Skocz do zawartości
Kwiatus12

Bioinżynieria czy technologia żywienia

Rekomendowane odpowiedzi

Doradzcie po czym lepsze perspektywy, praca, studia bioinzynierii na przyrodniczym w Lublinie czy technologia zywnosci na rolniczym w Krakowie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Studia pracy nie dają. Nikt nie wie gdzie akurat Ty znajdziesz pracę więc raczej kieruj się zainteresowaniami 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez Kwiatus12
      Który kierunek bardziej przyszłościowy, co można po nich robić? Ktoś jest studentem któregoś z nich? Gdzie większe perspektywy pracy? Czy to ciężkie kierunki? 
    • Przez julia88
      Cześć! Jak każdego złapał mnie ostatnio stres odnośnie wyboru studiów - planuje zdawać matematyke, biologię i angielski, nad chemią się waham.
      Planuję studiować w Polsce, a po studiach najprawdopodobniej wyjechać za granicę. Wiem, że to może trochę dziecinne marzenia, lecz życie w Stanach traktuję naprawdę poważnie. W związku z tym mocno zastanawiam się, które ze studiów będą dla mnie przydatne i wykorzystam je najefektywniej, a do tego znajdę po nich pracę.
      Chciałam zasięgnąć języka w środowisku osób już doświadczonych - czy ktoś z was miał do czynienia szczególnie z bioinżynieria lub neuroinformatyka? Czy widzicie szansę na pracę po tych kierunkach? Czy mimo wszystko lepiej się śpiąc i próbować startować na medycynę? Tylko czy nasza medycyna będzie coś warta w Stanach? 
       Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź! 
    • Przez lavie_98
      Cześć, Mam na imię Anita, jestem już po maturach i nadszedł czas w którym należy wybrać kierunek studiów. Jednak im bliżej tego, to tym bardziej jestem zdezorientowana i rozbita. Dlatego też proszę was o pomoc  
      Na maturze zdawałam rozszerzenia z  angielskiego, biologii i chemii.. pytanie tylko co dalej. Nie jestem pewna co chcę robić w przyszłości. Początkowo myślałam o biotechnologii, jednak kiedy zaczęłam czytać opinie i możliwościach po skończeniu tego kierunku, troszkę zwątpiłam i zaczęłam szukać innych możliwości.  Z nauką nigdy nie miałam problemów, więc obecnie zastanawiam nad stomatologią, analityką medyczną, biomedycyną (na UM w Lublinie), biotechnologią (na Politechnice Krakowskiej) lub kosmetologiom. Może jest tu ktoś kto ukończył te kierunki i jest zorientowany bardziej ode mnie  i może mi przybliżyć jak wygląda po nich praca w Polsce? Lub może mi zaproponować jakiś inny kierunek po którym nie będzie problemów ze znalezieniem pracy ?  Bardzo proszę o waszą pomoc i z góry dziękuję ! 
    • Przez Joanna
      Obecnie Bioinżynier to jeden z najbardziej rozchwytywanych specjalistów na rynku pracy w Polsce i zagranicą. Dzięki studiom na Bioinżynierii zwierząt będziesz mógł zająć się badaniem zwierząt pod każdym aspektem, po to, by jeszcze dokładniej je poznać i dzięki temu pomóc człowiekowi lepiej się rozwijać.
       
      Zobacz więcej na: http://www.kierunki.net/bioinzynieria-zwierzat
    • Przez Joanna
      Kierunek studiów Bioinżynieria w produkcji zwierzęcej zapozna Cię z nowoczesnymi technikami badawczymi oraz przygotuje do nowoczesnego prowadzenia chowu i hodowli zwierząt.
       
