Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć, zastanawiam się czy mam jakiekolwiek szanse na dostanie się na bezpieczeństwo wewnętrzne na Politechnikę Rzeszowską na rok 2018/2019, po tym jak politechnika mocno obcięła limit miejsc na rok akademicki 2017/2018, matura nie poszła mi słabo (matura zdana w 2016) polski i angielski około 90% (polski podstawa, angielski na podstawie i na rozszerzeniu), geografia około 50% na rozszerzeniu i historia trochę słabiej bo 30% na rozszerzeniu (trochę wstyd). Jak podliczam punkty na rekrutację nie mam ich bardzo mało, a próg punktowy na tamten rok był jakieś 178,5 (podawali w informatorze z PRz). Jakieś opinie/przemyślenia na ten temat?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skoro obcieto liczbę miejsc to i próg powinien być wyższy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak, próg punktowy z 2017/2018 i tak był wyższy niż w 2016/2017 bo wtedy był próg 97 pkt i limit miejsc był 300 osób. Wiem że teraz wymagania będą coraz wyższe, ale chyba nie aż tak od razu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po zmianach w finansowaniu uczelni, nie będzie im zależeć na przyjmowaniu tak wielu studentów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez clobeus
      Witam! 
       
      Nie wiem czy powinienem tutaj pisać ale dobra. Obecnie jestem w Technikum Elektronicznym w 2 klasie Technik Elektronik, wiem że chce już wiązac przyszłość z IT, elektroniką itd. Ale moje pytanie ,,Jakie studia wybrać'' (Mieszkam w Rzeszowie więc bardziej licze na Politechnike Rzeszowską). Co się bardziej opłaca (Wiem nie powinienem pytać ,,co się bardziej opłaca'' bo pewnie napiszecie ,,Rob to co kochasz'', ale skoro ja bardzo lubie każdą z tych dziedzin, to która się bardziej opłaca, po czym łatwiej znaleźć pracę) Automatyka i Robotyka, Informatyka a może Elektronika i Telekomunikacja ? Liczę na waszą opinie w tej sprawie
       
      Pozdrawiam   
    • Przez andzia9827
      Hej, myśle i myśle ale nadal chyba nie wiem co zrobić. A mianowicie - studiuje bezpieczeństwo wewnętrze ze specjalizacja kryminologia i kryminalistyka na 3 roku, w tym roku praca i mam nadzieje zaliczenie. Jednak ... myśle, że chciałabym iść troszkę w innym kierunku. Mam zamiar pójść na studia jednolite magisterskie z psychologi sądowej albo na pedagogikę wczesnoszkolną i przedszkolną. Obydwa kierunki mi się podobają aleee po którym są większe szanse na dobre zarobki i szybsze znalezienie pracy ? ( tylko studia zaoczne wchodzą w gre ) Przed startem studiowania już miałam mega dużo myśli co wybrać i sądzę że wybrałam najgorzej ale jak już w tym siedzę to chce to skończyć. Myśle ze po bezpieczeństwie nie ma wiele wyborów pracy i studiowania innych kierunków, a jak jest naprawdę ? 
      dziekuje za odpowiedzi :) 
    • Przez The Empire
      Czy orientuje się ktoś może jak na Uniwersytecie Rzeszowskim zarejestrować się na lektorat i wf ( o ile trzeba to robić przed początkiem studiów?). Jestem całkiem zielony i nie mam pojęcia czy to w ogóle konieczne i jak to się robi. Szukałem na stronie uczelni, ale nic o tym nie ma. Wiem, że inne uczelnie mają system elektroniczy usos, że są jakieś żetony itp...,  ale w przypadku rzeszowa czegoś takiego nie znalazłem. Jest tylko wirtualna uczelnia, ale do posiadania konta trzeba mieć legitymację studencką, a jako, że dopiero zacznę  pierwszy rok takowej jeszcze nie mam. Byłbym wdzięczny gdyby ktoś powiedział jak jest z lektoratami i wf, oraz czy jest coś jeszcze, co trzeba internetowo rejestrować  np. przedmioty jakie się wybiera?  Dodam, że  mój kierunek  to prawo, stacjonarne  5 letnie, o ile taka informacja ma jakiekolwiek znaczenie.
    • Przez WiSk
      Witam :)
      Dostałem się na URz na mechatronikę i mam pytanie związane z punktami ECTS. Słyszałem, że podczas studiów I stopnia (inżynierskich) przysługuje 30 punktów na każdy z siedmiu semestrów + dodatkowe 30 punktów, gdyby ktoś przykładowo przeniósł się po pierwszym semestrze. Ale czytałem też, że można punkty te wykorzystać na zajęcia nieobjęte programem studiów, co ja chciałbym uczynić. Moje pytanie jest następujące, czy te dodatkowe punkty ECTS jeszcze obowiązują? Czy nie będę musiał płacić dodatkowo za przedmioty, które sobie wybiorę?
      Niektórym może wydać się to banalne, ale ja, jak i wiele innych osób (czytałem na forum), nie za bardzo rozumieją o co w tych ECTS chodzi, a sprawę utrudnia fakt, że każda uczelnia ma inne ustalenia w tej kwestii, ale może ktoś będzie potrafił mi pomóc :)
       
      Pozdrawiam!
    • Przez lolds
      Witam. Nie dostałem się na FiR i zarządzanie i inżynieria produkcji na Politechnice Rzeszowskiej. Z list rezerwowych nie mam szans się dostać (ok. 200 miejsce). Tylko na tą uczelnie zarejestrowałem się. Co teraz? Żałuję że nie wybrałem matematyki na drugi kierunek. Czy jest jeszcze jakiś sposób by dostać się na matematykę w tej normalniej rekrutacji, nie uzupełniającej? 
      Pozdrawiam. 


