Skocz do zawartości
Kacper0

Pomoc w wyborze: ekonomia/filologia

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć! Obecnie jestem w połowie nauki w szkole średniej, jednak od ponad roku zastanawiam sie nad wyborem kierunku studiów. Myślę głównie o ekonomii (najpewniej UE w Poznaniu) i paru kierunkach filologicznych, (filologia węgierska, niderlandzka, turecka, arabska, hebrajska). 

Jeśli ktoś z was kończył powyższe kierunki to proszę o jakieś opinie, porady, perspektywy po ukończeniu studiów i tym podobne. Z góry dzieki za wszystkie odp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To tak naprawdę zależy od tego czym chcesz się zajmować po studiach. Oba te kierunki wymuszają trochę inne ścieżki. Jeśli nie chcesz być filologiem z zawodu to zdecydowanie lepiej iść na ekonomię a dodatkowo nauczyć się tylko języka bez całej filologii. Jeśli chciał byś być filologiem to zawsze możesz zrobić studia podyplomowe z ekonomii jeśli Cię to interesuje.

  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zastanawia mnie jakie są możliwości po filologii, gdzie moge pracować po tym. Słyszałem, że filologowie malych jezykow są poszukiwani, jednak chciałbym aby ktos to potwierdził, że warto na te studia iść. Oba kierunki sprawiłyby mi przyjemność wiec chodzi mi bardziej o możliwości pracy i zarobku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poza branża nauczycielska i tłumaczenia to w głównej mierze praca w działach eksportu, logistyki czy zakupów.

  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tu możesz sobie popatrzeć, jakie oferty z językami obcymi się pojawiają: Praca z językami obcymi (Polska) / Foreign Language Jobs (Poland). Generalnie większość znanych mi filologów pracuje w różnego typu korpo, bo taka praca jest łatwo dostępna i nie tak źle płacą (w przeciwieństwie na przykład do nauczania). 

  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tego co widze pojawiaja sie glownie oferty zwiazane z księgowością/ obsługą klienta. Ekonomia połaczona z dodatkowa nauką jezyka wydaje się chyba lepszym wyborem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trudno powiedzieć. Lepszy jest ten w którym będziesz czuł się lepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli chcesz się uczyć angielskiego albo niemieckiego to owszem. Jest dużo kursów. Ale w przypadku języków, które wymieniłeś, raczej kursów nie znajdziesz na poziomie wyższym niż podstawowy. Więc to tylko pytanie do Ciebie, czy jesteś na tyle zdolny, żeby na własną rękę nauczyć się języka do poziomu biegłości umożliwiającego pracę. Na studiach jest z tym po prostu łatwiej. Częstym połączeniem jest też licencjat z filologii i magister z czegoś ekonomicznego. (Wiele osób nie decyduje się na magistra z filologii, bo studia magisterskie są już bardziej teoretyczne i akademickie, nie ma na nich praktycznej nauki języka). 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiele osób twierdzi, jak pisze @aguagu, że studia mgr na filologii są po prostu bez sensu. Nie nauczysz się już nic konkretnego. Nabywasz kompetencje miękkie, dyplom, często kurs pedagogiczny. 

Po licencjacie trudno iść na II stopień na ekonomię. Dużo łatwiej zrobić studia podyplomowe. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No dobrze, a jesli chodzi o studia filologiczne to jak wygladaja zajecia. Czytałem ze sa zajecia z praktycznej nauki jezyka, wstepu do literaturoznawstwa itp. Pytam czy zajęcia są ciekawe i czy czesto zdażają sie zapchaj dziury z ktorych nic nie wyciągnę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na każdych studiach są zapchaj dziury. Masz nabyć wiedzę ogólnouniwersytecką i kompetencje miękkie. 
Będzie filozofia, statystyka, pewnie logika, historia wybranego obszaru nauczania itd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To, czy coś jest ciekawe, czy jest zapchaj dziurą zależy wyłącznie od Twoich zainteresowań. Będą przede wszystkim zajęcia językoznawcze, literaturoznawcze i trochę historii. Plus przedmioty specjalizacyjne. Więc to jest pytanie do Ciecie, a nie do nas, czy interesują Cię na przykład teorie językoznawcze albo literatura danego regionu. Najlepiej zamiast pytać na forum zapoznaj się z programem tych studiów i sprawdź, czy to Cię kręci. 

