Skocz do zawartości
adgjh

Co dalej, gdy studia wykańczają?

Rekomendowane odpowiedzi

Jestem studentką pierwszego roku budownictwa. Pierwszy semestr zaliczyłam bez problemu, praktycznie na samych 4. Nie byłam przekonana co do mojego kierunku, jednak wtedy oceny utwierdziły mnie, że być może się do tego nadaję. Zbliża się sesja letnia, a mnie dopadł kryzys. Nauka wchodzi mi coraz bardziej opornie, jest dużo na głowie: projekty, rysunki i teoria; co za tym idzie - siedzenie po nocach. Coraz częściej dopada mnie histeria i płacz, ponieważ nienawidzę wracać na uczelnię po weekendzie, nic mnie tam nie interesuje i nawet nie wiem, co miałabym robić po tych studiach. Poszłam na nie ze względu na to, że mój brat oraz rodzice napierali mnie na to, bo po tym jest dobrze płatna praca i bez problemu znajdę zatrudnienie. Mówiąc im o mojej niechęci, nie biorą tego na poważnie i mówią „dasz radę, jesteś zdolna”. Nie rozumieją tylko, że nie chodzi mi o samą naukę, a obrany kierunek, który mnie nie satysfakcjonuje. Myślę coraz częściej o pójściu na architekturę, bo jestem całkiem niezła w rysunku i o wiele bardziej mnie to interesuje, jednak wiem, że sytuacja na rynku pracy jest trudna. Nie potrafię obrać innego kierunku zastępczego i czuje, jakbym do niczego się nie nadawała, a 12 lat zakuwania w szkole było na nic. Jedynie co jeszcze mnie trzyma na studiach to właśnie perspektywa dobrego zarobku. Co według Was powinnam zrobić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale studia żadnego zarobku nie gwarantuje. Chcesz to robić przez najbliższe 40 lat? Coś z czym czujesz się źle? To bzdura. Kolejny taki przypadek na forum. Rodzice wybierają studia za Ciebie to niech za Ciebie na nie chodzą. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Eh... Słuchaj. Jak jesteś zdolna i umiesz się uczyć, to po każdym kierunku znajdziesz pracę. Wiadomo, po niektórych kierunkach nie w zawodzie, ale akurat architektura zawsze się będzie liczyć na rynku pracy. Wiadomo, z zatrudnieniem bywa różnie, ale w przypadku studiów inżynierskich wystarczy jakaś doza zdolności (które, jak twierdzisz, posiadasz) i elastyczność: nie ta firma, to inna, nie to miasto, to inne. 
Rodzina chce dla Ciebie dobrze, ale nie powinna Cię do niczego zmuszać. Nawet programista bez zainteresowania w swoim kierunku nie będzie zadowolony i koniec końców zrezygnuje z pracy. To Ty masz się czuć dobrze w tym, co robisz. Zwłaszcza, że interesuje Cię też dobry i poważny kierunek, nie jakaś bezrobociologia. 
Imo powinnaś z końcem roku zrezygnować z budownictwa i zacząć archi, jeśli w tym roku już za późno, bo teczki, to za rok. Przez ten rok możesz studiować dalej dla zniżek lub iść do pracy. Dodatkowo pewnie część mniejszych przedmiotów Ci przepiszą. 

Powodzenia!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żadne studia nie dają gwarancji pracy. Pracodawcy nie interesuje Twój dyplom, bo dyplom to może dostać każdy. Interesują go Twoje umiejętności, które bez własnego zainteresowania tematem będą żadne. Zakujesz, zdasz i zapomnisz... tylko po co? Myślisz, że kogoś w dorosłym życiu będą obchodziły Twoje oceny? Poza tym niemal każda praca wymaga dziś samodzielnego dokształcania się przez całe życie. Jeśli już teraz nie masz ochoty się uczyć, co dopiero po skończeniu studiów? Taka osoba szybko wypadnie z rynku. 

 

Rodzice to niestety zawsze najgorsi doradcy w sprawie studiowania. Raz, że wybierają to, co im by się podobało, a nie biorą pod uwagę, co podoba się Tobie, dwa, że zwykle mają dość archaiczne i przeterminowane rozeznanie w rynku pracy. A pokoleniu rodziców niestety ciągle się wydaje, że sam dyplom jest gwarantem czegokolwiek. Już dawno nie jest. 

 

Poza tym studia to pikuś, trwają tylko 5 lat. Potem jest jeszcze 40 lat pracy zawodowej. Codziennie, przez pięć dni w tygodniu. 

 

Trochę już po tym świecie chodzę i mogę Cię zapewnić, że nie ma czegoś takiego jak studia gwarantujące prace (no ok, chyba że seminarium duchowne). Doświadczenie uczy raczej, że inteligentny i mający na siebie pomysł student filozofii i tak poradzi sobie lepiej niż beznadziejny student budownictwa. 

 

