Skocz do zawartości
Mireck

Erasmus - Południe Europy

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, zamierzam iść na studia na PG na zarządzanie po angielsku. Z tego co wiem na 2 roku jest organizowany Erasmus. Czy ciężko się dostać?? Oraz mam pytanie, jak to jest że jedni lecą np do Portugalii a drudzy do Hiszpani?? Od czego to zależy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć, w tej chwili nie jest tak trudno się dostać na ERASMUSA - z tego co wiem to jadą wszyscy, którzy chcą. 

Jeśli chodzi o lokalizację to są zapisy i tylko od Twojego szczęścia zależy gdzie polecisz. Zapisujesz się np. do Madrytu, ale może się okazać, że tam już nie ma miejsc. Musisz wziąć to pod uwagę, ponieważ Hiszpania, Portugalia to dla nas bardzo atrakcyjne miejsca i jest dużo chętnych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko zależy od uczelni... ale generalnie trzeba mieć dobrą średnią. 

 

To chyba dosyć logiczne, w każdym razie na erasmusa będzie się coraz łatwiej dostać (już teraz nie jest to trudne) w związku ze stałymi zwiększeniami funduszy na ten cel.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja mam pytanie, jeśli załóżmy wyjadę na erasmusa i spodoba mi się tam tak bardzo, że chciałabym dokończyć naukę np. w Moskwie to istnieje taka szansa ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się że jest taka możliwość, pod warunkiem, że zostaniesz przyjęty do programu nieprzerwanie na roki akademickie. W innym przypadku musiałbyś to zrobić na własny koszt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam wrażenie, że jest taka szansa, ale studia zagranicą są dla nas płatne, a koszty często nie są niskie. 

 

Myślę, ze wiecej się dowiesz już na miejscu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale chyba dorywcza praca w Hiszpanii lub Portugalii, żeby dorobić do stypendium z Erasmusa to chyba słaba szansa przy obecnej sytuacji na tamtejszych rynkach pracy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja koleżanka ostatnio wróciła z Erasmusa w Valenci i z jednej strony była bardzo zadowolona, bo wiadomo nowy kraj, kultura, ciekawi ludzie, ale z drugiej strony faktycznie jeśli chciałby się dorobić nawet jakieś grosze, to nie da rady, bo faktycznie nie ma tam pracy. Miejscowi jej nie mają, a tym bardziej osoby z zagranicy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z pracą tam faktycznie trudno, do tego stopnia, że szukają pracy u nas... a to już parodia:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Nie da rady. Zbyt duże roznice programowe. 
    • Hej, Chciałem się kogoś poradzić, bo mam mały dylemat dotyczący wyboru studiów. Otóż zastanawiam się czy zacząć studia na kierunku informatyka od I stopnia czy może od II stopnia w trybie policencjackim. Mój problem bierze się z tego, że mam skończone 26 lat i mam licencjat z kompletnie innego kierunku - z analityki gospodarczej. W przypadku tamtych studiów minąłem się z powołaniem i za długo zastanawiałem się czy chcę wracać na studia. Moje pytanie jest głównie skierowane do osób, które studiowały informatykę - czy byłbym w stanie podołać na II stopniu takich studiów posiadając tylko podstawową wiedzę w zakresie informatyki i nadrobić tę wiedzę, czy może lepszym wyborem byłoby rozpoczęcie nauki od początku? Oczywiście planuję studiować niestacjonarnie. Dzięki z góry za wszelkie odpowiedzi, pozdrawiam.
    • Nie wiem, jakim sposobem prawo miałoby być alternatywą dla historii, skro na prawie uczysz się prawa, a jedyną historią jest chyba prawo rzymski (tzn. też prawo, ale stare).  To, że na oba kierunki ludzie idą po klasach humanistycznych, nie czyni z nich kierunków pokrewnych. Prawo nawet nie jest, tak jak historia, kierunkiem humanistycznym. Jest kierunkiem społecznym, czyli czymś, z czym najwięcej ma się do czynienia w liceum właśnie na lekcjach WOS. I tak, na prawie uczysz się prawa, zakuwasz ustawy. Jak Cię to nie interesuje, to rzeczywiście może być bolesne. Poza tym na prawo raczej zwykle chadza się po to, żeby iść na aplikację, czyli zostać sędzią, prokuratorem, notariuszem, adwokatem, radcą prawnym albo chociaż komornikiem. W innym wypadku to trochę mija się z celem. Pewnie, możesz też zostać korpoludkiem albo urzędnikiem, ale tak po prawdzie tym można być i po wszystkim innym.    Powiedziałabym, że międzynarodowe stosunki gospodarcze to połączenie stosunków międzynarodowych z ekonomią. Uchodzą raczej za lajtowy kierunek i nie przegotowują do żadnego konkretnego zawodu. Ale w dzisiejszym świecie to tak naprawdę wcale nie jest nic złego. Można się upchnąć na te wszystkie stanowiska z managerem albo specjalistą w nazwie w międzynarodowych korporacjach i siedzieć w biurze o 9 do 17. Ale tak, dla przyzwoitości i żeby dostać jakąkolwiek sensowną pracę, kończąc takie kierunek, należałoby chociaż ten angielski znać biegle. Do tego Poznań to niezłe miasto, ma dobry rynek pracy, najmniejsze w kraju bezrobocie, to zdecydowanie lepszy start niż Lublin.   
    • Fajna praca to ta zgodna z zainteresowaniami a to chyba oczywiste.
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.