 

PS Nie znam nikogo, kto miałby jakieś problemy z pójściem po filologii na magisterkę na innym kierunki, czasem wymaga to po prostu zdania egzaminu wstępnego. A studia magisterskie na filologii nie są bez sensu, są po prostu akademickie. Magister to jednak tytuł naukowy, więc to akurat nic dziwnego, że na tym etapie od studentów wymaga się wykroczenia trochę poza naukę praktycznych umiejętności. Po prostu nie każdemu jest to w życiu potrzebne i nie każdy się w tym widzi, ale to nie to samo, co powiedzieć, że coś jest bez sensu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez vahardan
      Cześć, figuruję na listach kierunku finanse i rachunkowość na wydziale ekonomiczno-socjologicznym na Uniwersytecie Łódzkim oraz na finansach, audycie i inwestycjach (rok temu jeszcze jako FiR) na wydziale ekonomii na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Istnieje również możliwość mojego pójścia na prawo w Łodzi na WPiA. Mam zatem pytanie: jaki jest charakter danych wyżej szkół? Zakładam, że na uniwersytecie ekonomicznym (skoro ma taki tytuł) finanse mogą być na wyższym poziomie, oczywiście UŁ również ma swoje sukcesy w tej dziedzinie. Dodam, że do Łodzi mam ok. 70 km, a do Poznania ok. 250 km. Czy różnica w poziomie kształcenia jest diametralnie większa dla którejś z wybranych uczelni? W przyszłości chciałbym parać się zawodem związanym z rachunkowością np. księgowy. Dziękuję z góry za opinie i informacje.
    • Przez Klaudia Dziechciarz
      Czesc
      Skończyłam 1 rok ekonomii. Nie jestem do końca zadowolona, to co podobało mi się najbardziej to oczywiście matma (oczywiście, bo lubię matematykę), statystyka opisowa (świetny przedmiot chociaż na studiach nikt go nie lubił) oraz technologie informacyjne. Biorąc pod uwagę to co mi się podobało myślę nad zmianą kierunku na informatyka i ekonometria na tej samej uczelni. Czy warto zamienić ekonomie na IiE? Po którym kierunku lepsze perspektywy? 
    • Przez Hehe_
      Hej! Jest ktoś kto by mi mógł powiedzieć jak wyglądają przyjęcia na te studia? Czy dużo osób osiąga wytyczony próg punktowy? I jak w tamtym roku wyglądał próg punktowy po obniżeniu? Jestem ciekawa tego gdyż obawiam się że się nie dostanę na ten kierunek co bym chciała.
    • Przez skowronski
      Witam wszystkich forumowiczów.
       
      Już wkrótce przyjdzie mi podjąć jedną z najważniejszych decyzji w moim życiu- wybrać kierunek studiów. No i tutaj pojawiają się kłopoty
      Otóż od dłuższego czasu nie mogę się zdecydować jaki konkretnie kierunek studiów chcę studiować.
      Jestem jednak przekonany, że chcę studiować jakiś kierunek ekonomiczny, gdyż od dłuższego czasu interesuję się tymi tematami i wiem że chciałbym rozszerzać wiedzę w tym kierunku.
      Jeśli chodzi o kwestie uczelni to rozważam Uniwersytet Gdański aczkolwiek z tyłu głowy siedzi mi też myśl o Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu.
       
