Skocz do zawartości
janusz99

Anglistyka i poprawianie matury

Rekomendowane odpowiedzi

Przepraszam z góry, jeżeli to zły dział. Zamierzam pójść na zaoczną filologię angielską, tylko po to, aby pomogła mi w napisaniu j. angielskiego rozszerzonego w przyszłym roku. Czy to ma sens? Zaznaczę, że nie pisałem w tym roku j. angielskiego rozszerzonego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie to nie ma sensu. Zupełnie tego nie rozumiem. Żeby iść na filologię angielską trzeba znać zaawansowanie język angielski. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To nie ma sensu. Zapisz się na dobry kurs językowy, możesz nawet na weekendowy. Gramatyka opisowa, wstęp do językoznawstwa i historia literatury angielskiej nie pomogą Ci na maturze. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dodam, że nie pisząc angielskiego na rozszerzeniu, prawdopodobnie nie dostaniesz się na filologię angielską.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawet na uczelnie prywatną. Zdecydowanie lepiej wziąć indywidualne zajęcia i przygotowanie do matury.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak dla mnie to bardzo dziwny pomysł. Z resztą na studiach są rożne przedmioty, niekoniecznie przydatne pod kątem matury. Ja nie byłam orłem z angielskiego i dlatego już w drugiej klasie zrobiłam rozeznanie jeśli chodzi o korepetytorów i udało mi się znaleźć bardzo dobrego nauczyciela. Tak to bywa, ze jedni tego typu wiedzę przyswoją szybciej a inni wolniej… Dla mnie najgorsze były rozmowy i dlatego potrzebowałam kogoś od konwersacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Dzięki, a UŁ odrzuciłem, bo nie uważam, że jest to zły uniwersytet, ale po prostu najbardziej zależało mi na tych dwóch pozostałych. KUL jako, że jestem z Lublina, a UJ, bo jest to jeden z najbardziej prestiżowych uniwerków w Polsce. 
    • Próg z tamtego roku nie ma znaczenia, bo w tym są inne zasady rekrutacji i progi nominalnie poskakały, a to dlatego że UAM wprowadził wspólną rekrutację dla Polaków i cudzoziemców. Ukraińcom i Białorusinom policzył piątki ze świadectw ukończenia szkoły średniej i multum z nich miał po maksymalnej liczbie punktów, przez co zajęli większość miejsc. Polacy z punktami z matury nie mieli szans. 
    • A czemu odrzuciłeś UŁ? To dobry uniwersytet i ma anglistykę prawie tak dobrą jak UJ, lepszą niż KUL. Niemniej wszystkie trzy uczelnie są ok. Na Twoim miejscu patrzyłabym raczej na program i specjalizację. Studia magisterskie na anglistyce są już mocno sprofilowane pod względem specjalizacji, którą wybierzesz. To już nie jest taka ogólne nauka języka, o języku i o kulturze. Wybierz taką specjalizację, która cię interesuje i która koresponduje z Twoimi planami zawodowymi. Który uniwersytet wybierzesz, to tak naprawdę kwestia drugorzędna. Już bardziej miasto ma znaczenie, bo na magisterskich powinieneś zacząć zdobywać doświadczenie zawodowe. O ile rynek pracy w Krakowie i Łodzi jest ok, o tyle w Lublinie szału nie robi. 
    • To może zrób magistra z matematyki, skoro ją lubisz? 
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.