Skocz do zawartości
nuragashi

Psychologia ze specjalizacją podyplomową seksuologia?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam! 

Z góry zaznaczam, że mam nadzieję, że to dobra kategoria na forum :)

Ukończyłam liceum ogólnokształcące o profilu humanistycznym bilingwalnym. Od zawsze chciałam studiować japonistykę dlatego też wybrałam się właśnie na taki kierunek do liceum. Japonistyki byłam pewna tak bardzo aż do... dziś? Jutro rozpoczynają się matury. Zdaję angielski oraz polski na poziomie R, nic więcej. Dopadły mnie okropne wątpliwości co do przyszłości po takich studiach więc zaczęłam ponownie zastanawiać się nad psychologią (wcześniej już miałam takie epizody w życiu, że może jednak zostać tym seksuologiem, ale szybko mi to przechodziło). Dziś do tego wracam no ale co teraz? Nadal interesuje mnie to bardzo dlatego zastanawiam się co mam ze sobą zrobić... Brać rok przerwy i poprawiać matury, uczyć się np. do biologii (bio, geo, mat etc na poziomie R są wymagane na kierunek psychologia) czy nie brnąć już w to tak daleko i zostawić ten temat? Nie jestem pewna nawet czy po roku nauki biologii na własną rękę byłabym w stanie zdać ten egzamin maturalny na jakieś 70%. Psychologia to studia 5 letnie plus ta specjalizacja, no obstawiam jakieś 2 lata, wychodzi 7 lat studiowania a przecież nawet nie wiem czy dostałabym się na psychologię skoro uczelnie są tak oblegane! Dodam, że najbardziej naj naj interesuje mnie miasto Wrocław, a tam to już chyba szczególnie ciężko z tym... Czuję się z tym naprawdę źle, że podjęłam błędną decyzję co do liceum i profilu.

Azja interesuje mnie odkąd tylko pamiętam, wybrałam język japoński jako główny ale nie chciałabym na nim poprzestać. Ambicje i pasje pchają mnie jeszcze w stronę Chin. Nie poprzestałabym tylko na jednym języku, obecnie władam bezbłędnie dwoma językami, polskim i angielskim, trochę niemieckiego i japońskiego już też. Nauka języków nigdy nie sprawiała mi trudności dlatego tak mi się to spodobało i chciałam zawsze uczyć się więcej.

Jestem bardzo niezdecydowana w tym momencie. Mówią, że po językach nic nie ma... 

Czuję się źle bo nie wiem co robić i szukam pomocy... Czy wybrać coś co sprawia mi przyjemność ale niekoniecznie da mi dobrą pracę i życie, czy zmienić zupełnie wszystko i poświęcić się czemuś, co ma większą szansę na danie mi dobrej pracy i przyszłości? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

E tam po językach nic nie ma... Po filologiach azjatyckich jest sporo pracy, zwłaszcza, że nie zamierzasz się ograniczać do jednego i jakieś podstawy już masz. To ogromne rynki, a języki mimo wszystko mało popularne, bo dla Polaka trudniejsze niż europejskie. Jeśli Cię to pasjonuje, to idź w japonistykę, do tego perfekt angielski i będą o Ciebie walczyć. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Poczytaj forum. Zobacz ile osób wybierając studia kierowało się praca a później poległo. Studia pracy nie dają. Moim zdaniem spokojnie możesz wybrać studia z pasji a praca zawsze się znajdzie. Szczególnie po filologii

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.




×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.