Skocz do zawartości

MIMI4123

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralna

O MIMI4123

  • Tytuł
    Nowicjusz
  1. Właśnie chodzi o to że to co mnie interesuje nie da mi w przyszłości na pewno chleba, zawsze pasjonowała mnie muzyka, gram na gitarze ale nie jestem i nigdy nie będę Jimim Hendrixem. Natomiast to co chciałbym robić... to niestety za wysokie progi :c Chciałbym coś projektować, budować.. ale wiem że na PW nie mam szans nawet na "gotowanie jajek na gazie". Zawsze fizyka i matematyka dobrze mi szły.. nwm dlaczego poszedłem na biol-chem, to był strzał w kolano. Wracając, w związku z tym, że chciałbym zajmować się budownictwem w przyszłości rozważałem budownictwo na prywatnej WSEiZ, problem w tym.. że zapewne przeszedł bym te studia, ale jaki byłby ze mnie inżynier? Stwierdziłem więc, że sensowniej będzie pójść na kierunek właśnie typu finanse i pójść do korporacji, może z czasem udałoby się awansować i żyło by się całkiem przyzwoicie. Stąd właśnie wzięło mi się WSB. Jest jeszcze informatyka.. Tworzenie własnych aplikacji, problem w tym, że no właśnie.. znowu za wysokie progi :///
  2. Właśnie chodzi o to że to co mnie interesuje nie da mi w przyszłości na pewno chleba, zawsze pasjonowała mnie muzyka, gram na gitarze ale nie jestem i nigdy nie będę Jimim Hendrixem. Natomiast to co chciałbym robić... to niestety za wysokie progi :c Chciałbym coś projektować, budować.. ale wiem że na PW nie mam szans nawet na "gotowanie jajek na gazie". Zawsze fizyka i matematyka dobrze mi szły.. nwm dlaczego poszedłem na biol-chem, to był strzał w kolano. Wracając, w związku z tym, że chciałbym zajmować się budownictwem w przyszłości rozważałem budownictwo na prywatnej WSEiZ, problem w tym.. że zapewne przeszedł bym te studia, ale jaki byłby ze mnie inżynier? Stwierdziłem więc, że sensowniej będzie pójść na kierunek właśnie typu finanse i pójść do korporacji, może z czasem udałoby się awansować i żyło by się całkiem przyzwoicie. Stąd właśnie wzięło mi się WSB.
  3. Witam, Kończy mi się własnie okres dzieciństwa razem z nadchodzącym egzaminem maturalnym, za pół roku chciałbym ruszyć ze studiami.. problem w tym że moja matura będzie dość kiepska, a raczej.. po prostu podstawowa. Otóż liczę że moje wyniki z podstawy nie będą złe, liczę na około 80% z matematyki, około 70% z polskiego i około 80% z języka angielskiego, gorzej jeżeli chodzi o rozszerzenia. Otóż chemia leży i nie wiem czy osiągnę wynik powyżej 10%, natomiast rozszerzony angielski to będzie około 30-40%. Masakra. Chciałbym studiować koniecznie w Warszawie, ponieważ jest tam duży rynek pracy, wiele firm ma tam swoje centa itp. Czy są więc jakieś ciekawe uczelnie, dające fajne perspektywy na które dostanę się z takimi wynikami? Rozważam też uczelnie prywatne, np WSB (ekonomia, finanse i rachunkowości). Pytanie tylko czy warto się na taką uczelnię wybrać? Także oczywiście w pierwszej kolejności biorę pod uwagę uczelnie państwowe. Bardzo proszę o opinie kogoś kto ma to już za sobą.. Naprawdę potrzebuję pomocy. Wiem, że liceum zawaliłem z własnej woli no ale co robić, już czasu nie cofnę, a czekać rok i poprawiać maturę mi się nie widzi. Będę wdzięczny za odpowiedzi, pozdrawiam :))
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.