Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Jak wygląda nauczanie na Politechnice Krakowskiej na kierunku inżynieria materiałowa na wydziale mechanicznym? Czy jest sens tam studiować? Pytam, bo o samym kierunku wiem sporo ale różnica progów miedzy PK a AGH jest kolosalna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

w takim razie jak to sobie wyobrażasz? myślisz, że progi są wyznacznikiem jakości studiów? Nie są, i nigdy nie były. PK to dobra uczelnia i na pewno warto na niej studiować

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, ze skoro progi są ustalane przez kandydatów to są bezpośrednim wyznacznikiem ich poziomu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie są. Są wyznacznikiem tylko i wyłącznie popularności danego kierunku. 

w 2005 roku na UMK na Europeistykę było 6000 kandydatów - 100 miejsce. 

Średnia żeby się dostać wynosiła 5,8 tyle w temacie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie. Są wyznacznikiem popularności danego kierunku - na danej uczelni. Tak więc, jezeli na jednej uczelni ten kierunek jest dużo bardziej popularny niz na drugiej - to siłą rzeczy musi świadczyć to o różnicy w poziomie nauczania na każdej z nich. Dlatego właśnie zadałem to pytanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

to siłą rzeczy musi świadczyć to o różnicy w poziomie nauczania na każdej z nich

Warto odróżnić poziom od renomy i/lub mody.  Pomijając te czynniki, o progu decyduje też liczba miejsc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie. Nie idzie to w parze z poziomem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez wildgenie7
      Witam
      Mam pytanie dotyczące kalkulatora punktów przy rekrutacji. https://kalkulator.wielgos.me
      Jest on warty uwagi i dobrze liczy? Np. przy założeniu matematyka podstawowa 80%, polski 60% oraz angielski 70% daje mi np. na energetyce 239 pkt - dostałbym się w każdym roku z takimi wynikami. Tak łatwo się dostać czy ten kalkulator źle liczy? Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
    • Przez iksde
      Jak z poziomem nauczania na uczelni ? Czy warto na ten kierunek do rzeszowa czy lepiej szukac innej uczelni?
    • Przez clobeus
      Witam! 
       
      Nie wiem czy powinienem tutaj pisać ale dobra. Obecnie jestem w Technikum Elektronicznym w 2 klasie Technik Elektronik, wiem że chce już wiązac przyszłość z IT, elektroniką itd. Ale moje pytanie ,,Jakie studia wybrać'' (Mieszkam w Rzeszowie więc bardziej licze na Politechnike Rzeszowską). Co się bardziej opłaca (Wiem nie powinienem pytać ,,co się bardziej opłaca'' bo pewnie napiszecie ,,Rob to co kochasz'', ale skoro ja bardzo lubie każdą z tych dziedzin, to która się bardziej opłaca, po czym łatwiej znaleźć pracę) Automatyka i Robotyka, Informatyka a może Elektronika i Telekomunikacja ? Liczę na waszą opinie w tej sprawie
       
      Pozdrawiam   
    • Przez agtxd98
      Witam.
      Od razu przepraszam, bo jestem nowa i nie wiem czy dobre forum wybrałam. Przechodząc do sedna, mam problem. Mianowicie jestem po II roku budownictwa na WIL PK - studia stacjonarne. Mam zamiar przejść na studia niestacjonarne od tego roku, ale tutaj pojawia się problem. Dzienne trwają 3,5 roku i są bez specjalności, natomiast zaoczne 4,5 roku i są specjalności do wyboru. I tutaj mam pytanie jak to się ma ze sobą? II rok mam prawie zaliczony cały (kampania wrześniowa z jednego przedmiotu), brak warunków dotychczas. Moja decyzja wynika z podjęcia pracy. Proszę o pomoc, bo nie wiem co robić.
      Pozdrawiam
    • Przez Magda225
      Hej, 
      Od tego roku zaczynam studia na wydziale chemicznym. To był mój plan docelowy dlatego też jestem bardzo zadowolona pomimo licznych komentarzy, że to kuźnia bezrobocia 
      O ile z chemią dość się lubimy i nie mam z nią problemów (przynajmniej było tak na poziomie licealnym, wiem że później im dalej tym ciężej), ale matematykę miałam tylko na poziomie podstawowym. Lubię matme ale na profilu biol-chem nigdy nie miałam na nią czasu, dlatego też pisałam tylko podstawę. Moje pytanie brzmi: Czy da się przetrwać na politechnice bez przerobionego materiału z matmy rozszerzonej? Czy znacie moze takie przypadki? Oczywiście zdaje sobie z tego sprawę że ogrom pracy przede mną, ale nie mam z tym problemu. Jestem nastawiona na zajęcia wyrównawcze i na nadrobienie zaległości. Tylko powiedzcie mi czy to jest w ogóle możliwe 