Jesteś jeszcze bardzo młodą osobą, nie musisz kończyć studiów już teraz. Możesz sobie nawet zrobić przerwę, popracować i na spokojnie pomyśleć, co chcesz w życiu robić. Twoja dotychczasowa edukacja nie pójdzie przez to "na marne", to tak nie działa. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez Zurix11
      Hej,
      Mój brat zdecydował się studiować budownictwo, logistykę lub inżynierie i analize danych. Mam pytanie, który kierunek jest najbardziej opłacalny? Jeśli chodzi o miasto logistykę na politechnice lubelskiej a inzynierie i analize danych oraz budownictwo na politechnice rzeszowskiej.  Dodam, że wszystkie kierunki go interesują. 
    • Przez niezadowolonystudent
      Cześć. Aktualnie jestem na 6 semestrze budownictwa na pg, więc został mi teoretycznie rok(ale zobaczymy jak to będzie, bo nie jest kolorowo xD) 
      Po tych blisko czterech latach(powtarzałem semestr), zacząłem się zastanawiać nad sensem brnięcia dalej w to bagno, nie jestem pewien czy chciałbym magisterkę kontynuować w tym kierunku. 
      Chciałbym się spytać jakie możliwości studiów magisterskich daje mi inżynier z budownictwa?
      Zastanawiałem się na transportem również na wiliś, a konkretnie specjalizacją drogową i lotniczą, ale różne opinie słyszałem o transporcie, i lepsze i gorsze.  
      Jakie jeszcze mógłbym rozważać opcje? 
    • Przez Perokan
      Witam, 
      Jestem w trakcie analizowania kierunków studiów, gdyż chcę od października rozpocząć studia we Wrocławiu. Zastanawiam się nad dwoma kierunkami. Pierwszy to Gospodarka Przestrzenna, jako zamienna forma dla architektury, ponieważ niestety matura raczej nie da mi wystarczającej ilości punktów na Architekturę. Drugi to budownictwo. Obydwa kierunki planuję na PWr. Byłbym bardzo wdzięczny gdyby ktoś studiujący, któryś z kierunków byłby mi w stanie opisać jak wyglądają kierynki "od środka" i jak mniej więcej sprawa wygląda z zatrudnieniem, po ukończeniu, bo z tego co się doczytałem to niestety GP przegrywa na tym polu i z architekturą, i z budownictwem. Jak wygląda procent zdawalności na budownictwie i czy faktycznie są to takie ciężkie studia do przejścia, bo z tego co widziałem jest jednym z najliczniejszych kieruków.
    • Przez agtxd98
      Witam.
      Od razu przepraszam, bo jestem nowa i nie wiem czy dobre forum wybrałam. Przechodząc do sedna, mam problem. Mianowicie jestem po II roku budownictwa na WIL PK - studia stacjonarne. Mam zamiar przejść na studia niestacjonarne od tego roku, ale tutaj pojawia się problem. Dzienne trwają 3,5 roku i są bez specjalności, natomiast zaoczne 4,5 roku i są specjalności do wyboru. I tutaj mam pytanie jak to się ma ze sobą? II rok mam prawie zaliczony cały (kampania wrześniowa z jednego przedmiotu), brak warunków dotychczas. Moja decyzja wynika z podjęcia pracy. Proszę o pomoc, bo nie wiem co robić.
      Pozdrawiam
    • Przez Danyel27
      Witam 
      Czy znalazła by się tutaj na forum osoba, która studiowała/studiuje architekturę krajobrazu na Uniwersytecie Rzeszowskim?
      Mam kilka pytań. Wybieram się w najbliższym czasie na uczelnie popytać o te sprawy, jednak dobrze było by się czegoś jeszcze dowiedzieć od strony studenta 

      1) Najważniejsze: Czy to, że nie zdawałem na rozszerzeniu żadnego przedmiotu ścisłego może stanowić problem przy rekrutacji? Rozszerzenia zdawałem z polskiego i angielskiego. Poszło całkiem nieźle, natomiast matematykę podstawową zdałem jedynie na 35%.

      2) Z tego co się orientuję nie ma już egzaminów plastycznych na ten kierunek na URZ, trzeba jednak złożyć 10 prac. Czy ktoś mógłby wytłumaczyć trochę jak to ma wyglądać?

      3) Czy rzeczywiście jest tak jak wielu mówi - bez matematyki nie ma sensu wybierać się na architekturę? Matma jest chyba tylko przez 1 semestr/rok chyba. Wszystko da się ogarnąć, pytanie jak skomplikowana jest matematyka na tym konkretnym kierunku 
       
      4) Jest może też jakaś literatura za którą mógłbym się wziąć już teraz przed studiami? Lub cokolwiek co dobrze by było ogarnąć jeszcze przed?

      Może jest ktoś kto również w przyszłym roku wybiera się tam na architekturę krajobrazu. Również zapraszam do rozmowy 

      Z góry dziękuję 


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Dzięki, a UŁ odrzuciłem, bo nie uważam, że jest to zły uniwersytet, ale po prostu najbardziej zależało mi na tych dwóch pozostałych. KUL jako, że jestem z Lublina, a UJ, bo jest to jeden z najbardziej prestiżowych uniwerków w Polsce. 
    • Próg z tamtego roku nie ma znaczenia, bo w tym są inne zasady rekrutacji i progi nominalnie poskakały, a to dlatego że UAM wprowadził wspólną rekrutację dla Polaków i cudzoziemców. Ukraińcom i Białorusinom policzył piątki ze świadectw ukończenia szkoły średniej i multum z nich miał po maksymalnej liczbie punktów, przez co zajęli większość miejsc. Polacy z punktami z matury nie mieli szans. 
    • A czemu odrzuciłeś UŁ? To dobry uniwersytet i ma anglistykę prawie tak dobrą jak UJ, lepszą niż KUL. Niemniej wszystkie trzy uczelnie są ok. Na Twoim miejscu patrzyłabym raczej na program i specjalizację. Studia magisterskie na anglistyce są już mocno sprofilowane pod względem specjalizacji, którą wybierzesz. To już nie jest taka ogólne nauka języka, o języku i o kulturze. Wybierz taką specjalizację, która cię interesuje i która koresponduje z Twoimi planami zawodowymi. Który uniwersytet wybierzesz, to tak naprawdę kwestia drugorzędna. Już bardziej miasto ma znaczenie, bo na magisterskich powinieneś zacząć zdobywać doświadczenie zawodowe. O ile rynek pracy w Krakowie i Łodzi jest ok, o tyle w Lublinie szału nie robi. 
    • To może zrób magistra z matematyki, skoro ją lubisz? 
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.