      Zobacz więcej na: http://www.studia.net/bioinzynieria-w-produkcji-zwierzecej


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Cześć. Jakiś czas temu napisałam wpis na bloga poświęcony problemowi braku motywacji do nauki. Starałam się w nim opisać z czego taki brak motywacji może się brać i jak z nim walczyć. Opisuję jakie działania podjąć aby ww. brak motywacji odczuwać rzadziej bądź nawet wcale. Myślę że może się to Wam przydać. Link do wpisu Pozdrawiam
    • Mogę pokrótce opisać jak to wygląda w Dęblinie. Rekrutacja na szkolenie w ACSLu jest prowadzona po 3 semestrze. Warunkami koniecznymi do zakwalifikowania się są średnia 3,25 i ważna licencja PPL(A) (na te 20-30 osób jest przeważnie jedno miejsce przewidziane dla osoby, która tej licencji nie ma, z tym, że wtedy średnia wymagana skacze do około 4,5 co na tym kierunku jest bardzo trudne do osiągnięcia). Koszt licencji zależnie od aeroklubu i od samolotu na jakim latacie wahać się może od 20 do 25 tysięcy złotych. Licencję robicie na własny koszt i zaznaczam, że jest ona konieczna do tego, żeby w ogóle być wziętym pod uwagę przy rekrutacji, sama w sobie nie gwarantuje, że was przyjmą. Oprócz tego musicie rzecz jasna zrobić badania lotniczo-lekarskie na klasę pierwszą (najwyższą) i dalej postępowanie jest prowadzone w oparciu o średnią z 3 semestrów studiów oraz liczbę wylatanych godzin już po zdaniu licencji. Maksymalnie można ich wylatać 75 (możecie mieć ich więcej ale tylko te 75 będzie wzięte pod uwagę), oczywiście również za własną kasę, zatem sami już widzicie, że pilotaż cywilny to specjalność dla bogatych. W oparciu o te kryteria jest potem sporządzana lista osób przyjętych na szkolenie w ACSL. Z tej listy 2 miejsca są przeznaczone dla kandydatów na pilotów śmigłowców (ale to nie zawsze, w zeszłym roku np. rekrutacji na śmigłowce nie prowadzono), osoby z wyższymi lokatami mają pierwszeństwo w wyborze i mogą zadeklarować, czy chcą iść na samoloty czy na śmigłowce. Jeżeli z osób z listy nikt się nie zadeklaruje to na śmigłowce kieruje się osoby z 2 ostatnich miejsc. Następnie osoby, które zakwalifikowały się na szkolenie mają na 4 semestrze obowiązek zdać LGPS (Lotnicze Gimnastyczne Przyrządy Specjalne) czyli znane z filmów szkoleniowych o Dęblinie żyroskopy w których się kręcisz żeby poprawić wytrzymałość błędnika oraz tolerancję na przeciążenia. Po 4 semestrze natomiast odbywa się właściwa deklaracja specjalizacji, pilotaż mogą tutaj zadeklarować 2 grupy osób - pierwsza to ta, która przeszła całą opisaną wyżej procedurę rekrutacyjną i zakwalifikowała się na szkolenie w ACSLu, druga grupa to osoby, które przy wyborze specjalności zadeklarują się, że część praktyczną szkolenia będą realizowały za własne pieniądze w prywatnej szkole. Po wejściu na specjalizację (5 semestr) zaczyna się zabawa. Uczelnia wpompowuje was wtedy sporo pieniędzy bo całe szkolenie jest realizowane na jej koszt (oczywiście z jednym zastrzeżeniem - nie możecie z tego już zrezygnować, chyba, że chcecie zwracać koszta szkolenia). Na sam początek dostajecie kilka fantów które będziecie nosić podczas lotów - kombinezon trudnopalny Proppera model CWU 27 (taki sam jak noszą piloci amerykańskich sił powietrznych, koszt rzędu 1500 zł jak chcecie go kupić sami), buty taktyczne, czapeczkę z daszkiem i kurtkę lotniczą Alpha, fajne rzeczy zwłaszcza jeżeli lubicie się popisywać i chcielibyście się wozić po szkole jak Pan i władca budząc zazdrość młodszych roczników.Dalej ścieżka szkolenia zależy już od tego, czy traficie na samoloty czy śmigłowce. Jeżeli na samoloty to będziecie szkoleni do uzyskania licencji ATPL frozen wraz z uprawnieniami IR (lotów według wskazań przyrządów) oraz ME (na samoloty wielosilnikowe) i będziecie latać głównie na Diamondzie DA42. Frozen od pełnego ATPLa różni się tym, że macie zdany egzamin teoretyczny do licencji i po jego ukończeniu musicie wylatać określoną liczbę godzin już jako pilot zawodowy żeby go sobie "odblokować", dopiero wtedy stajecie się pełnoprawnym pilotem liniowym. Jeżeli natomiast będziecie na śmigłowcach sprawa wygląda trochę inaczej ponieważ wasza licencja, która uprawniała was do rekrutacji jest na samoloty. Licencję PPL(H) czyli turystyczną ale już śmigłowcową robicie w trakcie studiów na koszt uczelni. Uzyskacie ją mniej więcej w podobnym okresie co tytuł inżyniera i potem zaczynacie już szkolić się do licencji CPL(H) wraz z uprawnieniami IR. Latać będziecie głównie na śmigłowcu Guimbal Cabri G2 (ACSL posiada też Robinsony R44 ale póki co latają na nich tylko studenci wojskowi). Tyle z mojej strony co mogę wam powiedzieć. Zaznaczam, że nie jestem pilotem i wszystko co wam tutaj opisuję znam tylko i wyłącznie z teorii. Pozdrawiam
    • Właśnie chciałbym się dowiedzieć, bo na rozmowie z wykładowcą dowiedziałem się, że już zgłosił do dziekanatu bodajże moją nieobecność, więc wolałbym sam się ulotnić, niż tłumaczyć się czymś, co powodem dla nich nie jest do takiej nieobecności. Chciałbym uniknąć pobierania stypendium i czekanie na skreślenie, bo mam wrażenie, że to jest podstawa do zwrotu i innych biurokratycznych pierdółek, więc najłatwiej stawić się do Centrum Obsługi Studenta czy do Dziekanatu w związku z planowanym zakończeniem studiów?  
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.