Skocz do zawartości
Alonebloodot

Podrobiony podpis w indeksie pomocy.

Rekomendowane odpowiedzi

Mam bardzo poważny problem z powodu własnej głupoty.Wszystko zaczęło się od tego że szczęśliwy że wszystko zaliczyłem w sesji zimowej udałem się do dziekanatu żeby oddać indeks niestety okazało się że obok dwóch ocen w dodatku 5 brakuje podpisu mojego wykładowcy (ćwiczenia i wykłady) postanowiłem znaleźć panią doktor żeby uzepłniła mój wpis niestety zachorowała i sama nie była w stanie udzielić informacji kiedy będzie na uczelni jako że miałem pracę podczas przerwy między semestralnej nie mogłem czekać dwóch tygodni postanowiłem zrobić najgłupszą rzecz w moim życiu podrobić podpis,panie w dziekanacie się zorientowały lecz były wyzrozumiałe i odesłały mnie z indeksem w celu jego uzupełnienia dziś znalazłem panią doktor jednak ona nie była już tak uprzejma sprawa skończyła się z notką dotyczącą podrobienia podpisu A mój indeks wylądował u dziekana teraz czekam na komisję dyscyplinarną dodam że sprawa jest tym poważniejsza że studiuję bezpieczeństwo narodowe z kartoteką nie dostanę się do żadnego urzędu czy służb mundurowych na dodatek staram się o pracę w policji przeszedłem już psychologa A teraz to.Grozi mi wydalenie z uczelni kara 5000 zł przekreślenie drogi kariery którą wybrałem a nawet więzienie czy ktoś w oparciu o to co tu napisałem może mi przygotować linię obrony na komisję dyscyplinarną tak żeby wszystko skończyło się co najwyżej karą pieniężną? 
Bardzo proszę o rady i dziękuję za pomoc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie do końca rozumiem jakich rad oczekujesz. Nic już nie wymyślisz. Musisz liczyć na łaskawość rady. Moim zdaniem kara nie będzie aż tak surowa. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez Kalayan
      Nie wiem czy takie pytanie już było, ale szukałam i niby nie znalazłam postów.
      Zastanawiam się jak to jest przy wpisie na uczelnie jeśli chodzi o dokumenty. Jeśli wymagane dokumenty zawierają m.in. kserokopię świadectwa dojrzałości i oryginał do wglądu, to oznacza, że oryginał zostawiam uczelni, czy po wpisie i uwierzytelnieniu zabieram ze sobą ?
       
    • Przez Oliwkaa
      Witam wszystkich  
      Od października zamierzam zmienić kierunek studiów i mam pewien problem. Aktualnie jestem na drugim semestrze kierunku pielęgniarstwo ale totalnie się w tym nie odnajduje i chcę je zmienić na administrację. I tu moje pytanie jak wygląda sprawa z ocenami... Sesja niebawem, raczej zaliczę wszystkie przedmioty ale w indeksie mam wypisaną praktykę zawodową wakacyjną do której już nie podejdę. Tym oto sposobem nie będę miała wszystkich ocen w indeksie i wystarczającej liczby punktów ECTS więc z automatu nie zaliczę semestru. Teraz mam takie przedmioty jak angielski, wf i przedmiot swobodnego wyboru które mam zaliczone na 5. W pierwszym semestrze administracji rownież są te przedmioty, i tu pytanie czy da się je jakoś przenieść żeby nie musieć ich powtarzać? 
      Z góry dziękuje za pomoc 
    • Przez Damianeq
      Witam. Jestem na pierwszym roku studiów stacjonarnych. Studiuję informatykę na Politechnice Lubelskiej. Niestety po wielu próbach nauki (mimo, że nie wszystkie były nieudane) dopiero teraz uznałem, że nie jest to kierunek dla mnie i wolę zacząć studiować coś innego. Już wiem, iż nie ma sensu się skupiać na kolokwiach z programowania czy algorytmów, bo i tak mam marne szanse, że je zaliczę, a stracę tylko czas. Uznałem więc, że zacznę nowy kierunek dopiero od października. Aczkolwiek nie odpuściłem jeszcze całkiem studiowania na ten rok akademicki ponieważ chciałbym pozaliczać takie przedmioty jak matematka (funkcje elementarne), fizyka czy ekonomia, gdyż zawsze jest możliwość, że przepiszą mi oceny z nich na nowym kierunku. I stąd nasuwają się pytania: czy jeżeli nie zdaję już innych 3 przedmiotów (tpi, pp, matematyka dyskretna) to i tak muszę mieć wpisane te ocenę '2' w indeksie z ćwiczeń i labków? Czy muszę też mieć wpisy z wkładów z tych przedmiotów? Czy może wystarczy mieć tylko wpisy z tych przedmiotów, które się zaliczyło albo może to zależy od uczelni na jakiej się studiuje? Z góry dziękuję za odpowiedź.
    • Przez Sekke
      Jeżeli wykładowcy, z którymi miałem egzamin, do indeksu wpisali mi się w kolumnie "zaliczenie" zamiast to mogę mieć problem?
      Widziałem, że dziekan dziekan zalczył semestr z kompletem punktów ECTS, ale nie daje mi to spokoju.
       
      Lepiej udać się do dziekanatu?


