Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez Xersiq
      Witam. Jestem tegoroczną maturzystką, to mój pierwszy wpis na tym forum. Zastanwiam się nad wybiorem studiów. Od zawsze interesowałam się psychologią. Ze względu na dobre wyniki z matury złożyłam na UJ w Krakowie i na KUL w Lublinie ( miasto położone blisko mojego rodzinnego miasta). Od kilku dni, po rozmowie z rodzicami, zaczęłam rozmyślać na prawem na UJ. Boję się, że ze względu na liczbę chętnych na psychologię mogę miec pozniej problem z znalezieniem pracy, prawo wydaje się bardziej sensowne i rozwojowe ( biorę pod uwage także rodzinę). Mimo to jest dość nudne. Dlatego chciałam poprosić o radę czy warto iść na prawo czy jednak wybrać psychologię? A jeśli  psychologię czy warto iść na tak dobra uczelnie( czy uczelnia ma znaczenie?) czy lepiej wybrać mniejsze miasto? 
    • Przez Mara
      Jestem tegoroczną maturzystką. Pragnę studiować w Krakowie.  Moje wyniki z matury to: j. polski - 53%, matematyka - 44%, j. angielski 84%, geografia - 45%, historia - 52%, wos - 67%.
      Do tej pory zapisałam się na kulturoznawstwo na Akademii Ignatianum, na kulturoznawstwo na AGH, na zarządzanie publiczne na UJ i na zarządzanie kulturą i mediami na UJ (co jest moim małym marzeniem, ale to jak kupienie zdrapki w totolotka, ponieważ z moimi wynikami raczej się tam nie dostanę).  Wybrałam te kierunki, gdyż mam dużą szansę na nie się dostać i nie są zbyt najtrudniejsze. Jeszcze kilka miesięcy temu chciałam studiować historię, ale dzięki mojej wychowawczyni i forumowiczom portalu historycy.org skutecznie wybiłam sobie ten pomysł z głowy. Zrozumiałam, ze najbardziej podoba mi się praca, w przemyśle kreatywnym, marketingu, zarządzaniu. Myślałam, że najlepszym kierunkiem przygotowującym do pracy w sektorze kreatywnym jest zarządzanie mediami i kulturą, lecz szanse, że się tam dostanę są małe, dlatego wybrałam kulturoznawstwa na innych uczelniach, ale nie jestem pewna czy to słuszny wybór, wręcz boję się, czy nie zmarnuję sobie życia tym wyborem, bo przecież opinia jest taka, że zamiast iść na te studia równie dobrze można składać CV do McDonalda albo chociaż studiować go jak drugi kierunek, bo to o czym się tam uczy to można przeczytać sobie w podręczniku od woku, a nie poświęcać na to całych  5-ciu lat. Nie chciałabym po tym kierunku skończyć na bezrobociu albo w jakimś muzeum czy w domu kultury. Dlatego myśląc bardziej przyziemnie wybrałam jeszcze kierunek zarządzanie publiczne na UJ, gdyż ciekawią mnie także zagadnienie związane z wosem - z polityka, społeczeństwem, ekonomią. Ale w  tym przypadku również nie wiem czy te studia są porządne, czy spotka mnie po nich lepszy los niż po kulturoznawstwie. Rozmyślałam też nad polityka społeczną na UJ, ale to raczej jakbym chciała znaleźć zatrudnienie w opiece społecznej czy jakieś fundacji.
      Nie wiem jak postąpić, na który kierunek ostatecznie się wybrać. Proszę o pomoc.
    • Przez Klaudia167
      Hej, jestem pierwszoklasista na studiach zaocznych. Wypadło mi wesele w jedna sobotę października i nie wiem co mam zeobic. Proszę o rade. Czy jeśli nie pojawię się na zajęciach będę mieć kłopoty?
    • Przez Goś
      Hej! Idę w tym roku na studia i zastanawiam się nad Energetyką na PK. Ale obawiam się czy nie jest to kierunek zbyt ogólny, lekki, czy nie będę po nim 'specjalistą od wszystkiego i niczego'? Może ktoś z Was go studiuje/studiował lub słyszał coś od znajomych? 
       
      Dodam jeszcze, że geniuszem nie jestem, ale jestem ambitna i przygotowana na naukę, nie chciałabym się zmarnować na lekkim kierunku, chociaz wiadomo, poza studiami chce mieć też czas na życie towarzyskie. Dla zobrazowania mojej 'wiedzy' maturę z matmy podstawowej napisałam na 100%, a z rozszerzonej na 76%
       
      Co sądzicie o tym kierunku? 
    • Przez Zakrza
      Postanowiłem zostać psychoterapeutą. Wpisałem w Google frazę "jak zostać psychoterapeutą" i wyskoczyło mi, że wystarczy być magistrem jakiegokolwiek kierunku i ukończyć 4-letni kurs. Pomyślałem: "o, fajnie, jestem mgr dziennikarstwa, zrobię kurs i będę psychoterapeutą". Okazuje się, że to nie jest takie proste...
       
