Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Zastanawiam się czy nie iść za rok na Uniwersytet Pedagogiczny w Krakowie na informatykę lub geografię tylko nie wiem co jest łatwiejsze, wydaje mi sie, że geografia?

Czy jak zdawałem geografię na maturze to mogę iść na informatykę na UP bo podobno geografia też jest przedmiotem kierunkowym na informatykę ale jest mniej punktów za nią niż np. za matematykę ale nie jestem pewny, czy tak jest jak piszę?

Czy po informatyce na UP w Krakowie będę miał po 3.5 roku tytuł inżyniera taki jak np. po AGH lub Politechnice?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a po co chcesz isc na studia? żeby były łatwiejsze?

Sprawdz na stronie uczelni czy oferują inżynierskie, ale wątpię

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tam pisało, że są to studia inżynierskie.

Nie jestem pewien czy na informatyce sobie poradzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Było napisane. 

Wątpię. Żeby dostać się na informatykę trzeba dobrze znać matematykę na poziomie rozszerzonym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A nie da się tego nauczyć podczas studiów na korepetycjach?

Myślałem, że poza matmą będą zajęcia z programowania i jakieś rzeczy do zapamiętania. Czy programowanie to matematyka?

Na ilu semestrach jest matma?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cale studia jest matematyka w różnych formach. Możesz teraz się nauczyć matematyki do października. Jednak jaka uczelnia Cię przyjmie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak będę spełniał wymogi i się dostanę to każda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no właśnie pytanie czy się dostaniesz. Chodzi o to, że na informatykę są bardzo wysokie progi. Wymagają matematyki rozszerzonej na maturze. Chyba, że to uczelnia niepubliczna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na UP w Krakowie wystarczy chyba nawet geografia podstawowa tylko wtedy jest przelicznik kiepski ale jak się nie dostanę to najwyżej pójde na geografię, mam na myśli zaoczne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

na niestacjonarne moze wystarczyć. Nie pisałeś o tym, że rekrutujesz się na niestacjonarne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam jeszcze takie pytanie, jak czytałem o tych studiach to pisało coś że student będzie nauczony j. angielskiego na poziomie B2 czyli żeby ukończyć te studia będę musiał umieć angielski na tym poziomie? 

Jestem kiepski z angielskiego i nawet nie umiem go na poziomie podstawowym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I tak i nie. To zależy. Powinieneś umiec. Tak jak wiele rzeczy. Jednak często robią grupy dla słabszych językowo studentów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez gorgonek
      Cześć! 
       
      Mam pewien problem i nie bardzo wiem, kto przechodził coś podobnego. Otóż... Ukończyłem studia 4-letnie inżynierskie na kierunku Informatyki, jednak w jej trakcie zafascynowała mnie jedna dziedzina matematyki, która przewinęła się w czasie trwania toku studiów (matematyka dyskretna). Co ciekawe i śmieszne... Jestem humanistą, który tylko męczył się na tym kierunku. Fakt... Coś potrafię zaprogramować, jednak to są tak słabe podstawy, że raczej wstyd się przyznać. A co jeszcze śmieszniejsze... Na obronie zdawałem temat z dziedziny matematyki dyskretnej, zamiast typowego zadania informatycznego na pracę dyplomową. Dostałem również propozycję podczas obrony o możliwości bycia wykładowcą z matematyki, jednak warunkiem jest ukończenie studiów magisterskich.
      Problem polega na tym, że kolejne studia (magisterskie) są o tyle bardziej skomplikowane na kierunku Informatyki, że nie byłoby szans na chociażby utrzymanie się tam, a jestem raczej z osób ambitnych, które ciągle chcą podnosić poprzeczkę. Myślałem, żeby podjąć jakieś studia związane z pedagogiką, żeby móc wykładać na uczelni... Myślałem również o ekonomii, jednak podejrzewam, że trzeba byłoby zaliczać egzaminy z pierwszego stopnia studiów. Więc... To może być ślepa uliczka, bo nie bardzo wiem, co dalej można studiować. Czuję się bardzo dobrze tłumacząc pewne zagadnienia z matmy każdej osobie... Jednak przy problemie wyboru studiów pojawia się kolejny problem/atut.
      Promotor zaproponował napisanie wspólnego artykułu do czasopisma ogólnoświatowego, ponieważ w pracy inżynierskiej są autorskie i nieznane dotąd wyprowadzone wzory, które w jakiś sposób mogłyby rzucić nowe światło na pewne aspekty z dziedziny matmy. Pytając mnie o dalsze plany... Nie wiem, co można odpowiedzieć. Nawet człowiek ambitny czasem ma taki duży problem, że samodzielnie nie można go rozwiązać. Stąd prośba do Was, Czytelnicy. Co możecie mi polecić? Studiować na siłę kolejny stopień informatyki 4 lata? Wynaleźć na innej uczelni pedagogikę i studiować 3.5 roku? Czy też jeszcze bardziej drążyć temat obronionej pracy i skupić się na artykule z promotorem? Wiadomo, wszystko obraca się wokół pieniędzy, a nie chciałbym popełnić tego samego błędu przy wyborze drugiego stopnia studiów. :/ Fakultatywnie, nie wiem, jakiej pracy szukać, nie znając nawet predyspozycji. 
       
