Skocz do zawartości

JestemFilip

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    5
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralna

O JestemFilip

  • Tytuł
    Nowicjusz

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Czy jeśli zadzwoni do tamtejszego dziekantu (nowej uczelni) to powiedzą mi przez telefon jakie przedmioty mi przepiszą? Czy jeśli przedmiotów do nadrobienia jest powyżej 3-4 to warto w ogóle się w to bawić? Obecnie podjąłem decyzję o dojazdach zaocznych na moją uczelnie, jednak rodzice zaproponowali mi przeniesienie na uczelnie do Poznania w trybie dziennym. Obawiam się jednak czy gra jest warta świeczki. Czy jeśli prześlę nowej uczelni karte przebiegu studiów - poki co zeby tylko mnie poniformowali to nie zrobią już nic w sprawie przeniesienia? Nie chce podjąć żadnej pochopnej decyzji więc nie wiem czy to jest ,, na porzadku dziennym ,, abym zadzwonil, przeslal i karte przebiegu i zapytal jak to wyglada bez oficjalnego przenoszenia?
  2. Czy jest możliwość przenieść się z uczelni państwowej na prywatną? - ten sam kierunek, dziennie. Wiem, że mogą zajść różnice programowe do nadrobienia, ale czy jeśli moja średnia jest bardzo dobra to przeniosą mnie bez problemu na II rok? (kończę I) Drugie pytanie to czy na nowej uczelni prywatnej na nowy rok akademicki mogę ubiegać się o stypendium rektora na podstawie ocen z uczelni państwowej? Oraz czy pozostałe stypendia (specjalne, socjalne) są dla mnie również dostępne po przeniesieniu? Czy jeśli u mnie przedmiot nazywa się ,, prawo cywilne w biznesie ,, a tam ,, prawo cywilne część główna ,, i w kolejnym roku jest część rzeczowa to przepiszą mi ten przedmiot? To samo jeśli jest tam ,, podstawy ekonomii ,, a u siebie miałem mikroekonomie i makroekonomie to czy zaliczą mi to? Zapoznałem się też z tym, że będę musiał zapłacić za punkty ECTS z przedmiotów, które nie zostały zapisane. Czy te sumy naprawdę sięgają kilku tysięcy? (taką informację dostałem od kogoś kto się przeniósł) Ponadto jeśli jestem słabym ścisłowcem to czy na WSB w Poznaniu dam radę zaliczyć ,, podstawy finansów ,,?
  3. Bardzo dziękuje. Moje ostatnie pytanie to czy gdybym próbował od razu zaocznie w Poznaniu to jest szansa na przeniesienie w tryb zaoczny od razu na 2 rok mimo różnic w przedmiotach? Czy studia zaoczne są cięższe czy tamie same bądź łatwiejsze? Jeśli miałem stypendium specjalne na I roku to na zaocznych na II roku mogę się o nie ubiegać w Taki sam sposób?
  4. Studia niestacjonarne w Poznaniu raczej odpadają. Do swojego miasta będę mieć tylko 2 godziny a mój kierunek w Poznaniu ma różnice programowe patrząc na zróżnicowane przedmioty. Jest owszem na wsb ale pewnie będę musiał się cofnąć o semestr bądź dwa? mam również poczynione oszczędności. Czy mógłbym Pan jakoś bardziej rozwinąć swoją sugestie na temat wyjazdu? dodatkowo mam stypendium specjalne, bez podziału na progi u mnie na uczelni co jest rzadkością. W Poznaniu jednym słowem stypendium będzie o paręset złotych niższe. kolejne moje zasadnicze pytanie to czy ze średnia ze studiów dziennych mogę ubiegać się na drugim roku o stypendium rektorskie na studiach zaocznych czy to tak nie działa?
  5. Dzień dobry, Postanowiłem założyć konto na forum, ponieważ jestem przed poważną decyzją. We wrześniu kończę 22 lata, skończyłem technikum a na studia dzienne poszedłem rok później. Obecnie kończę rok I na studiach w Bydgoszczy. Moja dziewczyna ma możliwości i CHĘCI studiować w Poznaniu. Przed rozpoczęciem moich studiów pracowałem na 2 miesiące w Anglii, a później przez pół roku w jednej firmie w Polsce. Moim celem była wyprowadzka do Poznania, ponieważ moje miasto jest dla mnie nudne i nie daje szerszych perspektyw - stąd zacząłem oszczędzać. Jednakże odszedłem od tego pomysłu ze względu na to, że chciałem wyjechać sam typowo do Pracy, nawet nie mając tam znajomych. Na ten moment stoję nad wyborem czy nie zamieszkać z dziewczyną w Poznaniu + pracować tam na etat a 2 ostatnie lata dokończyć zaocznie. - mam również stypendium, które prawdopodobnie będę miał i w drugim roku. Niestety mieszkam z Mama i Babcią, przez które czuje, że mam podcinane skrzydła - nie podzielają mojego wyboru tak jak i większości - suma sumarum robię po swojemu i takie też zdanie usłyszałem po rozmowie z rodziną. Pierwszy rok również skończę z dosyć dobrą średnia, co pewnie zapewni mi bezproblemowe przejście na tryb zaoczny. Co uważacie?
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.