      Polska Rada Psychoterapii (zgodnie ze standardami europejskimi i światowymi) owszem, nie wymaga konkretnego wykształcenia (jak potwierdzają badania, zawód psychoterapeuty nie ma żadnego wpływu na jego skuteczność), ale poszczególne ośrodki rekomendowane przez stowarzyszenia już tak. Aby rozpocząć szkolenie trzeba mieć ukończone studia psychologiczne, pedagogiczne lub medyczne. No ok, nie wszystkie tego wymagają. Podkreślają jednak, że jeśli wejdzie w życie ustawa psychoterapeutyczna to nawet po ukończonym szkoleniu i zdobyciu certyfikatu nie będę miał możliwości wykonywania zawodu. A nawet jeśli nie wejdzie (lub wejdzie w zmienionym kształcie) to nie będę mógł pracować w placówkach NFZ, ani nawet robić tam stażów, co i tak uniemożliwi skończenie kursu.
       
      Nie zniechęciło mnie to jednak. Stwierdziłem, że sobie zrobię psychologię II stopnia, równolegle robiąć kurs na psychoterapeutę i gitara. No i tu pojawiają się kolejne przeszkody. Chciałbym studiować w Krakowie, bo tu znajduje się większość ośrodków kształcących terapeutów. Niestety nie znalazłem tutaj oferty psychologii MSU. Jedyne MSU jakie znalazłem to na SWPS, ale to uczelnia prywatna, a niezbyt mam możliwości płacić za szkołę i za kurs (+to, że nie mają filii w Krakowie, jak wspominałem). A zatem jednak 5-letnie jednolite magisterskie. Jak Kraków to UJ. A co! Wchodzę zatem na stronę, a tam info, że liczą się wyniki z matur. Liczyłem jednak, że mgr innego kierunku będzie miał jakąś inną prcedurę.
       
      Uniwersytet Jagielloński bierze pod uwagę pisemny, rozszerzony angielski + najlepszy przedmiot z grona biologia/matematyka/historia. Zdawałem tylko matematykę (angielski na podstawie więc się nie liczy). W tamtych czasach nie była obowiązkowa i zdobyłem 52%, co jak na tamten rocznik było wynikiem bardzo dobrym. Tyle, że to da mi jakieś 10 nędznych punktów na 100.
       
      I tutaj garść pytań do państwa:
      1. Czy w ogóle istnieje psychologia MSU gdzie indziej niż na SWPS?
      2. Orientuje się ktoś ile osób aplikuje średnio na UJ, na psychologię i jaki jest zazwyczaj próg przyjęć?
      3. Jeśli nie UJ to jaka publiczna szkoła w Krakowie?
      4. Jakbym chciał poprawić wyniki z matur po 15 latach to jaka jest procedura?
      5. Może jednak olać psychologię i zrobić tę pedagogikę?
       
      Dziękuję i pozdrawiam wszystkich, którzy dotrwali do końca tego postu. Wyszedł dłuższy niż się spodziewałem. A to dopiero początek!


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Cześć, w tym roku piszę maturę i myślę o studiach ifnroamtycznych. Początkowo myślałem o informatyce stosowanej na AGH (wiem ze podobno jest najlabsza ale chodziło mi o skupienie wokół programowania a nie wokół przedmiotów z innych kierunków) Ale jest dużo osob na jedno miejsce więc pewnie się nie dostanę. Myślałem natomiast o informatyce stosowanej na UJ i Matematyce Komputerowej na UJ. Jest ktoś może w stanie opisać te kierunki? Ktoś kto ze skończył albo kto jest w trakcie ich studiowania? ( przeglądałem syllabusy i wyglądają naprawdę fajnie ale lepiej jest się dowiedzieć też od kogoś kto wie co i jak). Próbowałem się dowiedziec o progi punktowe i ilość osób na jedno miejsce ale znalazłem tylko liczby z ostatnich lat, wie ktoś może jak to się ma na ten rok? Boję się że na te kierunki też się nie dostanę bo będzie trzeba naprawdę wysoko zdać maturę.  Z góry dziękuję za każda pomoc!
    • Aa czyli rozumiem że będę miał tylko przedmioty które muszę poprawić. Ale co z semestrem drugim? Czy też będę musiał go poprawiać skoro mam wszystko zaliczone? Co będę na nim właściwie miał? Prosząc o przyspieszenie jaki semestr będę miał na faktycznym drugim semestrze? I czy ten drugi muszę znów robić na nowo?
    • Z zasady w przypadku repety poprawia się niezaliczone przedmioty. 
    • Witam wszystkich, bardzo proszę o pomoc Sprawa wygląda tak, że nie zaliczyłem pierwszego semestru na pierwszym roku (drugi zaliczyłem). Zostałem wpisany na poprawę całego roku z możliwością przyspieszenia na drugim semestrze. Moje pytanie brzmi czy na 1 semestrze mogę ubiegać się o poprawę tylko tych przedmiotów, których nie zaliczyłem (4)? Czy muszę poprawiać na nowo cały drugi semestr skoro go zaliczyłem?
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.