      Byłbym zobowiązany za wszelkie podpowiedzi z Waszej strony!
       
      Pozdrawiam!
    • Przez nogabanana
      Cześć,
      Obecnie studiuję Mechatronikę na Politechnice Warszawskiej. Skończyłem pierwszy rok z dość dobrą średnią i myślę o przeniesieniu się na Informatykę Stosowaną (wydział elektryczny) PW.
      Czy ktoś z Was miał podobną sytuację? Ile czasu jest na nadrobienie różnic programowych i czy są one znacząco uciążliwe? Możecie opisać swoje historie związane z przenosinami między wydziałami/kierunkami na PW.
    • Przez Mkaczmarski0&
      Cześć, jak powszechnie wiadomo matura z matematyki rozszerzonej 2021 do najłatwiejszych nie należała, spodziewam się około 50% z matematyki rozszerzonej i 100% z podstawy, ogólne wyniki pewnie będą słabe ale czy z takim wynikiem mam szanse na kierunki z wydziału Elektrotechniki i Informatyki na Politechnice Lubelskiej?
    • Przez cera918
      Hejka, zastanawiam się nad wyborem uczelni w Łodzi.
      Przyszłość wiążę z programowaniem, jak na studiach coś z tym będzie to fajnie, jak nie to trudno.
      Rozwój z programowaniem i tak planuję w swoim zakresie, więc na studia idę po to, żeby zdobyć papier i poznać nowych ludzi, więc nie zależy mi na stosunkowo łatwych studiach.
      Raczej stawiam na stacjonarne, lecz zaoczne do rozważenia.
      Na tę chwilę zastanawiam się nad informatyką ekonomiczną lub informatyką na UŁ, uważacie że to dobry kierunek? Czy macie jakieś lepsze propozycje?
       
    • Przez katmandu128
      Jestem na pierwszym roku na studiach na sgh-u (dzienne), mniej więcej wyznaczyłam sobie "ścieżke" jaką chce iść tj MIESI-> Analiza danych- BIG DATA, moim problemem jest to, że jest tak mało informacji o tym dość nowym kierunku. I tu mam prośbę jeśli ktoś coś wie o tym kierunku, sam tu studiuje, ma znajomego który się tym interesuje, albo pracuje jako analityk danych, analityk biznesowy albo ma jakieś opinie od pracodawców byłabym bardzo WDZIĘCZNA. Prosiłabym też o jakieś wskazówki czego się uczyć wcześniej, na jakie języki postawić itd.
       
