Skocz do zawartości
t463759

Co mam zrobić? - dylematy 19-latka.

Rekomendowane odpowiedzi

Dzień Dobry, dopiero co odkryłem to forum, ale od razu chcę Was prosić o poradę.

Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?

Powyższy cytat myślę, że idealnie opisuje co dzieje się w mojej głowie od prawie pół roku :)

Zacznę od tego, że obecnie jestem w 4 klasie Technikum Informatycznego. Posiadam kwalifikacje E.12 (Naprawa i diagnostyka urządzeń komputerowych) oraz E.13 (Administrowanie sieciami i sieciowymi systemami operacyjnymi). W styczniu czeka mnie E.14, czy zdam? Nie mam pojęcia. Osobiście czuję, że tytuł Technika Informatyka nic mi nie da, naprawdę. Może jestem w błędzie, bo młody i głupi. 

I chcę iść na studia, ale zaoczne. Czemu? Ponieważ wolę iść od razu do pracy, a nie przez prawie 5 lat siedzieć dalej na tyłku i nic nie robić, ile można? 

http://www.wit.edu.pl/4/1/oferta-edukacyjna/studia-i-stopnia/informatyczne-techniki-zarzadzania/specjalnosci/

Rozważam ten kierunek. I stopnia zaoczne (specjalizacja: Zarządzanie projektami) oraz po nich II stopnia zaoczne (specjalizacja: Zarządzanie w IT). Od razu pytam czy znacie tę uczelnię, jest w ogóle sens? Z tego co wyczytałem w internecie to uczelnia ma dobrą opinię, a zależy mi na tytule inżyniera, gdyż to podobno ceniony tytuł na rynku pracy. Jeżeli się mylę to poprawcie mnie. Matematyka oraz fizyka nie są moimi ulubionymi przedmiotami, więc nie chcę się męczyć z nimi przez cały tok nauczania. Tutaj jak rozumiem jest tylko matematyka i to tylko przez pierwszy rok, dla mnie bajka. Paradoksalnie nie przepadam też za samą informatyką, klepanie nawet czegokolwiek w HTML czy PHP w szkole to coś czego nie lubię, chociaż nie wiem jakie pieniądze by dawali. 

Teraz przejdę do mojego planu. Zacznę od tego, że mam pomoc od rodziców - oni opłacają mi czesne oraz dają mi 500PLN co miesiąc na konto przez okres studiów. Powiedziałem im, że jak znajdę pracę, która pozwoli mi się utrzymać bez ich 500PLN co miesiąc to wtedy przestaliby je wysyłać. Liczę na znalezienie dobrze płatnej pracy po ukończeniu studiów I stopnia. Wciąż to życzeniowe myślenie, nie wiem jak to wygląda w praktyce. Nie jestem z Warszawy, tylko małego miasteczka z Pomorza. Także jadę sam, będę sam, radzę sobie tam sam.

Więc odliczamy koszty czesnych i od razu dodajemy 500PLN na koncie. Teraz wspomniana wcześniej praca, czyli to co jest obowiązkiem przy studiach zaocznych. Nie mam pojęcia na temat wynagrodzeń, nic a nic. Ile dostanę? Minimalna na rękę od 2018 roku to pewnie będzie ok. 1550PLN. Mój tata zakłada optymistyczny scenariusz w którym dostaję 2500PLN na rękę w pierwszej pracy w Warszawie. Znajdę taką? Pytam poważnie, ponieważ nie znam się. Uważa, że ukończone Technikum Informatyczne coś mi da - ja uważam, że nie. Pewnie niektórzy wiedzą z Was jaka to edukacja w nich jest, serwisant komputerowy to maksimum co znajdę. Więc policzmy, razem z optymistyczną pensją oraz tym co dają rodzice mam 3000PLN na rękę. Kawalerka z opłatami ile może mnie kosztować? 1800PLN? Więcej? Nie chcę się pakować w dzielenie mieszkania i wynajmowanie pokoju, chyba sami rozumiecie. Pracujący człowiek, akurat w moim typie, który lubi spokój po całym dniu i porządek chciałby wynajmować kawalerkę. Dochodzi jeszcze jedzenie, ubrania co jakiś czas, środki czystości, środki higieniczne, komunikacja miejska, załóżmy leki, jakieś wyjścia z poznanymi osobami, doładowania do telefonu itp. Tak zwane przeze mnie "minimum funkcjonowania".  Starczy mi na to?

A może nie porywać się na Warszawę? Inne miasto? Poznań, Gdańsk? Naprawdę nie mam pojęcia, bo nie znam wynagrodzeń, ani zbytnio cen wynajmu kawalerek w danych miastach. Przyjąłem na chwilę taktykę "skok na głęboką wodę", czyli uda się albo się nie uda. Ukończenie uczelni poza stolicą jest czegoś warte? Preferuję kierunek taki jak powyżej podałem, ale jeżeli to tylko ładnie brzmiący kierunek, który ma na siebie zarobić to docenię Waszą opinię nawet jak taka ma być. 

