąś wiedzę. Ale może zapytam bardziej w ten sposób co jest teraz bardziej na topie z tych kierunków, które podałem, pomijać fakt, że to nie jakiś medycyna, prawo czy informatyka, po czym jest większe pole do popisu. A jeśli chodzi o kierunki pokrewne do administracji na ii stopień to nie wiedziałam, że one są tak rzekomo różne od niej. ;/
  7. Nie ciekawi mnie za bardzo siedzenie w urzędzie i wypełnianie, przeglądanie papierków, choć i tak w tej pracy miejsca są już pozajmowane od lat, a nawet jak coś się zwolni to potrzeba znajomości, by się gdzieś dostać. Z zagadnień administracji najbardziej ciekawi mnie socjologa, polityka, ekonomia, służby porządkowe. Jeśli miałbym pozostać przy niej, a nie byłoby powodów by ją kończyć, to raczej na magisterkę wybrałbym inny kierunek związany z biznesem, zarządzaniem, marketingiem, ekonomią, na które teraz nie mogę iść z powodu nieodpowiednich przedmiotów zdanych na maturze.
  8. Dostałem się na administrację, ale zastanawiam się czy może na polityce społecznej bądź na zarządzaniu w służbach społecznych będzie mi trochę lżej, ale i lepiej o pracę i ciekawiej. Co sądzicie na ten temat?
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.