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Nikt nie twierdzi, że zakres kompetencji weterynarza ogranicza się tylko i wyłącznie do leczenia. To również m.in. szereg czynności związanych z "eksploatacją" zwierząt hodowlanych, nadzorem uboju, kontrolą produktów odzwierzęcych itd., co jest domeną raczej prowincji niż metropolii. Tylko rzecz w tym, że anegdoty nie mają wpływu na ogólny obraz rzeczywistości i podejście większości społeczeństwa, a poza tym powstaje tutaj zasadnicze pytanie - jaki jest sufit wydatków na weterynarza? Czy byłabyś skłonna poświęcić powiedzmy kilkadziesiąt tys. zł dla swojego zwierzaka? Nie stanowi to równowartości skomplikowanego leczenia człowieka. I jaki % społeczeństwa wydałby tyle samo lub więcej? Właśnie takie kwestie decydują o tym, że weterynaria wygląda tak, a nie inaczej. Tymczasem po wklepaniu do wyszukiwarki "NFZ najdroższy pacjent" dostaniesz pierwszego linka, który mówi o astronomicznej kwocie 3,5 miliona zł w 2014 roku. Tak więc finanse medycyny i weterynarii dzieli wręcz prawdziwy kanion, co tę pierwszą stale pcha do przodu, a drugą zatrzymuje w miejscu bez realnych widoków na rozwój i tym samym kolejne miejsca pracy. Tak się składa, że głównym obciążeniem NFZ nie są odpowiedniki usług popularnych w Luxmedach itp., czyli niskobudżetowe konsultacje, podstawowa diagnostyka i jednodniowa chirurgia, lecz to, co z natury nie przynosi żadnego zysku, a jest konieczne ze względu na standardy diametralnie odmienne od weterynaryjnych (czyt. nie "usypiamy" poważnie chorych ludzi). Chociaż pole do podboju rynku SORów, OIOMów, onkologii i wielu innych specjalizacji jest ogromne, to jednak znajduje się poza obszarem zainteresowań kapitału prywatnego, bo... nie da się na tym zarobić.   Podsumowując dyskusję - głównymi hamulcami weterynarii są pieniądze i ograniczenie się do usług rentownych, co przyczynia się do tego, że popyt na weterynarzy rośnie wielokrotnie wolniej od podaży absolwentów wypuszczanych przez coraz to kolejne uczelnie rolnicze.
    • Czy da się połączyć filologię polską z weekendową pracą czy jest to niemożliwe (rozważam UJ lub UP) 
    • W tym wypadku powiedziałabym, że jest raczej odwrotnie. Przemysł mięsny i mleczarski nie jest zainteresowany leczeniem zwierząt, co najwyżej wykorzystaniem ich do momentu, do którego jest to możliwe, podtrzymywaniem przy życiu, dopóki zwierzęta nie staną się zbędne albo ich ciał nie będzie można do czegoś wykorzystać. Wykonuje się tylko najprostsze zabiegi, zabezpiecza przed chorobami zakaźnymi, droższe się nie opłacają, bo by się bilans nie zgadzał. Ten przemysł jest jednak dość okrutny. Weź pod uwagę, że nawet takie knury kastruje się na żywo, bo znieczulenie to za duży koszt. Jeden weterynarz jest tam zapewne w stanie obsłużyć tysiące zwierząt. Niemniej autorka pisze, że do tego jest mniej chętnych i łatwiej znaleźć pracę, w co wierzę, bo tu mogą w grę wchodzić jakieś osobiste i sentymentalne powody. Nie jest to miejsce dla miłośnika zwierząt.    Ludzie zupełnie inaczej się zachowuję, jeśli w grę wchodzą zwierzęta towarzyszące. Przynajmniej pisząc z punktu widzenia dużego miasta i pewnej grupy społecznej. Wiele osób jest w stanie płacić za zabiegi przedłużające życie zwierzęcia, nawet jeśli to tylko odkładanie nieuniknionego, kiedy w grę wchodzi więź emocjonalna. Najwięcej pieniędzy w życiu na cele medyczne wydałam w pewnej warszawskiej specjalistycznej przychodni dla gryzoni. Chociaż te zwierzęta i tak żyją zaledwie kilka lat. I uwierz, że nie byłam jedyna, zawsze tam były tłumy. Ludzie kochający swoje zwierzęta o wiele chętniej otwierają portfele niż rolnicy i hodowcy, bo tu w grę wchodzi zupełnie inna motywacja.    Co zaś do NFZ-u, to obecnie mało znam ludzi, którzy korzystają z usług publicznej służby zdrowia, raczej częściej chodzi się po jakichś Luxmedach itp., ale to też pewnie dlatego, że w otoczeniu mam ludzi względnie zdrowych. Kiedyś w przyszłości może się to zmienić. Albo i nie, bo równie dobrze może się okazać, że leczenie choroby X nie jest refundowane albo refundowane są tylko przestarzałe metody leczenia i trzeba będzie zbierać kilkaset tysięcy na leczenie. Wtedy to na pewno przekroczy wydatki na weterynarz.  
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.