Skocz do zawartości
Valania

Nowe studia - przeniesienie przedmiotów?

Rekomendowane odpowiedzi

 

Cześć

Nie umiałam znaleźć odpowiedzi na to pytanie, dlatego nowy post, z góry przepraszam jak było :x

Obecnie jestem na pierwszym roku Profilaktyki społecznej i resocjalizacji na UW, ale od nowego roku chce od pierwszego roku zacząć studia na Kryminologii na UG. 

Wiem, że nie zaliczę tego roku na UW, bo już mam niezaliczone przedmioty (np. wf), a do tego sesja, ale mi nie zależy na niej, bo chce się przenieść. 

I mam pytanie, czy i jak się najlepiej przenieść, czy jest możliwość (i czy ma sens) przepisywanie niektórych przedmiotów z UW na UG? Jak najlepiej skończyć z UW?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W tym dziale temat był omówiony wiele razy. Poszukaj. Na pewno będą duże różnice programowe do nadrobienia. Pytanie czy będzie dla Ciebie miejsce na UG. Jeśli nie zaliczysz obecnych studiów to będziesz miała za mało punktów żeby zacząć 2 rok na nowej uczelni. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najpewniej przepiszą Ci oceny z tych przedmiotów, które się powtarzają. Ale to tak naprawdę dobra wola prowadzącego i wewnętrzne zasady uczelni, wszędzie jest inaczej. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A bo chodzi o nowe studia a nie o przeniesienie. Wówczas to tylko dobra wola prowadzącego. Możesz napisać pismo do dziekana ale wówczas trzeba wykazać sylabus z przedmiotu przepisywanego i godziny muszą się pokrywać. Też o tym było na forum 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Warto pamiętać, że do starania się o ewentualne przepisanie ocen upoważnia zgodność treści programowych, a nie nazwy przedmiotu;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O tym pisałem. Potrzebny jest sylabus przedmiotu 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Nie da rady. Zbyt duże roznice programowe. 
    • Hej, Chciałem się kogoś poradzić, bo mam mały dylemat dotyczący wyboru studiów. Otóż zastanawiam się czy zacząć studia na kierunku informatyka od I stopnia czy może od II stopnia w trybie policencjackim. Mój problem bierze się z tego, że mam skończone 26 lat i mam licencjat z kompletnie innego kierunku - z analityki gospodarczej. W przypadku tamtych studiów minąłem się z powołaniem i za długo zastanawiałem się czy chcę wracać na studia. Moje pytanie jest głównie skierowane do osób, które studiowały informatykę - czy byłbym w stanie podołać na II stopniu takich studiów posiadając tylko podstawową wiedzę w zakresie informatyki i nadrobić tę wiedzę, czy może lepszym wyborem byłoby rozpoczęcie nauki od początku? Oczywiście planuję studiować niestacjonarnie. Dzięki z góry za wszelkie odpowiedzi, pozdrawiam.
    • Nie wiem, jakim sposobem prawo miałoby być alternatywą dla historii, skro na prawie uczysz się prawa, a jedyną historią jest chyba prawo rzymski (tzn. też prawo, ale stare).  To, że na oba kierunki ludzie idą po klasach humanistycznych, nie czyni z nich kierunków pokrewnych. Prawo nawet nie jest, tak jak historia, kierunkiem humanistycznym. Jest kierunkiem społecznym, czyli czymś, z czym najwięcej ma się do czynienia w liceum właśnie na lekcjach WOS. I tak, na prawie uczysz się prawa, zakuwasz ustawy. Jak Cię to nie interesuje, to rzeczywiście może być bolesne. Poza tym na prawo raczej zwykle chadza się po to, żeby iść na aplikację, czyli zostać sędzią, prokuratorem, notariuszem, adwokatem, radcą prawnym albo chociaż komornikiem. W innym wypadku to trochę mija się z celem. Pewnie, możesz też zostać korpoludkiem albo urzędnikiem, ale tak po prawdzie tym można być i po wszystkim innym.    Powiedziałabym, że międzynarodowe stosunki gospodarcze to połączenie stosunków międzynarodowych z ekonomią. Uchodzą raczej za lajtowy kierunek i nie przegotowują do żadnego konkretnego zawodu. Ale w dzisiejszym świecie to tak naprawdę wcale nie jest nic złego. Można się upchnąć na te wszystkie stanowiska z managerem albo specjalistą w nazwie w międzynarodowych korporacjach i siedzieć w biurze o 9 do 17. Ale tak, dla przyzwoitości i żeby dostać jakąkolwiek sensowną pracę, kończąc takie kierunek, należałoby chociaż ten angielski znać biegle. Do tego Poznań to niezłe miasto, ma dobry rynek pracy, najmniejsze w kraju bezrobocie, to zdecydowanie lepszy start niż Lublin.   
    • Fajna praca to ta zgodna z zainteresowaniami a to chyba oczywiste.
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.