Skocz do zawartości
agata99

Architektura vs filologia

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć, 
Ja odnośnie kierunku jakim jest architektura. Wiem, że ten kierunek jest elitarny, jeśli chodzi o Warszawe, bo tylko tam chcialabym iść ( i może Poznań ). Pytanie zadaje sobie co jeśli nie dostane się? Będe próbowała za rok się znów dostać . Rozważam , jeżeli tak by było kierunek drugi filologia angielska. Czy warto? Oczywiście bym przygotowywała się na archi, czyli rysunek doszkalała w czasie studiów. Na prawde nie wiem co mam myśleć. Czy są tutaj osoby, którym nie udało się dostac za pierwszym razem na architekture na Politechnikę Warszawską bądź Poznańską? Lub zmieniły ścieżke co do studiów i nagle pozuły , że architektura to jest to? Lub macie kogoś takiego znajomego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a po co Ci ta filologia na rok? skoro chcesz iść na archtekturę? na rok filologii nie warto, szkoda pieniędzy i czasu. Można iśc do pracy i czas poświęcić na naukę do poprawy matury. 

Oczywiście sam kierunek filologia angielska jest bardzo fajny i rozwojowy. Do tego daje bardzo dużo możliwości późniejszej kariery.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozważam filologie, bo nie chciałabym robić roku przerwy od nauki, oczywiście jeśli bym się nie dostała na archi w tym roku, ciągnełabym filologie do licencjata, może zaocznie jak bym nie wyrobiła na dziennych .. i studiowała archi. Czy to możliwe? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lepiej iść niestacjonarnie na architekturę i do pracy. Nie ma sensu robić sobie od tak 1 rok filologii. Chyba że faktycznie zrobisz licencjat ale to nie o to w tym chodzi. Studia wybiera się z pasji

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy bym tak pociągneła, na tygodniu praca, a w weekend szkoła ..no nie wiem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiele osób tak sobie radzi. Obecnie nawet studiując stacjonarnie należy pracować. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez adgjh
      Jestem studentką pierwszego roku budownictwa. Pierwszy semestr zaliczyłam bez problemu, praktycznie na samych 4. Nie byłam przekonana co do mojego kierunku, jednak wtedy oceny utwierdziły mnie, że być może się do tego nadaję. Zbliża się sesja letnia, a mnie dopadł kryzys. Nauka wchodzi mi coraz bardziej opornie, jest dużo na głowie: projekty, rysunki i teoria; co za tym idzie - siedzenie po nocach. Coraz częściej dopada mnie histeria i płacz, ponieważ nienawidzę wracać na uczelnię po weekendzie, nic mnie tam nie interesuje i nawet nie wiem, co miałabym robić po tych studiach. Poszłam na nie ze względu na to, że mój brat oraz rodzice napierali mnie na to, bo po tym jest dobrze płatna praca i bez problemu znajdę zatrudnienie. Mówiąc im o mojej niechęci, nie biorą tego na poważnie i mówią „dasz radę, jesteś zdolna”. Nie rozumieją tylko, że nie chodzi mi o samą naukę, a obrany kierunek, który mnie nie satysfakcjonuje. Myślę coraz częściej o pójściu na architekturę, bo jestem całkiem niezła w rysunku i o wiele bardziej mnie to interesuje, jednak wiem, że sytuacja na rynku pracy jest trudna. Nie potrafię obrać innego kierunku zastępczego i czuje, jakbym do niczego się nie nadawała, a 12 lat zakuwania w szkole było na nic. Jedynie co jeszcze mnie trzyma na studiach to właśnie perspektywa dobrego zarobku. Co według Was powinnam zrobić?
    • Przez Danyel27
      Witam 
      Czy znalazła by się tutaj na forum osoba, która studiowała/studiuje architekturę krajobrazu na Uniwersytecie Rzeszowskim?
      Mam kilka pytań. Wybieram się w najbliższym czasie na uczelnie popytać o te sprawy, jednak dobrze było by się czegoś jeszcze dowiedzieć od strony studenta 

      1) Najważniejsze: Czy to, że nie zdawałem na rozszerzeniu żadnego przedmiotu ścisłego może stanowić problem przy rekrutacji? Rozszerzenia zdawałem z polskiego i angielskiego. Poszło całkiem nieźle, natomiast matematykę podstawową zdałem jedynie na 35%.

      2) Z tego co się orientuję nie ma już egzaminów plastycznych na ten kierunek na URZ, trzeba jednak złożyć 10 prac. Czy ktoś mógłby wytłumaczyć trochę jak to ma wyglądać?

      3) Czy rzeczywiście jest tak jak wielu mówi - bez matematyki nie ma sensu wybierać się na architekturę? Matma jest chyba tylko przez 1 semestr/rok chyba. Wszystko da się ogarnąć, pytanie jak skomplikowana jest matematyka na tym konkretnym kierunku 
       
      4) Jest może też jakaś literatura za którą mógłbym się wziąć już teraz przed studiami? Lub cokolwiek co dobrze by było ogarnąć jeszcze przed?

      Może jest ktoś kto również w przyszłym roku wybiera się tam na architekturę krajobrazu. Również zapraszam do rozmowy 

      Z góry dziękuję 
    • Przez kinga469
      Zostałam przyjęta na studia na kierunku architektura zarówno w Poznaniu jak i Gdańsku i... nie mam pojęcia którą politechnikę wybrać. Czy są tu osoby studiujące na PG lub PUT i powiedzą coś więcej o swojej uczelni lub czym się kierować przy wyborze?
    • Przez Kashia
      Przy jednym z progów na architekturze zabrakło mi 0.5 pkt czy jest sens odwoływać sie /prosic o ponowne policzenie wyników?
    • Przez maturzystka2018
      Hej
       
      zbliżają sie egzaminy z rysunku a ja mam pustke. Nie wiem czy mam szanse na dostanie się, pesperktywe ogarniam, ale zaniedbałam rysunek kurs, bo chodziłam, ale z racji kasy musilam przestać...
      To chyba wynika z tego, że mieszkam w takiej dziurze, ani zarobic nie ma gdzie...  
      Nie wiem co robić, bardzo chce isc na architekture, z jednej strony mam zal do siebie...
      Na podstawie czego wybieraja i oceniaja prace ? 
       
       
      Naprawde czuje ze mało poświeciłam na to czasu, jeszcze jest modelowanie.. a ja o tym pojęcia nie mam....
      kurna, co mam robic?
      Czuje, że straciłam tyle czasu na rzeczy zbędne w liceum. Byłam na biochemie... 
       
      Myślicie, że jeszcze sie wyrobie przez 2 tygodnie z rysunkiem? Czy dac sobie spokój? Ale wtedy co ? 
      start z przyszłym roku?  rok w plecy ... 


×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.