Po prostu chcę po ukończeniu szkoły średniej zadbać o siebie, być w stanie się utrzymać oraz rozwijać. Posiadam pewność siebie, nie mam problemu w kontaktach z ludźmi, lubię wiele rzeczy organizować i dobrze mi to wychodzi czy w szkole czy w domu. Dlatego uważam, że wykorzystując swoje mocne strony powinienem skłonić się ku takiemu kierunkowi jak zarządzanie, ale czy warto? Inwestuję wiele czasu i pieniędzy swoich rodziców w to co zamierzam. Jednocześnie prawdopodobnie mogę żyć jak asceta ledwo wiążąc koniec z końcem, jeżeli będę mało zarabiał. 

A co Wy zrobilibyście na moim miejscu? Chętnie posłucham, może ktoś pomoże mi spojrzeć na kurs, który powinienem obrać na obecnym etapie swojego życia? :) Szczerze? Rozważałem nawet emigrację, ale jedyny język jaki znam to angielski i to raczej na poziomie B2, a nie chciałbym emigrować tylko po to, aby sprzątać mieszkania. Nieważne jakie pieniądze za to by były.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1. Nie wiem czym różni się tytuł inżyniera od licencjata? To ten sam poziom.  

2. Uczelnie solidna i na pewno godna polecenia. 

3. Kierunek dla pasjonatów i osób interesujących się informatyka poza zajęciami.  

4. Matematyka jest przez całe studia w różnych formach. 

5. W pierwszej pracy nie licz na wysoką pensje.  Raczej jest to najniższa krajowa lub niewiele więcej.  

6. Wybór miasta to też kwestia tego gdzie się chce żyć.  Z jakim miastem związać.  To bardzo ważne.  Szczególnie na niestacjonarnych gdzie są dojazdy.  

7. Ogólnie studia niestacjonarne to dobry pomysł. Ale jest to trudniejsze niż na stacjonarnych bo nauka i sporo pracy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję @Łukasz za odpowiedź!

Ad. 1. Też nie wiem, po prostu słyszę w rodzinie takie być może stare myślenie, że inżynier lepszy od licencjata.

Ad. 3. To, że jestem zwykłym użytkownikiem PC, telefonu i czytnika e-booków raczej nie kwalifikuje mnie jako pasjonata? :D 

Ad. 4. Mimo wszystko raczej taka mająca sens, a nie byle tłuczenie matematyki dla samego tłuczenia?

Ad. 5. I właśnie to mnie martwi najbardziej. 

Ad. 6. Byłem wiele razy w Warszawie okazjonalnie, nie jest to złe miasto. Podobno dające najwięcej możliwości, jak to mówią. Aczkolwiek ja z Pomorza i bardziej wolę morskie klimaty i morską scenerię. Dlatego, też rozważałem Trójmiasto albo Szczecin...

Ad. 7. Jestem tego świadomy i z tym się liczę. Po prostu mam wrażenie, że studia dzienne mogą być stratą czasu, który mógłbym poświęcić na zarobek. Dla wielu liczy się papier, musi być bo każdy ma. Z drugiej strony jeszcze się w życiu napracuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Inżynier to pewnie w odniesieniu do kierunków technicznych, a informatyka to bardziej kierunek matematyczny :) inżynierskie różnią się tym od licencjackich, jesli chodzi o infę, że masz dodatkowo przedmioty z elektroniki, automatyki, itp. - zależnie od wydziału - i zazwyczaj studenci informatyki nie lubią tych przedmiotów, są dla nich zbędne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A więc studiując dla licencjatu też można mieć fajne studia i przyszłość @polerst? :) 

Nie chcę mówić, że licencjat jest bezsensu czy coś, tylko się nasłuchałem od pewnych osób, że "a po licencjacie to Ty g... będziesz miał, nie to co Pan inżynier!". Więc po prostu nie rozważałem innych kierunków. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3. Raczej za malo. 

Zdecydowanie polecam Trójmiasto. 

Też jestem z pomorza. 

Na studiach dziennych też trzeba pracować. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@t463759 najlepiej zobacz program studiów i przedmioty jakie są, zazwyczaj tak to właśnie wygląda, że inżynierzy mają coś z przedmiotów technicznych, w końcu to tytuł w naukach technicznych :D myślałem, czy by nie iść na informatykę właśnie i pod uwagę brałem przede wszystkim licencjaty, żeby nie musieć użerać się z podstawami elektroniki, telekomunikacji, czy co tam uczelnia wymyśli :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Łukasz Z tym punktem 3 to taki mały żarcik. Ten kierunek z WIT ładnie brzmi, ale właśnie podchodzę z rezerwą do niego, bo nie chcę studiować coś czego nie lubię.