      I tu tak bardziej szczegółowo (dla bardziej wytrwałych)
      Analiza danych wydaje mi się ciekawym połączeniem statystyki, matematyki, programowania, wiedzy tematycznej z danej dziedziny. Nie chciałabym tylko kodować i ogólnie iść za tłumem (czytaj pchać się na informatyke) stąd mój wybór. Jest to dosyć przyszłościowy kierunek, ale mimo to słyszałam że to dość ciężki zawód- nie jest łatwo być data scientist. Czy dobrze robię, że wybrałam SGH na taki trochę techniczny kierunek zawodowy czy powinnam była wybrać informatyke i ekonometrie albo inżynierie i analize danych?  Z tyłu głowy wciąż mi siedzą finanse i rachunkowość na SGH - ta łatwiejsza droga i cyberbezpieczeństwo (może AGH)-  z dość jasną ścieżką kariery i jest to też mega przyszłościowe. I teraz prosiłabym o jakiekolwiek rady, bo to ostatnia chwila, żeby coś zmienić . Jeśli ktoś studiuje te kierunki to prosze o opinie 


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • @Marika9718, autorzy artykułów czasem wydają minimalnie zmienione prace w języku polskim i obcym lub na odwrót, więc przynajmniej teoretycznie istnieje jakaś szansa na powodzenie poszukiwań czegoś sensownego po polsku. Oprócz tego, poza wspomaganiem się tłumaczeniem maszynowym, pozostaje tylko obyć się z językiem przez lekturę tekstów. Może nie po pierwszym czy drugim przestudiowanym artykule, ale w końcu będzie Ci coraz łatwiej zrozumieć tekst w języku obcym. Zlecenie do przetłumaczenia to raczej droga zabawa i, wbrew pozorom, niekoniecznie gwarantująca oczekiwane efekty. Za tłumaczenie tego typu tekstów bez korekty native speakera zwykle płaci się ok. 50 zł za 1800 znaków (nie słów!) ze spacjami, więc zdecydowanie nie opłaca się iść w tę stronę.
    • Dziękuję. Moje środowisko (oprócz niderlandzkiego chłopaka) nie wspiera mnie. Zdaje sobie sprawę, że internet to ostateczne miejsce na tego typu pytania (w moim przypadku), ale chciałam usłyszeć opinię kogoś, kto stoi z boku/ ma inną perspektywę niż ja.  Niemniej, masz rację. 
    • Myślę sobie, żebyś nie szukała porady w internecie, ponieważ to zbyt poważna sprawa.  Twój pomysł - moim zdaniem jest bardzo dobry. Weź rok wolnego od studiów i idź do pracy. Zmień otoczenie z młodzieży na nieco starsze środowisko. Powinno pomóc, ale Ty potrzebujesz profesjonalnej porady a nie internetu.  Nie czytaj tutaj głupot bo za ekranem jest każdy mądry. 
    • Dzień dobry.    Przychodzę po poradę, ponieważ sama nie umiem już sobie dać rady.    Poszłam na studia w wieku 20 lat, rok po ukończeniu liceum (w międzyczasie uczęszczałem do szkoły policealnej na kierunek dwuletni). W lutym, tego roku, miałam załamanie nerwowe, z powodu gwałtu, który zdarzył się 6 lat temu (w 2015 roku). Zaliczyłam ostatkiem sił większość przedmiotów, poszłam do psychiatry i wzięłam urlop zdrowotny.  Zostałam też skierowana na psychoterapię, niestety na NFZ.  Mam złą sytuację finansową i obecnie utrzymuję się tylko z renty po zmarłym tacie.  Powinnam być na trzecim roku (a właściwie na czwartym, zgodnie z moim rocznikiem.), teraz od 2 tygodni nie wychodzę z domu, nadal jestem na drugim roku (studia stacjonarne, jednolite magisterskie).    Nie pokazuję się na uczelni, mam okropne flashbacki i koszmary i myśli samobójcze. Czuję się jak kompletna porażka.  Dziś będę szukać psychoterapeuty, który pomoże mi się uporać z traumą.  Nie jestem w stanie się już uczyć. Moja mama mówi żebym wzięła się w garść i, że wszyscy są zmęczeni.    Myślę nad urlopem dziekańskim, żeby zachować rentę, uczęszczać na terapię i iść do pracy (w miarę możliwości - pochodzę z małego miasteczka) albo wyjazdem za granicę (mam chłopaka pochodzenia niderlandzkiego.)    Mam okropny mętlik w głowie, proszę o jakąś poradę. Nie jestem w stanie teraz racjonalnie myśleć. 
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.