Skocz do zawartości
zagubiona25

Za późno na wymarzone studia

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

Bardzo mnie interesują Wasze opinie. Mam już 25 lat, a wykształcenie niestety nadal średnie. Doświadczenie zawodowe tylko w pracach dorywczych, nie wymagających szczególnych kompetencji i niezbyt rozwijających. Zastanawiam się czy w przyszłym roku  iść zaocznie na filologię. Czy to nie jest za późno na takie studia? Czy znacie kogoś, kto tak późno zaczął i znalazł pracę w wyuczonym zawodzie? I czy zaoczna filologia odbiega poziomem od dziennej? Z góry dziękuję za Wasze odpowiedzi. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skończyłam zaocznie filologię angielską i było co robić. Więcej nauki niż na moim drugim kierunku, który studiowałam dziennie. Ja wprawdzie studiowałam od razu po maturze, ale były osoby do 40-tki praktycznie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To świetny kierunek i na pewno warto to studiować. Na studia nie jest za późno nigdy. Filologię niestacjonarnie można polecić bo poziom jest i tak wysoki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na zaocznej filologii jest dużo mniej godzin praktycznej nauki języka niż na dziennej. Więc tak, poziom językowy będzie tam niższy. Co nie znaczy, że nie możesz nadrobić tego w domu. A co do wieku, to o ile nie zamierzasz umrzeć ze starości w ciągu najbliższych 5 lat, to chyba możesz studiować. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Właśnie, w sumie to nawet ten przykładowy analityk finansowy by mi pasował. Mam naprawdę wiele cech, które powinien posiadać taki pracownik.  I nie przeszkadzałaby mi ta praca, odnalazłbym się w tym. No może nie konkretnie tę pracę bym chciał, jednak ogólnie mówię.  Zastanawiam się: czy nie lepiej już pójść w tym kierunku, a farmakologie itp. potraktować jako jakiegoś rodzaju hobby?
    • Zawód analityka finansowego czy jest atrakcyjny jednak moim zdaniem powinieneś podążać za marzeniami. Maturę masz za pół roku, możesz jeszcze zmienić przedmioty maturalne. Dodatkowo możesz maturę zdawać w 2020 roku - a konkretnie ją poprawiać. Moim zdaniem warto, żeby później całe życie nie żałować, że mogło robić się coś innego 
    • Możesz iść studiować samą matematykę, ale potem pasowałoby mieć pomysł, co z tym zawodowo zrobić (bo przecież nie uczyć w szkole z psie pieniądze). Z ekonomią jest ten problem, że... no w finansach jest po prostu praca i to jedna z lepiej płatnych na rynku. Matematyczna strona ekonomii brzmi po prostu dochodowo. Nie myślałeś o pracy analityka? Tu jest dużo symulacji matematycznych, ale tę wiedzę z ekonomii jednak też trzeba mieć. 
    • Kierunki są niewątpliwie ciekawe, choć mnie też bardziej kręciłoby English Linguistics, bo lubię językoznawstwo, a moduły komputerowe zapewne okażą się bardzo przydatne życiowo. Nie jest to novum na UAM, bo oni od lat prowadzą językoznawstwo komputerowe. Z tym że to językoznawstwo komputerowe jest bardzo nastawione na pracę lingwisty na przykład przy komputerowym przetwarzaniu języków albo tworzeniu korpusów. Jeśli marzysz o pracy akademickiej, językoznawczej, w firmach zajmujących się własnie informatycznym przetwarzaniem języków (te naprawdę masowo zatrudniają językoznawców), to są to świetnie studia. Do nauczania i tłumaczeń niekoniecznie. Co prawda prawo wymaga jedynie od nauczycieli szkół publicznych ukończenia grupy przedmiotów zwanych przygotowaniem pedagogicznym, ale one wcale nie są takie głupie. Uczenia też trzeba się nauczyć. Możesz świetnie mówić w danym języku, ale nie potrafić wytłumaczyć komuś, dlaczego jest tak, a nie inaczej. Tę wiedzę też trzeba nabyć, stąd specjalizacje nauczycielskie na filologiach. Nie są to też najlepsze studia pod tłumaczenia i to nie tylko dlatego, że nie ma w programie żadnych poświęconych temu zajęć. Te studia są po prostu jednojęzyczne, a tłumaczenie jest co najmniej dwujęzyczne. Jeśli chcesz tłumaczyć, musisz być trochę filologiem angielskim, ale trochę jednak filologiem polskim. Dlatego na studiach tłumaczeniowych dostajesz zwykle zajęcia z poprawności językowej również w języku ojczystym. 
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.