      Jeśli chodzi o same kierunki studiów to rozważam Ekonomia, FiR, Podatki i doradztwo podatkowe, Międzynarodowe Stosunki Gospodarcze lub z.arządzanie.
      Nie jestem jakimś matematycznym geniuszem(na maturze przewiduję około 40-50%), ale chcę podszkolić się z matmy w trakcie wakacji. Na maturze piszę rozszerzony angielski i wos.
      Jak wygląda kwestia matematyki na ww. przedmiotach jest tego dużo czy nie jest tak źle, jakie konkretne dziedziny matematyki są poruszanie na tych kierunkach.
      Z góry dziękuję wszystkim za odpowiedź
       
       
    • Przez Hehe_
      Cześć! Interesują mnie Finanse i rachunkowość na ekonomii lub ekonomia. Co według was jest najlepsze? Może polecacie coś innego? Jak wygladał w tamtym roku próg procentowy? Czy był obniżony? Boję się że mnie nie przyjmą, bo w najgorszym wypadku będę mieć 200 pkt, a bardzo mi zależy na tej uczelni i na tych kierunkach. Czy przyjmują poniżej progu punktowego? Proszę o odpowiedź. 


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • 1. Nie wiem. Zapytaj konkretną uczelnie ale wówczas patrz pkt 2.  2. Zarówno w przypadku pkt 1 jak i 2 będą wyznaczone różnice programowe do zaliczenia. Jeśli to uczelnia prywatna to każdy przedmiot płatny wg punktów ects. Wszystko jest różnica programowa. Czy da radę szybciej? Tak, jeśli uczelnia się zgodzi.  3. Może wyznaczyć różnice programowe aby dyplom był zgodny z obecnym tokiem studiów. Problemów robić nie powinni.
    • Cześć, trudna sytuacja w moim wykonaniu :(, kilka lat temu (mniej niż 5 w każdym razie) studiowałam pewien kierunek, zdobyłam wszystkie zaliczenia, zdałam egzaminy itp., nie doszła jedynie do skutku moja obrona, więc 3 lata studiów poszły na marne (bez komentarzy, bardzo proszę, sprawy osobiste, wolę się tutaj nie uzewnętrzniać zanadto). Z pewnych względów (miejsce pracy i zamieszkania, ale nie tylko) chciałabym uniknąć powrotu na moją macierzystą uczelnię (zresztą mam niestety sensowne podstawy przypuszczać, że i tak nie podpisaliby mi podania o wznowienie studiów), czy da się tak zrobić?  1) Domyślam się, że jeśli tak, to raczej taki myk jest możliwy na uczelniach prywatnych- ile przykładowo może kosztować wznowienie studiów? Wiem, że to zależy od uczelni, ale jeśli ktoś miał taki przypadek albo skądś o tym słyszał, to proszę powiedzcie. 2) Jeśli jednak nie ma takiej możliwości, żeby wznowić studia na innej uczelni, czy można po prostu zarejestrować się na jakiejś innej w normalnej rekrutacji, a potem przepisywać poszczególne przedmioty+ ew. różnice programowe?  Czy absolutnie wszystko jest różnicą programową (przedmioty typu filozofia, oguny, wf itd. też się wliczają czy tylko kierunkowe mogą być różnicą programową)? Jeśli tak, czy wówczas jest szansa na szybsze uwinięcie się z tym niż normalny tok studiów? Czy istnieje dla mnie choć cień szansy na obronę w przyszłym roku? I coś, czego się najbardziej boję- czy w takiej sytuacji konieczne jest uiszczenie opłaty za całe studia (tak jak od pierwszego do trzeciego roku)? 3) Czy uczelnia, niegdyś macierzysta, może odmówić reaktywacji na zasadzie "bo tak"?  Wiem, że to jest bardzo skomplikowane i obawiam się ogromnie, że z góry skazane na porażkę i zastanawiam się, czy tego nie odpuścić, bo skończyłam też inne studia, ale nie lubię niedokończonych spraw, strasznie zresztą mi ta sytuacja "wisi" w głowie...   
    • ja mam fajne polecenie - Pani Ada, -  taniepisanieonline@wp.pl   Wysłałem kilka zapytań o pracę do różnych firm, z tą Panią lepiej się pisało (bardziej rzeczowo ) ale wybrałem oczywiście najtańszą, wysłali mi kawałek plagiatu, po wpłacie już kontaktu nie było. Zgłosiłem się ponownie do Pani Ady z terminem 2 tygodniowym-60 str praca i dali radę, napisali  to i  w dodatku super, bez plagiatu i w 2 tyg !  Łącznie zapłaciłem jak za zboże ale się obroniłem
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.