Welcome to Forum.Studia.net

Witamy na Forum.Studia.net, jedynym miejscu w internecie, w którym znajdziesz wszystkie, niezbędne informacje oraz ciekawe poradniki na temat matury, kierunków studiów oraz pracy i kariery zawodowej.

Jeśli chcesz brać czynny udział w ciekawych dyskusjach, to zachęcamy do rejestracji!

taken

Użytkownik
  • Zawartość

    2
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralna

O taken

  • Tytuł
    Nowicjusz
  1. WZSiB

    Czy ktoś mógłby się podzielić opiniami o Wyższej Szkole Zarządzania i Bankowości? Jak z kadrą, poziomem nauczania? Głównie chodzi mi o kierunek finanse i rachunkowość, ale każde info się liczy.
  2. Witam Na wstępie zaznaczę, że wiem, że nikt nie podejmie za mnie decyzji, ale może chociaż coś mi doradzi. Studiowałam 2 lata rachunkowość, ale nie udało mi się zdać matematyki, którą poprawiałam od 1 semestru. Nigdy nie byłam dobra z matmy, na ten kierunek poszłam głównie z powodu presji rodziny (''bo księgowa tyle zarabia"). Od początku męczyłam się na studiach, nie były one dla mnie interesujące w żadnym stopniu, nauka ciężko przychodziła i jedyne o czym marzyłam to zrobić licencjat i iść na coś bliższego finansom niż czystej rachunkowości. Niestety sesja poprawkowa rozwiała moje nadzieje i zostałam wyrzucona za brak postępów. Pytanie brzmi co teraz zrobić? Na żadne dzienne studia już się nie dostanę, chyba że prywatnie, bo tam nabór trwa cały rok. Myślałam nad tym aby pójść prywatnie na finanse i rachunkowość, tam miałabym część przedmiotów przepisanych i uczyłabym się czegoś co choć trochę mnie interesuje. Ktoś może spytać " Z czego jesteś dobra?"? Jedyną rzeczą, która przychodzi mi stosunkowo łatwo to nauka języków. Nigdy nie miałam problemów z angielskim, z innymi językami też było dosyć ok, dlatego moim drugim pomysłem jest pójście zaocznie na filologię angielską, ale czytałam dosyć sporo o takich studiach i ludzie pisali, że trzeba być pasjonatem języka i prezentować naprawdę wysoki poziom, a ja jestem dobra, ale nie rewelacyjna. Gdy byłam po maturze, to moim marzeniem było pójść na filologię hiszpańską z angielskim, lecz wyniki mi na to nie pozwoliły i teraz też ten kierunek chodzi mi po głowie, ale w takim wypadku musiałabym tracić kolejny, 3 już rok (żeby poprawić maturę), a tego nie chcę. Rodzina radzi by iść zaocznie od nowa na rachunkowość na tą samą uczelnię i po roku przenieść się na dzienne studia, bo ''filologie są mało przyszłościowe", a ja nie wiem co mam robić, jestem kompletnie zdezorientowana. Czy po filologii są inne drogi zawodowe niż nauczyciel lub tłumacz? Pozdrawiam i dziękuję za wszelkie rady i odpowiedzi