A jak Trójmiasto to co sądzisz o WSB w Gdańsku albo Gdynii? Myślałem coś o logistyce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, polerst napisał:

@t463759 najlepiej zobacz program studiów i przedmioty jakie są, zazwyczaj tak to właśnie wygląda, że inżynierzy mają coś z przedmiotów technicznych, w końcu to tytuł w naukach technicznych :D myślałem, czy by nie iść na informatykę właśnie i pod uwagę brałem przede wszystkim licencjaty, żeby nie musieć użerać się z podstawami elektroniki, telekomunikacji, czy co tam uczelnia wymyśli :)

I robisz licencjat z informatyki? Myślałem, że tylko inżynier po tym. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie, zdecydowałem się jednak na zupełnie inny kierunek - ale jeśli miałbym iść na informatykę, wybrałbym licencjat, ciekawszy program studiów zwykle :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, polerst napisał:

Nie, zdecydowałem się jednak na zupełnie inny kierunek - ale jeśli miałbym iść na informatykę, wybrałbym licencjat, ciekawszy program studiów zwykle :)

Rozumiem, aczkolwiek to wciąż nie dla mnie :D 

Daliście mi ćwieka z tym licencjatem i czuję, że czeka mnie kolejne kilka godzin na szukanie ciekawych kierunków. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli kręcą Cię tematy dziedzin typowo technicznych, to z pewnością możesz wybrać inżyniera :D mówię to ze swojej perspektywy, że studiując informatykę, nie chciałbym mieć takich "niechcianych zapychaczy"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, polerst napisał:

Jeśli kręcą Cię tematy dziedzin typowo technicznych, to z pewnością możesz wybrać inżyniera :D mówię to ze swojej perspektywy, że studiując informatykę, nie chciałbym mieć takich "niechcianych zapychaczy"

Wiesz, to tak jak w tym cytacie co podałem wyżej. Jestem za młody, aby wiedzieć co mnie kręci. Jednego dnia to, za miesiąc co innego :D Technikum Informatyczne wybrałem, bo tak się mówiło, że dobrze po tym. To jednak nie dla mnie. 

Osobiście jakbym miał wybrać studia takie jakie chcę ja to pewnie filozofia, filologia angielskie czy jakaś psychologia. Coś związanego z handlem, albo służbami mundurowymi. Tylko po co się pchać w coś, po czym skończę w McDonaldzie podając kanapkę drwala jakiemuś ustawionemu programiście, szkoda czasu i pieniędzy :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nigdy nie wiesz gdzie skończysz bo to nie zależy tylko od studiów. WSB to dobra uczelnia. Sieciowa i chyba z sieciowek najlepsza. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz rację @Łukasz, tylko jednak dobrze mieć wykształcenie wyższe. Takie wymagania pracodawców, jak widziałem w wielu ogłoszeniach. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@polerst, @Łukasz

Mimo wszystko chyba jednak zdecyduję się na ten WIT. Ciekawy kierunek, uczelnia solidna. Jakoś to będzie. Jako Technik Informatyk myślę, że bez problemu sobie poradzę z rzeczami komputerowymi. Matmę przeboleję - jest tylko przez pierwszy rok. Reszta przedmiotów, które widziałem jest w moim guście, więc myślę, że mnie zaciekawią.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakoś to będzie:) to najczęściej wypowiadane słowa przez maturzystów;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Materiał idzie na studiach szybko, zawsze możesz ogarnąć sobie podstawy matmy przed październikiem, to klucz do sukcesu, tak myślę :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Wypowiedzi z ostatnich 10 dni

    • AiR i mechatronika to świetne kierunki do pracy w UR i pokrewnych działach. Nie wiem, czy ten program jeszcze żyje, ale stosunkowo niedawno Politechnika Poznańska z Volkswagenem prowadziła studia dualne właśnie z AiR i mechatroniki, gdzie praktyki odbywało się głównie na produkcji, a nie w biurze konstrukcyjnym.
    • Ale o jednym bodaj wspomniałeś, że ustawiają się do niego duże kolejki.
    • U nas też są technolodzy, konstruktorzy. Pracowałem w firmie automotive gdzie technolodzy i konstruktorzy byli potrzebni, tylko ze taki zespół konstruktorów liczył 8 osób, robili prawie to samo codziennie, nic nowego ambitnego nie dostawali. Dlatego jak ktoś złapał doświadczenia to szedł gdzie indziej. Po za tym to co jest najważniejsze w zakładach produkcyjnych to działy RD, które w Polsce nie są za bardzo rozwinięte. W mojej firmie gdzie np. projektowano silnik, cały projekt pochodził z ich rodowitego kraju natomiast u nas była "produkcja". Spotkałem ludzi po AiR, gdzie zostawali inż procesu. Nie oszukujmy się na AiR jest dużo wiedzy ale żeby iść potem na inż procesu to trochę słabo. Robotyzacja i mechatronika to raczej niemcy, u nas jeszcze się ciągnie na "starym sprzęcie".
    • Witaj na forum.  Na pewno rozszerzona matematyka wystarczy zarówno na Olsztyn, jak i Białystok. Co do kierunku to pojedz sobie na targi edukacyjne. Fajne targi sa tez wlasnie w Lomzy w jednym z liceów. Pojedz na dni otwarte i porozmawiaj ze studentami.  Kierunek powinien wynikać z Twoich zainteresowań więc osobie z zewnątrz trudno powiedzieć który będzie lepszy. 
  • Najpopularniejsze tematy na forum

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.