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Jeśli chodzi o prawo to liczy się tylko i wyłącznie aplikacja. Więc uczelnia musi do niej przygotować. Nie ma znaczenia tryb studiów. Na większości niestacjonarnych przyjmują wszystkich. 
    • Nie ma. Jest to realizowane na zarządzaniu. 
    • To nowy kierunek więc rzetelnych opinii brak. A co chciałbyś dalej robić po takich studiach? 
    • Piszę, ponieważ mam nadzieję zebrać jak najwięcej głosów, które pomogą mi w podjęciu decyzji. Za wszystkie opinie będę wdzięczna. Co do tego, że chcę pójść na studia i że ma to być prawo, jestem już zdecydowania. Nie mam natomiast pewności, w jakiej formie i na której uczelni studiować.   Gwoli wyjaśnienia, nie jestem tegoroczną maturzystką. Jestem osobą pracującą i nie mogę rzucić pracy, bo jestem na swoim własnym utrzymaniu. Moje godziny pracy są jednak dość elastyczne, mogę też pracować w weekendy, więc nie jestem przywiązana do schematu od poniedziałku do piątku od 9 do 17. Mieszkam w Warszawie.   Chyba bardziej pasowałyby mi studia stacjonarne, bo i to i większy prestiż i, nie będę owijać w bawełnę, mniejszy koszt. Za czesne z pięciu lat studiów niestacjonarnych można już kupić niezły samochód, więc na pewno byłoby to dla mnie spore obciążenie finansowe. Poza tym wcale nie mam nic przeciwko, żeby państwo mi coś w końcu zasponsorowało, do tej pory to ja się raczej dokładałam do interesu. Tyle że plan na takich studiach stacjonarnych musiałby być elastyczny, tzn. musiałabym mieć możliwość takiego zapisania się do grup, żeby jakoś zgrabnie poupychać te obowiązkowe zajęcia (ćwiczenia) wieczorami albo w 1-2 dni w tygodniu.   Pierwszą uczelnią, o której pomyślałam, jest UW, bo znane i na miejscu. Przyjmują też bardzo dużo studentów, dzięki czemu jest dużo grup zajęciowych do wyboru. Obawiam się jednak rekrutacji, bo wymagają matematyki, która za moich czasów była nieobowiązkowa. Wymagano jej wtedy tylko na stricte ścisłych kierunkach, które mnie nie interesowały, więc jej nie zdawałam. Przez brak jednego przedmiotu mój wynik jednak poważnie spada i chociaż niby jest trochę powyżej progów z poprzednich lat, to jednak może tak być, że się po prostu nie dostanę. Wieczorowe do mnie nie przemawiają, bo jak rozumiem są równie absorbujące jak dzienne i zajęcia ma się razem, a jedyną różnicą jest to, że się płaci i to niemało.   W Warszawie jest jeszcze UKSW, ale tam na dzienne przyjmują zdecydowanie mniej osób, więc i tych grup zajęciowych jest mniej. Obawiam się, że nie dałabym rady ułożyć planu tak, żeby nie kolidował mi z pracą. I jeszcze ta lokalizacja, bo jak rozumiem, na prawie zajęcia odbywają się na Wóycickiego, a to straszne zadu… znaczy lokalizacja na tyle oddalona od innych części Warszawy, że dojazd długo mi zajmie. Na UKSW mają też zaoczna i całkiem przyzwoitą ceną, ale na IRK widnieje informacja, że przyjmują po kolejności zgłoszeń. Trochę nie ufam studiom, na które nie ma żadnych wymagań i przyjmują wszystkich, jeśli mam być szczera.   I to tyle uczelni w Warszawie, bo na te dobre prywatne mnie nie stać, a na te słabe nie chcę iść.   Pomyślałam też o UJ. Plusy: renomowana uczelnia i spokojnie się dostanę. Minusy: nie mieszkam w Krakowie. Można dojeżdżać, jest teraz pendolino i podróż do Krakowa się znacznie skróciła. Ale tu z kolei koszt zaocznych, czyli czesne plus dojazdy i noclegi mógłby się okazać za wysoki. Może więc jednak dzienne? Dużo słyszałam o elastyczności studiów na UJ i o tym, że nawet ćwiczenia nie są tam obowiązkowe i można sobie wybierać, na co chce się chodzić. Zastanawia mnie, jak to wygląda w praktyce.   Ostatnią uczelnią, o której pomyślałam jest UŁ, bo to w miarę blisko i dobre połączenie kolejowe, ale jednak mało o tej uczelni wiem, a spotkałam się z opiniami, że tam studia są mało elastyczne i w zasadzie wszystko jest obowiązkowe.   Bardzo chętnie posłuchałabym opinii studentów i absolwentów prawa na tych uczelniach. Jak Wam się podobało? Jak oceniacie poziom? Na ile elastyczne były to studia i czy łatwo je połączyć z pracą? Jak wygląda kwestia przepisywania różnych przedmiotów? Kiedyś już coś tam studiowałam i chętnie przepisałabym takie popierdółki, jak lektoraty, WF-y, oguny. Na stronie UJ znalazłam na przykład informację, że WF można przepisać tylko do pięciu lat wstecz, na co niestety się nie łapię, i mnie to zmartwiło, bo jednak jeżdżenie do Krakowa, żeby pograć w siatkę, nie brzmi zachęcająco.   Dziękuję wszystkim, którzy wytrwali do końca tego postu.
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.