  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • Jeśli chodzi o prawo to liczy się tylko i wyłącznie aplikacja. Więc uczelnia musi do niej przygotować. Nie ma znaczenia tryb studiów. Na większości niestacjonarnych przyjmują wszystkich. 
    • Nie ma. Jest to realizowane na zarządzaniu. 
    • To nowy kierunek więc rzetelnych opinii brak. A co chciałbyś dalej robić po takich studiach? 
    • Piszę, ponieważ mam nadzieję zebrać jak najwięcej głosów, które pomogą mi w podjęciu decyzji. Za wszystkie opinie będę wdzięczna. Co do tego, że chcę pójść na studia i że ma to być prawo, jestem już zdecydowania. Nie mam natomiast pewności, w jakiej formie i na której uczelni studiować.   Gwoli wyjaśnienia, nie jestem tegoroczną maturzystką. Jestem osobą pracującą i nie mogę rzucić pracy, bo jestem na swoim własnym utrzymaniu. Moje godziny pracy są jednak dość elastyczne, mogę też pracować w weekendy, więc nie jestem przywiązana do schematu od poniedziałku do piątku od 9 do 17. Mieszkam w Warszawie.   Chyba bardziej pasowałyby mi studia stacjonarne, bo i to i większy prestiż i, nie będę owijać w bawełnę, mniejszy koszt. Za czesne z pięciu lat studiów niestacjonarnych można już kupić niezły samochód, więc na pewno byłoby to dla mnie spore obciążenie finansowe. Poza tym wcale nie mam nic przeciwko, żeby państwo mi coś w końcu zasponsorowało, do tej pory to ja się raczej dokładałam do interesu. Tyle że plan na takich studiach stacjonarnych musiałby być elastyczny, tzn. musiałabym mieć możliwość takiego zapisania się do grup, żeby jakoś zgrabnie poupychać te obowiązkowe zajęcia (ćwiczenia) wieczorami albo w 1-2 dni w tygodniu.   Pierwszą uczelnią, o której pomyślałam, jest UW, bo znane i na miejscu. Przyjmują też bardzo dużo studentów, dzięki czemu jest dużo grup zajęciowych do wyboru. Obawiam się jednak rekrutacji, bo wymagają matematyki, która za moich czasów była nieobowiązkowa. Wymagano jej wtedy tylko na stricte ścisłych kierunkach, które mnie nie interesowały, więc jej nie zdawałam. Przez brak jednego przedmiotu mój wynik jednak poważnie spada i chociaż niby jest trochę powyżej progów z poprzednich lat, to jednak może tak być, że się po prostu nie dostanę. Wieczorowe do mnie nie przemawiają, bo jak rozumiem są równie absorbujące jak dzienne i zajęcia ma się razem, a jedyną różnicą jest to, że się płaci i to niemało.   W Warszawie jest jeszcze UKSW, ale tam na dzienne przyjmują zdecydowanie mniej osób, więc i tych grup zajęciowych jest mniej. Obawiam się, że nie dałabym rady ułożyć planu tak, żeby nie kolidował mi z pracą. I jeszcze ta lokalizacja, bo jak rozumiem, na prawie zajęcia odbywają się na Wóycickiego, a to straszne zadu… znaczy lokalizacja na tyle oddalona od innych części Warszawy, że dojazd długo mi zajmie. Na UKSW mają też zaoczna i całkiem przyzwoitą ceną, ale na IRK widnieje informacja, że przyjmują po kolejności zgłoszeń. Trochę nie ufam studiom, na które nie ma żadnych wymagań i przyjmują wszystkich, jeśli mam być szczera.   I to tyle uczelni w Warszawie, bo na te dobre prywatne mnie nie stać, a na te słabe nie chcę iść.   Pomyślałam też o UJ. Plusy: renomowana uczelnia i spokojnie się dostanę. Minusy: nie mieszkam w Krakowie. Można dojeżdżać, jest teraz pendolino i podróż do Krakowa się znacznie skróciła. Ale tu z kolei koszt zaocznych, czyli czesne plus dojazdy i noclegi mógłby się okazać za wysoki. Może więc jednak dzienne? Dużo słyszałam o elastyczności studiów na UJ i o tym, że nawet ćwiczenia nie są tam obowiązkowe i można sobie wybierać, na co chce się chodzić. Zastanawia mnie, jak to wygląda w praktyce.   Ostatnią uczelnią, o której pomyślałam jest UŁ, bo to w miarę blisko i dobre połączenie kolejowe, ale jednak mało o tej uczelni wiem, a spotkałam się z opiniami, że tam studia są mało elastyczne i w zasadzie wszystko jest obowiązkowe.   Bardzo chętnie posłuchałabym opinii studentów i absolwentów prawa na tych uczelniach. Jak Wam się podobało? Jak oceniacie poziom? Na ile elastyczne były to studia i czy łatwo je połączyć z pracą? Jak wygląda kwestia przepisywania różnych przedmiotów? Kiedyś już coś tam studiowałam i chętnie przepisałabym takie popierdółki, jak lektoraty, WF-y, oguny. Na stronie UJ znalazłam na przykład informację, że WF można przepisać tylko do pięciu lat wstecz, na co niestety się nie łapię, i mnie to zmartwiło, bo jednak jeżdżenie do Krakowa, żeby pograć w siatkę, nie brzmi zachęcająco.   Dziękuję wszystkim, którzy wytrwali do końca tego postu.
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.